Czy trudno samemu wybudować dom? Oto projekt przeznaczony do samodzielnej budowy
Budując według tego projektu, niewiele można zepsuć. Projekt domu Murator D49 – Z kominkami z założenia został przewidziany do samodzielnej budowy systemem gospodarczym. Dom ma prostą bryłę, bez wykuszy i załamań ścian. Jego budowę ułatwia brak poddasza użytkowego i prosta konstrukcja dachu.
Autor: Katalog Murator PROJEKTY DOMÓW
Projekt domu Murator D49 – Z kominkami
autor projektu: architekt Piotr Drozd
- powierzchnia netto 87,3 m²
- powierzchnia domu 87,3 m²
- powierzchnia zabudowy 118,0 m²
- kubatura 420 m³
- minimalne wymiary działki 24,8 x 16,8 m
Projekt do budowy systemem gospodarczym
- Bryła domu jest bardzo prosta, obrys ścian zewnętrznych na planie prostokąta. Nie ma żadnych wykuszy ani załamań ścian, które komplikowałyby budowę.
- Dom jest parterowy – brak poddasza użytkowego ułatwi budowę. Niepotrzebny jest strop gęstożebrowy ani żelbetowy, których wykonanie wymaga doświadczenia i pewnych umiejętności. Drewniany strop powstaje razem z konstrukcją dachu.
- Konstrukcja dachu jest prosta. Dach nie ma skomplikowanej geometrii, jest prosty, dwuspadowy. Jego konstrukcję stanowią drewniane wiązary dachowe. Można je zrobić samodzielnie z desek (w projekcie są bardzo dokładne rysunki) lub zamówić gotowe wraz z montażem w wytwórni.
- Ściany zewnętrzne są dwuwarstwowe, wykonane z betonu komórkowego ocieplonego styropianem – najbardziej typowa, najczęściej stosowana technologia. Jeśli ściany zostaną równo wymurowane, przyklejenie do nich styropianu nie będzie problemem. Dla niedoświadczonego wykonawcy trudniejsze może być jedynie wykonanie tynku cienkowarstwowego na siatce.
- Wewnątrz nie ma żadnych ścian nośnych, bo wiązary dachowe opierają się tylko na ścianach zewnętrznych. To upraszcza budowę. Wnętrze można kształtować dokładnie według potrzeb, dowolnie ustawiając lekkie ścianki działowe z płyt gipsowo-kartonowych.
Jakiego projektu szukał Wiesław - nasz inwestor?
Wiesław jest hydraulikiem i złotą rączką. Ma też spore doświadczenie budowlane. Potrafi rozprowadzić instalację sanitarną, hydrauliczną i gazową, naprawić popękaną ścianę, położyć kafelki, wymienić przeciekający zlew. W domu umie zrobić niemal wszystko.Teraz postanowił się zmierzyć z przedsięwzięciem poważniejszym – postawić wolno stojący dom dla swojej czteroosobowej rodziny.
– Nie planuję niczego wielkiego – mówi o swoim pomyśle Wiesław. – Chcę zbudować dom dokładnie na miarę naszych potrzeb, idealnie dopasowany do naszej rodziny. Przytulny, z przestronnym tarasem. Mamy 700-metrową działkę na Mazurach, w pięknym miejscu pod lasem. Marzy nam się dom ładnie wkomponowany w otoczenie. Taki, w którym można by mieszkać przez cały rok.
Dlaczego wybrał projekt domu Murator D49?
Dom ma 87,3 m² powierzchni, dwie łazienki, kuchnię, jadalnię, pokój dzienny z wyjściem na taras, trzy sypialnie, wygodny przedsionek i przylegające do niego pomieszczenie gospodarcze.
Inwestor uznał, że liczba i rozkład pomieszczeń zapewnią jego rodzinie całkiem wygodne mieszkanie. Dom jest mały, ale rozsądnie zaprojektowany, a na marzenia o większej powierzchni można sobie pozwalać tylko wtedy, gdy jest się gotowym na większe koszty.
– Dwa kominki – jeden w pokoju dziennym, drugi na tarasie – to wspaniały pomysł, zwłaszcza dla nas – ucieszył się Wiesław. – Na tarasie będziemy całymi wieczorami przesiadywać i biesiadować – dodał. Jedyna zmiana, która będzie konieczna, to powiększenie tarasu.
Projekt przewiduje taras szeroki na 3 m. – Za mały – stwierdził pan Wiesław i zaczął obliczać. – Pierwszym meblem, który na nim stanie, będzie stół. Przeciętny ma metr szerokości. Trzeba dodać do tego po 60 cm na krzesła... Przydałby się przynajmniej jeden metr więcej – uznał.
Wiesław wolałby zbudować inne ściany wewnętrzne. Projekt przewiduje kartonowo-gipsowe ze wzmocnieniem tych ścian w kuchni i łazience, tam, gdzie znajdzie się instalacja wodno-hydrauliczna i gdzie mają zawisnąć szafki. – W tych pomieszczeniach zastosuję raczej ściany działowe z lekkiej cegły. Może nawet nie będę ich tynkował. Starannie zrobione ściany z surowej, ładnej cegły mogą ładnie wyglądać – planuje.
Co zrobi sam na budowie?
Wiesław miał problem z określeniem, które roboty sprawią mu największy kłopot. – Chyba wykop pod fundamenty – rzucił ze śmiechem – robota najłatwiejsza, ale najbardziej czasochłonna i męcząca. A tak poważnie – na pewno nie podjąłbym się montażu dźwigarów. Za duże ryzyko popełnienia błędu. Lepiej powierzyć to fachowcom.
Wylanie ławy fundamentowej, położenie fundamentów i postawienie ścian zewnętrznych, z tym sobie poradzę – wyliczał. – Wszystkie nadproża kupię gotowe, okna także. Postaram się zadbać o to, by w cenie był montaż. Ścianki działowe postawię sam, kominy też. Przewiduję gotowe kominy z ceramiki lub z blachy. Zrobię wieniec, ale nie będę mieszał cementu na budowie, tylko zamówię gruszkę i wyleją mi całość za jednym zamachem. Będzie taniej.
Rozważę zatrudnienie zbrojarza, choć może z odpowiednim sprzętem poradzę sobie sam. Strop odeskuję, pokrycie z gontów bitumicznych mogę też ułożyć, korzystając z instrukcji producenta. Jeśli jednak się okaże, że stać mnie na dachówkę, zatrudnię wykwalifikowanego dekarza. Rozprowadzenie rur spustowych i rynien wezmę na siebie. Sam też wykonam wszystkie roboty hydrauliczne. Podłączenia gazowego nie przewiduję, bo w okolicy nie ma gazu.
Ze wstępnych wyliczeń naszego gościa wynikło, że jest w stanie systemem gospodarczym wykonać mniej więcej 80 proc. wszystkich robót. W ten sposób od wiosny do jesieni postara się zamknąć stan surowy. W kolejnym roku zamierza wykończyć wnętrza i wykonać elewacje. Tempo prac będzie zależało tylko od tego, ile zgromadzi funduszy. A zatem – trzymamy kciuki!