O Agnieszce, właścicielce 60-metrowego mieszkania w Konstancinie pod Warszawą:
- ulubione kolory – oliwkowa zieleń, wrzosowy i ciemny brąz,
- preferowany styl – umiarkowanie nowoczesny,
- materiały – drewno, szkło oraz stal,
- formy – proste,
- ostatnio kupiła – komplet filiżanek do cappuccino.
Przed remontem
- Przestrzeń - zamknięta, ciasna, nie była wystarczająco doświetlona. Poprzedni układ sprawiał, że wnętrze robiło przytłaczające wrażenie.
- Szafki - fronty starej zabudowy nie pasowały do nowej wizji komfortowego, nowoczesnego wnętrza.
- Ściany i podłoga wykończone były płytkami, które właścicielka zdecydowała się usunąć.
Szkoda tracić czasu spędzanego w ciemnej, zamkniętej kuchni, jeśli okna sąsiedniego pomieszczenia eksplodują tak potężną dawką światła i zniewalającej zieleni – pomyślała Agnieszka, gdy tylko zobaczyła to mieszkanie w podwarszawskim Konstancinie. Rzeczywiście, widoku z okien nie przesłaniają żadne budynki, a co więcej – można przez nie obserwować polowe prace sąsiadów, zamieszkujących usytuowane nieopodal nieduże gospodarstwo.
Krok 1
Dlatego pierwszą decyzją, jaką podjęła nowa właścicielka mieszkania, była niewielka przebudowa wnętrza. Projekt realizacji, łącznie z rozplanowaniem nowego układu kuchni i doborem materiałów, przygotowała jej znajoma i projektantka Dorota Dąbrowska. Wyburzenie i przesunięcie ścianek działowych pozwoliło połączyć przestrzeń kuchenną z fragmentem zapożyczonym od salonu, na którym została zaplanowana komfortowa, jasna jadalnia.