30 lat temu sami zbudowali dom. Kosztował 120 tys. złotych. Dziś mówią: to była najlepsza decyzja. Ich dom ma 94 m² i powstał w 3 miesiące

2026-02-20 10:12

To mały dom, a wielka historia o tym, jak zmieniało się budownictwo w Polsce. W 1995 roku - tak, ponad 30 lat temu! - Murator sformułował dekalog Domu Dostępnego. "Nie buduj domu drogiego i nie buduj dłużej niż 6 miesięcy" - radziliśmy. Akcja „Buduj dom z Gazetą i Muratorem” miała pokazać, że te domy warto budować. Pierwszy zbudowało małżeństwo z Trzebnicy pod Wrocławiem. Odwiedzamy ich po 30 latach.

Akcja „Buduj dom z Gazetą i Muratorem” – odważna decyzja w 1995

Założenie? Organizatorzy – zapewniają pomoc organizacyjną i prawną. Chętni do budowy domu – sprzedają własne mieszkanie i pozyskują brakujące finansowanie z kredytu. Celem akcji „Buduj dom z Gazetą i MURATOREM” było pokazanie, że dom jednorodzinny o przyzwoitym standardzie nie musi być duży; że można budować „pod klucz” tanio i w krótkim czasie. „Murator” i „Gazeta Wyborcza” szeroko reklamowały akcję, szukając chętnych do zbudowania „Popularnego” – projektu DOMU DOSTĘPNEGO autorstwa pracowni architekta Zbigniew Zbyszyński. Dom o powierzchni użytkowej niecałe 94 m². Wybrano rodzinę Ziółkowskich z Trzebnicy.

Dom Dostępny 30 lat temu w Muratorze
Dom Dostępny

Autor: Archiwum redakcji

Ten dom opisywaliśmy w 152 wydaniu miesięcznika „Murator” (12/96). Założeniem budowy zgodnie z ideą Konkursu DOM DOSTĘPNY było pokazanie potencjalnym inwestorom, że dom jednorodzinny o przyzwoitym standardzie można wybudować „pod klucz” stosunkowo tanio i w krótkim czasie

Dom Dostępny

i

Autor: Archiwum prywatne Tak wyglądał dom na etapie budowy. Ściany z bloczków trocinowobetonowych
Dom Dostępny

i

Autor: Archiwum redakcji

Dekalog Domu Dostępnego

  1. Dom może zbudować czteroosobowa rodzina, która jest w stanie spłacać kredyt do wysokości 25% dochodów rodziny brutto miesięcznie
  2. Nie buduj domu drogiego
  3. Nie buduj dłużej niż 6 miesięcy
  4. Buduj dom zgodny ze wszystkimi normami budowlanymi (przede wszystkim o ochronie cieplnej budynku)
  5. Buduj dom trwały
  6. Buduj dom ładny i funkcjonalny
  7. Buduj dom przyjazny dla środowiska (użyte materiały, odprowadzanie ścieków itp.)
  8. Buduj dom na niewielkiej (taniej) działce (również w zabudowie szeregowej)
  9. Buduj dom mały, niepodpiwniczony
  10. Buduj dom tani w eksploatacji

Radość i lęk. Rodzina, która postawiła na mały dom 94 m²

Renata – nauczycielka języka polskiego w wiejskiej szkole, Kazimierz – współwłaściciel firmy produkującej meble; dwoje dzieci: 14-letnia Ola i 6-letni Krzysztof.

Pani Renata: – W 1987 roku kupiliśmy 61-metrowe trzypokojowe mieszkanie w bloku w Trzebnicy. To było spełnienie naszych planów i marzeń, ale… czytaliśmy Muratora, „Popularny” podobał nam się bardzo, a propozycja budowania kusiła.

W zgłoszeniu napisali: „Mamy 40-tkę i stosunkowo małe dzieci. Jest to dla nas najlepszy i ostatni moment, żeby bez wypruwania żył zapewnić rodzinie lepsze warunki mieszkaniowe. Do samodzielnego budowania skutecznie zniechęciły nas przykłady z życia rodziny i sąsiadów, którzy własne domy stawiali przez kilka lat”.

Pan Kazimierz: – I zostaliśmy wybrani! Wielka radość, a potem strach. Tak radykalna zmiana w naszym życiu, czy damy radę, czy to się powiedzie?!

Wydarzenie było sensacją – zarówno dla samych zainteresowanych, jak i dla 14-tysięcznej Trzebnicy. Pojawiła się nawet plotka, że Ziółkowscy wygrali dom. Inna plotka głosiła, że budują nie dom, lecz altanę. I coś w tym było…

Pani Renata: – Pamiętam, kiedy były już fundamenty, stanęliśmy w ich obrysie i naszła nas chwila zwątpienia: „Powierzchnia jest za mała! Nie da się w takim domku mieszkać”.

Finansowanie i budowa: 120 tys. zł, kredyt i trzy miesiące pracy

Połowa środków z kwoty 120 tys. zł, bo tyle ostatecznie kosztował gotowy dom, pochodziła ze sprzedaży mieszkania, połowa to kredyt hipoteczny z PKO BP. Pozwolenie uzyskali w dwa i pół tygodnia. Organizatorzy akcji pomogli znaleźć firmę wykonawczą i budowa ruszyła – relacjonowana co tydzień w „Gazecie Wyborczej”, co miesiąc w „Muratorze”.

„Popularny” został wybrany nieprzypadkowo. Dom z pracowni Zbigniew Zbyszyński i Wojciecha Drajewicza stał się przebojem w historii DOMÓW DOSTĘPNYCH.

Architekt tak wspomina powstanie projektu:

– W nowych realiach ekonomicznych klienci zaczęli pytać o domy 100–120 m², energooszczędne i niewymagające dużych nakładów inwestycyjnych. Właśnie dla tej grupy powstał ten projekt. Zdobył taką popularność, że musieliśmy zatrudnić dodatkowych pracowników do obsługi zainteresowanych z całej Polski. Sprzedaliśmy grubo ponad tysiąc projektów „Popularnego”.

Zbigniew Zbyszyński także zaangażował się w organizację budowy w Trzebnicy. Wybrał technologię budowy ścian – bloczki trocinowo-betonowe, pomógł znaleźć ekipę wykonawczą.

– Wszyscy mieliśmy niesamowity zapał – wspomina tamten czas Jacek Kulesza, wtedy dziennikarz „Gazety Wyborczej” relacjonujący budowę. – Byliśmy zaangażowani i przejęci.

Renata i Kazimierz pamiętają: – Chociaż pracownicy na budowę byli brani z pośredniaka, wszyscy pracowali z niesamowitym oddaniem. Tak naprawdę dopiero uczyli się budować, ale serca im nie brakowało.

Budowa miała zakończyć się 6 października, po trzech miesiącach, ostatecznie przeciągnęła się do początków listopada, głównie z powodu deszczu. Trzeba było też wzmocnić posadowienie domu na zboczu wzgórza.

W dniach 26–27 października zorganizowano Dzień Otwarty. Przyszło kilkadziesiąt osób zainteresowanych ideą małego domu, niektórzy przyjechali z daleka.

Wprowadzone zmiany w projekcie „Popularny”

„Podczas badań geologicznych poprzedzających budowę okazało się, że trzeba wzmocnić fundamenty budynku. […] Na parterze, kosztem spiżarki, WC rozrosło się do łazienki z natryskiem. Na poddaszu doszło okno połaciowe. Podłogę w pokoju dziennym i sypialni zdecydowali się wyłożyć drewnopodobnymi panelami podłogowymi, a w kuchni i części korytarza – płytkami ceramicznymi. Ponadto – na prośbę wykonawcy – ścianki działowe na parterze zostały wykonane z bloczków trocinowo-betonowych zamiast z płyt gipsowo-kartonowych.” Murator 12/96

29 lat później: czy mały dom 94 m² nadal się sprawdza?

Po 29 latach zastajemy kochających się dwoje ludzi. Zachowali pogodę ducha, którą czas – jak wiadomo – potrafi zmącić. Ola i Krzysztof są już dorośli, założyli rodziny, mieszkają we Wrocławiu.

Budynek ma nową elewację, wymieniono deski na szczytach oraz dachówkę – teraz karpiówka dodaje domowi elegancji. Taras jest nowy – szerszy niż w pierwszej wersji.

Pani Renata: – Sprawdziło się wszystko: rozkład pomieszczeń, zmiany, które na etapie adaptacji projektu wprowadziliśmy: łazienka na parterze zamiast WC, podniesienie sufitu na poddaszu ponad jętki – to daje przestronność; ogrzewanie kotłem gazowym.

Pan Kazimierz: – Dom okazał się funkcjonalny, wygodny, tani w utrzymaniu. Założenia DOMU DOSTĘPNEGO sprawdziły się w stu procentach.

Nowe wymagania izolacyjności: dach i 30 cm wełny mineralnej

To, co zmieniło się przez lata, to wymogi izolacyjności budynku. 12 cm w szczytach i dachu to dziś zdecydowanie za mało, dlatego wymieniono pokrycie dachu, by na nowo ułożyć izolację – 30 cm wełny mineralnej. – Zrobiło się znacznie cieplej w domu – stwierdza pan Kazimierz.

Mały dom kontra wielkie rezydencje. Kto dziś wygrywa?

Puentę po latach dopisuje sąsiedztwo domu państwa Ziółkowskich. Dużo wielkich jednorodzinnych budowli wznoszonych w tym samym czasie, duchem jeszcze w poprzedniej epoce. W większości tych domów mieszka po dwoje ludzi, którzy mają teraz problem z metrażem i z ogrzewaniem.

A pani Renata tak formułuje opinię o swoim domu: – To był idealny dom, kiedy mieszkały w nim cztery osoby i jest w sam raz, kiedy mieszkamy już we dwoje. Czego chcieć więcej?

Murator Google News
Szkoła budowania
18. Konstrukcja dachu, wybór pokrycia dachowego, kominy. Szkoła budowania
Murator Remontuje #2: Ogrzewanie elektryczne
Materiał sponsorowany
Materiał sponsorowany