Tradycyjny, przyjazny i funkcjonalny dom - realizacja gotowego projektu Muratora

2019-02-18 13:42 Anna Grabowska; Projekt domu: architekt Katarzyna Słupeczańska
Letni wieczór - realizacja projektu Muratora
Autor: Piotr Mastalerz Letni wieczór – Murator M44 w rzeczywistości. Biorąc pod uwagę wygląd bryły, najważniejszą zmianą w stosunku do projektu gotowego było zastosowanie dachówki w kolorze czerwonym

Czasem zdarza się, że gotowy projekt domu do tego stopnia odpowiada potrzebom inwestorów, że realizują go prawie bez wprowadzania zmian. Tak właśnie było w przypadku projektu domu Letni wieczór.

Inwestorzy kupili działkę położoną na obrzeżach miasta, 300 m od lasu i pół kilometra od jeziora. Jednak parcela przy wszystkich swoich zaletach stwarzała również określone wymagania co do gabarytów zamawianego projektu domu. 

Marzenia i kompromisy dotyczące projektu domu 

Na posesji o powierzchni 777 m2 i szerokości około 20 m mógł stanąć tylko dom o zwartej sylwetce i szerokości nieprzekraczającej 13 m. Aby wygodnie dojechać do centrum miasta, a w przyszłości dowozić dzieci do szkoły, inwestorzy potrzebowali dwustanowiskowego garażu. Poza tym istotne były też wielkość i charakter pomieszczeń mieszkalnych. – Zależało nam na tym, aby pokoje na górnej kondygnacji były dosyć przestronne. Nie musiało ich być wiele, ważne, by były ustawne. Nie za duże, bo to nie wygląda przytulnie, ale i nie za małe – mówi inwestorka. Inwestorzy, zwolennicy nowoczesnej architektury, chętnie zdecydowaliby się na bryłę z płaskim dachem. Jednak po uzyskaniu warunków zabudowy wiedzieli, że muszą szukać projektu z połaciami nachylonymi pod kątem 45o (plus minus 10%). Ich wymagania i marzenia w największym stopniu spełniał projekt domu Letni wieczór – Murator M44.

Przyjazny i funkcjonalny dom - projekt dostosowany do potrzeb

Letni wieczór to przytulny dom o wysokim dachu. Budynek opisano na planie przypominającym literę T. Jego sylwetka – przy całej swojej prostocie – jest więc dosyć interesująca. Drogę do drzwi wejściowych osłania długi i praktyczny podcień. Drugi, niezbyt głęboki, stanowi zadaszenie nad tarasem od strony ogrodu. Rodzina może wypoczywać również na którejś z dwóch loggii ukrytych pod szerokim okapem dachu. Dodatkową ozdobę bryły stanowi ryzalit zaplanowany na fasadzie, zapewniający domownikom panoramiczny widok na to, co się dzieje przed domem. Lekkości dodają murom duże przeszklenia dobrane odpowiednio do funkcji pomieszczeń – portfenetry, dwuskrzydłowe drzwi balkonowe i okna o tradycyjnych wymiarach. 

Mimo raczej przeciętnej powierzchni użytkowej (157,3 m2) zaprojektowany dom zapewnia wygodne warunki pięcioosobowej rodzinie. Z myślą o wspólnym spędzaniu czasu przewidziano przestronną strefę dzienną – otwarta kuchnia z salonem i gościnnym holem mają łącznie powierzchnię ponad 47 m2

Przeczytaj także:

Światło naturalne dociera do domu aż z trzech stron świata, jednak układ okien zaplanowano tak, aby salon nie stracił na ustawności. Również w otwartej kuchni nie brakuje miejsca na szafki, a jej funkcjonalność dodatkowo zwiększa spiżarnia. Strefa nocna, czyli 4 wygodne sypialnie, mieści się na górnej kondygnacji. Przestrzeń doświetlają zarówno okna pionowe, jak i okna połaciowe, a jej aranżację ułatwia fakt, że w każdym z pokoi występują ściany szczytowe (korzyść wynikająca z przekrycia bryły dwuspadowym dachem). Na parterze, dyskretnie odsunięty od przestrzeni dziennej, znajduje się jeszcze jeden pokój – został on przeznaczony na gabinet inwestora.

Na dachu i na poddaszu - realizacja i dostosowanie projektu domu

Projekt domu odpowiadał inwestorom do tego stopnia, że na etapie adaptacji i wyboru materiałów wykończeniowych wprowadzono niewiele zmian. Dla wyglądu domu istotna była decyzja o zakupie dachówki ceramicznej w kolorze czerwonym, a nie grafitowym, podyktowana obawą przed nadmiernym przegrzewaniem poddasza. Za to wysokość ścianki kolankowej  pozostawili bez zmian, co dosyć nietypowe wśród rodzimych inwestorów. – Przed rozpoczęciem budowy mieliśmy okazję obejrzeć dom według tego projektu z podniesioną ścianką kolankową i przekonać się, jak niekorzystnie wpływa to na proporcje bryły – mówi pan domu. – Sypialnie na poddaszu mają na tyle dużą powierzchnię, że i tak są wygodne. Co prawda nie można zupełnie dowolnie obstawić wszystkich ścian meblami, ale przecież nie chodzi o to, żeby pokoje zagracić. Nie żałujemy niepodniesienia ścianki, bo nasze poddasze nawet bez tego jest wygodne – dodaje pani domu. 

W uwolnieniu strefy prywatnej od mebli pomogło urządzenie na górze aż dwóch garderób: jedna znalazła się przy sypialni małżonków zamiast przewidzianej w projekcie domu łazienki, a druga w pokoju córki. Miejsca do przechowywania nigdy za wiele, dlatego inwestorzy postanowili stworzyć pod kalenicą dachu stryszek. Jego wysokość nie przekracza 1,8 m, lecz tyle wystarczy, aby magazynować tam rzadziej używane przedmioty i tak zwane przydasie. W związku z tym sypialnie na poddaszu nie są otwarte aż po skosy dachu, ale mają sufit na wysokości 2,7 m. Jednak i to ma swoje dobre strony. Mniejsza kubatura pomieszczeń przekłada się na mniejsze koszty ogrzewania, a zabudowanie więźby pozwala nadać wnętrzom nowoczesny wyraz, na czym zależało inwestorom.

Jeszcze większa funkcjonalność domu z projektu

Pewne zmiany wprowadzono również na parterze. Z dużej kotłowni (w projekcie 8,7 m2) wydzielono pralnię, a schowek pod schodami zaadaptowano na magazyn ekogroszku. Mieści się tam prawie 3,5 t opału. Oprócz zysku w postaci osobnego miejsca na pranie i suszenie ubrań kotłownia jest dzięki tej decyzji jeszcze lepiej odizolowana od pomieszczeń mieszkalnych – można się do niej dostać tylko z garażu, dzięki czemu zapach dymu nie dociera do strefy dziennej (tym bardziej że drzwi do garażu znajdują się w wiatrołapie). Poza tym postanowiono zrobić tylko jedno wejście do spiżarni (a nie dwa, jak zaproponowano w projekcie) – to sprawia, że jest ona nieprzechodnia, ale i pozwala lepiej wykorzystać jej powierzchnię. – Nasz piękny szeroki ryzalit uprzyjemnia pracę przy zlewozmywaku, ale zarazem określa wysokość blatu roboczego, który znajduje się 83 cm nad posadzką. Jako że jestem osobą dość wysoką, żałuję, że nie podniosłam trochę poziomu blatu kosztem wielkości okna kuchennego – mówi pani domu.

Wideo: jak wybrać najlepszy projekt domu? Radzi doświadczony projektant

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Dom dobrze ustawiony - północ/południe

Ryzalit jest nie tylko ozdobą bryły i cechą szczególną kuchni, lecz również ważnym źródłem światła naturalnego w strefie dziennej, ponieważ wychodzi na stronę południową. Największe okno w salonie ma natomiast orientację zachodnią, co sprawia, że przestrzeń rodzinna na parterze prawie przez cały dzień jest znakomicie doświetlona. Wejście od południa oznacza jednak, że taras znajduje się po stronie północnej. Aby w pełni cieszyć się słońcem, inwestorzy wybudowali w ogrodzie jeszcze jeden taras oddalony od domu, z wymurowanym grillem oraz pergolą ze zwijanym zadaszeniem. Odpoczywając na którymś z tarasów, można podziwiać starannie wypielęgnowany ogród i gęsty puszysty trawnik – chlubę pana domu. Inwestor jest zdania, że to właśnie trawnik stanowi najlepszą wizytówkę gospodarza, i mimo częstych wyjazdów służbowych wiele pracy wkłada w utrzymanie go w bardzo dobrym stanie.

Realizacja projektu Muratora
Autor: Piotr Mastalerz W otwartej kuchni zastosowano praktyczną zabudowę w kształcie litery U. Okno w ryzalicie wychodzące na stronę południową wspaniale doświetla strefę dzienną

Stonowany wystrój wnętrz

Wystrój domu ma sprzyjać odpoczynkowi, jest więc dosyć wyważony (ta zasada nie obowiązuje jedynie w pokojach dziecięcych). Inwestorzy ograniczyli liczbę mebli do niezbędnego minimum, postawili też na stonowaną kolorystykę opartą na kontrastowych zestawieniach (waniliowe ściany – ciemna podłoga). Na parterze oprócz eleganckiej posadzki gresowej wykorzystano drewniane panele. Panele położono też w strefie nocnej, z wyjątkiem sypialni małżeńskiej, gdzie zastosowano nowoczesną wykładzinę dywanową układaną na specjalnym podkładzie z pianki, miękką i przytulną. Wykładzina jako materiał wykończeniowy to chyba jedyny pomysł dotyczący urządzania wnętrz przywieziony przez inwestorów z Irlandii, gdzie przez kilka lat mieszkali. Inne doświadczenia zdobyte na Zielonej Wyspie także się przydały, choć raczej jako przestroga niż inspiracja.– Właśnie tam przekonaliśmy się, jak duże znaczenie dla temperatury we wnętrzach mają dobre, szczelne okna. W Irlandii mieliśmy okna plastikowe i w domu robiło się zimno, jak tylko wyłączaliśmy piec gazowy. Oczywiście dużą rolę odgrywała też inna technologia budowy domów, ale tak czy inaczej po powrocie do Polski zainwestowaliśmy w najlepsze wówczas okna na rynku, drewniane z pakietem trójszybowym – opowiada pan domu. 

Zobacz wyjątkowe remonty domówmetamorfozy mieszkań:

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE