Miarodajny na miarę potrzeb i możliwości: realizacja wierna projektowi

2020-05-21 8:57 Ewa Wajsberg, projekt domu: architekt Przemysław Biryło
Miarodajny na miarę potrzeb i możliwości
Autor: Piotr Mastalerz Dom ma plan litery T, ale obrys w kształcie prostokąta. To przez niewielkie podcienie - zadaszone części przed wejściem i przy tarasie

To dom z najpopularniejszej serii naszych projektów gotowych - Miarodajnych. Realizacja jest wierna rozwiązaniom projektowym. Najważniejszą zmianą jest indywidualna adaptacja poddasza, zresztą przewidziana przez architekta.

– Zaprojektowałem całą serię Miarodajnych. Aż zabrakło dla nich liter alfabetu. Domy te różnią się programami funkcjonalnymi, ale wszystkie są jak najprostsze, kompaktowe, ekonomiczne, funkcjonalne, pozbawione ozdób, które nie służą jakości. Wymykają się modom, bo bazują na tradycyjnej formule zwartego prostopadłościanu o stromym dachu, który w naszym klimacie jest najrozsądniejszym rozwiązaniem. Chroni przed śniegiem i deszczem, najłatwiej go wpisać w różne konteksty architektoniczne. Krajobraz moim zdaniem jest lepszy dzięki takim domom. A podobne proporcje mają 100-200-letnie wiejskie murowane chaty, którymi dziś się zachwycamy – tłumaczy architekt Przemysław Biryło.

Miarodajny na miarę potrzeb i możliwości
Autor: Kolekcja Muratora, muratorprojekty.pl Miarodajny – wariant II – Murator C333b, architekt P. Biryło. Podcienie, wyróżniające ten projekt z rodziny Miarodajnych, zaakcentowano okładziną z poziomo montowanych desek, podobnie podkreślono szczyty domu Link: Sprawdź szczegóły projektu
Miarodajny na miarę potrzeb i możliwości
Autor: Piotr Mastalerz W zrealizowanym projekcie zaadaptowano poddasze na cele mieszkalne. Okna na poddaszu rozmieszczono w ścianach szczytowych budynku

Racjonalny projekt i wierna realizacja

– Początkowo planowaliśmy budowę domu wg indywidualnego projektu. Ale pojechaliśmy na targi budowlane, zajrzeliśmy do katalogów i tam wśród bardzo wielu domów znaleźliśmy właśnie ten. Nic nie trzeba było zmieniać. Dom miał właśnie taki układ funkcjonalny, o jakim myśleliśmy. A poddasze dawało dodatkowe możliwości. No i urzekła nas ta prostota: w wyważony sposób podzielone elewacje, dobre proporcje tynku i drewna, spadek dachu – mówi właściciel.
Inwestorzy mieszkali wcześniej w mieście, ale mieli już dość zanieczyszczonego powietrza, trawników pełnych zasadzek, setek okien i samochodów jako stałego widoku z okien. - Coraz częściej przypominały się nam sielskie wakacje u babci na wsi. Tu częścią naszej działki jest las. Sporą część samosiejek zachowaliśmy, więc z sauny wychodzimy wprost na okoliczną zieleń. Ponieważ działka znajduje się na lekkim podwyższeniu, mamy z tarasu zielony widok po horyzont – tłumaczy właściciel, który 2 lata temu z żoną i dwojgiem dzieci przeprowadził się w okolice rezerwatu Gałków.

Miarodajny na miarę potrzeb i możliwości
Autor: Piotr Mastalerz Ścieżki biegną po linii prostej, podziały mają kształt prostokątów. A ich zróżnicowanie kolorystyczne to efekt użycia różnych rodzajów kamienia

Świadoma i szybka budowa domu wg projektu Miarodajny

Budowa, przy której zatrudniona została sprawdzona, lokalna firma, przebiegła bardzo sprawnie. Architekt podkreśla, że jego projekt przewiduje wykorzystanie standardowo dostępnych technologii i materiałów, właśnie po to, by ten etap przebiegał bezproblemowo. Żelbetowe ławy fundamentowe kładziono w marcu 2017 r., rok i pięć miesięcy później dom – wymurowany z pustaka ceramicznego, z żelbetowym stropem i drewnianą konstrukcją dachu – był gotowy. Żadna ścianka kolankowa nie została podniesiona. Realizacja wiernie trzyma się projektu.
– Był taki moment podczas budowy, że zastanawialiśmy się, czy podnosić ściankę kolankową, czy nie. Ale wykonałem odpowiednie symulacje i wyszło mi z nich, że skosy nie będą przeszkadzały w pomieszczeniach na poddaszu. Wiedzieliśmy, że jeśli zrezygnujemy z jakiegoś elementu projektu albo coś dodamy, budynek straci. Mieliśmy twarde założenie, by to było właśnie to – podkreśla właściciel, zawodowo związany z budownictwem.

Przeczytaj też:

Budowa Miarodajnego według firmy wykonawczej. Powstało już 10 takich domów>>>

– To ludzka cecha chcieć zmieniać wszystko po swojemu. Praca z inwestorami nauczyła mnie, że często ze względów ekonomicznych rezygnuje się z deskowania na elewacji. Bywa, że inwestorzy ulegają też pokusie podniesienia ścianki kolankowej, by uzyskać więcej przestrzeni. To już ma większe konsekwencje. Bo jeśli podniesie się ściankę o więcej niż jeden pustak, dom traci proporcje budynku mieszkalnego. Trzeba by je na nowo układać, wszystko przeprojektować. Przy podniesionej ściance do góry idą też okna połaciowe, przestają być oknami, bo nie można przez nie wyjrzeć. W tym przypadku widać dużą świadomość inwestora, że warto jednak trzymać się projektu. Taki dom cieszy oko – komentuje architekt.
Jeden niewielki detal różni tę realizację od projektu. Architekt zaprojektował wykończenie dachu u dołu poziomą drewnianą listwą czołową przybijaną do krokwi i zasłaniającą je. Wykonawca zniechęcał do tego rozwiązania, sugerował, że może być problematyczne, jeśli chodzi o wodoszczelność. A właściciel, choć detal bardzo mu się podobał, nie chciał forsować go wbrew robotnikom.

Miarodajny na miarę potrzeb i możliwości
Autor: Piotr Mastalerz Podcień tarasowy, który jest przedłużeniem przestrzeni salonu, ociepla drewniana okładzina

Klonowanie Miarodajnego

Dom powstał dla czteroosobowej rodziny, stoi blisko ściany sporego zagajnika, którego część wchodzi w obręb 2000-metrowej działki. Wycofano go lekko w bok i do tyłu w stosunku do bramy wjazdowej. Trzy gabiony akcentują wjazd na teren działki, a pierwszym widocznym zabudowaniem jest garaż połączony z sauną i pokojem do majsterkowania (60 m2). Właściciele powielili w nim formę Miarodajnego. Budynek zachowuje jego proporcje, spadek dachu (35o), a nawet wykończenie ścian szczytowych drewnem. – Zachowanie spójności było dla nas kluczem – tłumaczą (autorem projektu garażu i adaptacji Miarodajnego jest architekt Andrzej Kroszczyński z pracowni Styl Bau). W garażu są dwa stanowiska, ponadto miejsce na motocykl i rowery. Wejście do sauny znajduje się na tyłach budynku.

Przeczytaj też:

Miarodajny - najlepszy projekt Muratora. 6 powodów, dla których pokochali go inwestorzy z całej Polski

Budynek mieszkalny ma plan litery T, ale obrys w kształcie prostokąta. To przez niewielkie podcienie, zadaszone części przed wejściem i przy tarasie, wsparte na słupach. Właśnie nimi C333b – wariant II różni się od innych domów z rodziny Miarodajnych. Podcienie, podobnie jak szczyty, zaakcentowano okładziną z poziomo montowanych desek modrzewia syberyjskiego zabezpieczonego bezbarwnym lazurem. Z tego samego materiału jest posadzka tarasu. Dom ustawiono na działce tak, by część wypoczynkowa z tarasem wychodziła na południowy zachód. – To korzystne ustawienie, takie właśnie sugerujemy. Dom jest bardzo otwarty, duże przeszklenie od południa pozwala mu biernie łapać ciepło – podkreśla Biryło.
Dach pokryto antracytową dachówką ceramiczną, a od południowego zachodu zamontowano na nim 23 panele fotowoltaiczne o mocy 7 kWh. Rodzina jest jeszcze przed rocznym rozliczeniem, ale właściciel zakłada, że taka moc powinna wystarczyć mieszkańcom na zaspokojenie ich bieżących potrzeb. Ponieważ od początku planowano zagospodarowanie poddasza, trzeba było wybrać położenie okien. – Zdecydowano się tu na okna w ścianach szczytowych, co jest najlepszym rozwiązaniem – komentuje architekt.

Przyjemności zagwarantowane w standardzie

Również we wnętrzu nie było większych zmian. Dom nie jest duży (parter zajmuje 96 m2), ale dzięki możliwości dowolnego zagospodarowania poddasza powiększono go o dodatkowe 72 m2.
Ściany działowe parteru stanęły zgodnie z planem. Zrezygnowano tylko z ubikacji przy przedsionku. Zmieniono też funkcje pokoi leżących przy południowo-wschodniej ścianie domu. Zamiast dwóch sypialni z oryginalnego projektu pojawiły się dwa gabinety, dla żony i męża, oraz tzw. gralnia. Właściciele nie chcieli mieć telewizora w salonie, na rozrywkę przeznaczyli osobne, zaciemniane pomieszczenie. Dzięki temu salon może służyć życiu rodzinnemu i spotkaniom towarzyskim. Duże przeszklenie od strony tarasu dobrze go doświetla. – Nie mamy poczucia, że ten dom jest duży, a jednak otwarta przestrzeń dzienna ma aż 45 m2. Zależało mi na tym, by uzyskać wrażenie przestronności – zaznacza architekt.
– Salon jest najprzyjemniejszym miejscem w domu – potwierdza właściciel. – Jest jasny, ściany pomalowaliśmy na biało, tak jak elewacje. Nawet jeśli nie wychodzimy na zewnątrz, widzimy z niego las, a wieczorami – wspaniałe zachody słońca.
Zdecydowano, by na ścianach nie było gładzi, ale mające grubszą fakturę tynki cementowo-wapienne. – Są bardziej wytrzymałe od gładzi. Poza tym bardziej nam się podobają. Pracowałem przy kilku rewitalizacjach zabytkowych budynków i tam właśnie takie tynki zaleca konserwator – wyjaśnia inwestor.
Na górze jest typowa strefa nocna, zajęły ją sypialnie, garderoba i łazienka z centralnie usytuowanym holem. W aranżację wnętrza udało się wkomponować kilka słupów drewnianej konstrukcji dachu. Sama więźba jest jednak ukryta. Schody żelbetowe pokryto wykładziną. Właścicielom podoba się, że rano na śniadanie schodzą po miękkim podłożu. Barierka jest szklana.
Jeśli chodzi o pomieszczenia techniczne, zaprojektowana kotłownia jest dzięki swym rozmiarom możliwie uniwersalna: nadaje się, jeśli dom ogrzewany jest paliwem stałym, ale także odnawialnym, jak bardziej ekologiczny pelet, jeśli ma mieć pompę ciepła lub gaz. W tym przypadku ogrzewanie jest na gaz, a w budynku działa też kominek inteligentny z centralką i zasobnikiem, który utrzymuje zadaną temperaturę. Dzięki rekuperacji raz ogrzana przestrzeń długo pozostaje ciepła, a powietrze, które bywa w okolicy zanieczyszczone, jest zawsze świeże. – Myśleliśmy, że skoro zamieszkamy blisko lasu, nie będzie z tym problemu. Jeśli chodzi o smog, jest lepiej niż w mieście, wskazania czujnika umieszczonego na lokalnej szkole są niższe, niż były w Łodzi. Ale jednak regularnie wymieniamy filtry, bo po 3 miesiącach są już czarne – mówi właściciel.

Miarodajny na miarę potrzeb i możliwości
Autor: Piotr Mastalerz Podcień tarasowy, który jest przedłużeniem przestrzeni salonu, ociepla drewniana okładzina
Miarodajny: grupa na Facebooku

Na Facebooku powstała specjalna grupa dla wszystkich fanów Miarodajnego. Umożliwia wygodną wymianę bezcennych doświadczeń pomiędzy osobami, które już go zbudowały, budują, lub dopiero planują zbudować. Masz pytania? Chcesz się podzielić swoją historią z budowy? Zapraszamy do dołączenia!

Projekt Miarodajny na Facebooku >>

Na swoim terenie

Zwraca uwagę pieczołowicie zagospodarowany teren wokół budynków. Podjazd jest z betonowej kostki, ale już ścieżki, poprowadzone w linii prostej, wyłożono kremowym kruszywem dolomitowym. Białym kamieniem wysypana jest z kolei duża, ukryta w ziemi donica, w której posadzono młode drzewa. – Pierwsze nasze podejście do projektu zieleni na działce było klasyczne. Chcieliśmy trawnik, żywopłot, boisko dla dzieci. A potem, podczas jednego ze spacerów po okolicy, poznaliśmy lokalnego miłośnika pszczelarstwa, który to wszystko wywrócił do góry nogami. Postanowiliśmy sami zbudować ule.
Ule, w których żyją dwie rodziny pszczół (ok. 10 tys. osobników), stanęły od strony południowej. Bliżej lasu stworzono permakulturowy ogród warzywny. W niewysokich donicach warstwy ziemi przemieszane są z warstwami torfu, patyków i wapna, a ich specyficzny układ sprawia, że ziemia sama się nawozi i nie wymaga dużej pracy łopatą.

Przeczytaj też:

Ekowarzywnik: przygotowanie miejsca i kultywacja gleby „bez kopania”

Decyzja o powstaniu uli ma mnóstwo konsekwencji, jeśli chodzi o dobór roślin. Wszystkie, które teraz rosną na działce, są to rośliny miododajne. W roli żywopłotu występuje irga błyszcząca. Mamy budleje Dawida, krzewy, które przyciągają stada motyli, są dla nich sypialnią, stołówką i schronieniem. Zwykłe przejście z domu do garażu staje się dla nas wyciszającą sesją terapeutyczną, gdy te motyle się wzbijają i krążą wokół krzewów. To bardzo kojące doświadczenie. W części ogrodowej zasadziliśmy: lawendę, tymianek, miętę, kocimiętkę, tamaryszek, szałwię, berberys, tawuły japońskie i kocanki włoskie, które pachną jak maggi do rosołu. Z drzew – robinia akacjowa, czeremcha i ewodie koreańskie i za chwilę dotrze judaszowiec kanadyjski, niesamowite drzewo, które kwitnie całym sobą – opowiada z dumą.

Magazyn Murator
Murator 6_2020

Autor: archiwum serwisu

Więcej zdjęć z prezentowanego domu znajdziesz w czerwcowym wydaniu miesięcznika "Murator". Ponadto w numerze:

> Murowanie ścian bez błędów. Na co zwrócić uwagę?

> Wykańczamy łazienkę na poddaszu. Poradnik budowlany krok po kroku

> Modernizacja ogrzewania – w co warto zainwestować?

> Czy będzie łatwiej zbudować dom? Sprawdź, co się zmienia w przepisach

> Ogrodzenia – rodzaje, zasady montażu, koszty

Szukasz projektu domu? Zobacz nasze propozycje:

Projekty gotowe
Ramka polecamy Projekty Muratora

Autor: Redakcja

Zaufaj doświadczeniu Muratora!

Od ponad 20 lat pomagamy spełniać marzenia o własnym domu. Dołącz do grona 155 000 zadowolonych Klientów.
W naszej Kolekcji znajdziesz ponad 1600 projektów gotowych domów dopasowanych do różnych potrzeb inwestorów. Zespół architektów Muratora pomoże w dobraniu projektu odpowiedniego do Twoich oczekiwań, wymiarów działki i jej usytuowania względem stron świata. Wraz z projektem otrzymasz także pakiet dodatków i ofert specjalnych, dzięki którym zaoszczędzisz na koszcie budowy.
Wykonujemy także projekty na indywidualne zamówienie.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE