2500-3000 zł rocznie za ogrzewanie domu - czy to możliwe? Opinie inwestorów

2022-04-06 15:16
Roczny koszt ogrzewania domu
Autor: Andrzej Papliński Roczny koszt ogrzewania domu zbudowanego zgodnie z wymogami energooszczędności nie jest wysoki - to dobra wiadomość

Czy można płacić 2500-3000 zł rocznie za ogrzewanie domu? Poznaj opinie inwestorów. Kocioł gazowy, pompa ciepła, kocioł na biomasę, elektryczne kable grzejne, wentylacja mechaniczna z rekuperacją i instalacja fotowoltaiczna - to najpopularniejsze urządzenia w zestawie energetyczno-grzewczym nowoczesnych domów na forum Muratora.

Na Forum Muratora dyskutowane są różne aspekty ogrzewania domu, komfortu użytkowania, kosztów. Zróbmy mały przegląd takich zagadnień. Ceny energii ostro idą w górę, ale lektura działu „Ogrzewanie” na stronie Forum.murator.pl może tchnąć optymizmem. Z wypowiedzi użytkowników wynika, że koszty ogrzewania domu i przygotowywania ciepłej wody użytkowej mogą być niskie. Jednak za każdym takim wyliczeniem stoi dobrze zaizolowany dom. Oszczędny jest współczesny dom, bardzo oszczędne są urządzenia grzewcze. A co jeszcze może zrobić właściciel domu? Konsumować świadomie mniej energii – także być oszczędnym.

2500-3000 zł za ogrzewanie domu rocznie

Ogrzewanie domu o powierzchni 130-150 m2, zbudowanego zgodnie z warunkami technicznymi obowiązującymi od 2021 r. kosztuje przeciętnie 2500-3000 zł rocznie. Przejście ze standardu budynku WT 2017 (120 kWh/(m2.rok)) do WT 2021 (70 kWh/(m2.rok)) dało oszczędność w rachunkach o 25-30% i dom wciąż nadal ma jeszcze możliwości oszczędzania!

Forumowicz ADI-mistrzu pisze: „U mnie wychodzi za cały rok 2500 zł. Dom o powierzchni 360 m2 ogrzewany tylko gazem. W stu procentach ogrzewanie podłogowe plus wentylacja mechaniczna z rekuperacją. Płyta fundamentowa, na ocieplenie ścian 20 cm styropianu grafitowego klejonego pianką PUR, ocieplenie połaci dachu pianką PUR 20-25 cm, okna trzyszybowe fix. Zimą temperatura ustawiona na 23,5oC, po 22.30 kocioł wyłącza się i wznawia pracę o 4.30 rano”.

Podobny wynik, choć w znacznie mniejszym domu, uzyskał AdamP: „Od 3 lat grzeję kotłem gazowym dom o powierzchni 192 m2. Rachunek za ogrzewanie (bez ciepłej wody użytkowej) wyniósł 2400 zł za ostatni rok”. Kolejny rekord ustanowił Lesik: „Dom 125 m2. Gotowanie, woda i ogrzewanie za cały rok to ok. 2500 zł za gaz”.

Nieco wyższa kwota pada w relacji Jarka, który korzysta z innego źródła ciepła: „Od 3 lat mam pompę ciepła powietrze-woda, powierzchnia ogrzewana to 189 m2, bez fotowoltaiki. Od marca 2020 do marca 2021 (w tym roku zima była dosyć surowa) koszt energii elektrycznej wyniósł 2700 zł”. Dokładnie taką samą kwotę podaje Ben: „Ogrzewanie pompą ciepła. Powierzchnia ogrzewana 140 m2. Koszt ogrzewania i wody użytkowej to 2700 zł w taryfie G11”.

Pompy ciepła typu split
Autor: materiały prasowe Vaillant Zamiast zużywać energię elektryczną bezpośrednio, lepiej zainwestować z pompę ciepła. Pompy typu split składają się z dwóch jednostek – parownik i skraplacz znajdują się w osobnych obudowach

Czym ogrzewać dom - warunki techniczne 2021

Nowe wymagania co do energooszczędności zawarte w Rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie mają jeden niewygodny element. Oprócz dopuszczalnych wartości przenikalności ciepła dla ścian, dachu, okien i drzwi znajdziemy tam maksymalną wartość wskaźnika EP, który określa roczne zapotrzebowanie na nieodnawialną energię pierwotną. Domy, na których budowę chcemy uzyskać zgodę, muszą więc mieć nie tylko dobrze zaizolowane przegrody, ale także wartość wskaźnika EP nie większą niż 70 kWh/(m2.rok). Niestety, nawet gdy wszystkie przegrody mają spełniać wymagania techniczne wskazane w rozporządzeniu, a dom będzie ogrzewany kotłem gazowym, samo zapotrzebowanie na nieodnawialną energię pierwotną do ogrzewania i wentylacji (bez uwzględnienia ciepłej wody użytkowej) może się zbliżyć nawet do 100 kWh/(m2.rok). Aby obniżyć EP, trzeba zastosować dodatkowe środki: zwiększyć udział energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych lub zmniejszyć straty ciepła przez przegrody i wentylację.

I tu przykra niespodzianka: popularna pompa ciepła jest zasilana energią elektryczną produkowaną z węgla. Współczynnik nakładu (służący do wyliczenia EP) wynosi dla niej wysokie 3. Za to dla biomasy zaledwie 0,2. Spalanie biomasy i montaż wentylacji mechanicznej z rekuperacją to najprostszy przepis na uzyskanie odpowiednio niskiego wskaźnika EP. Jak budować i spełnić warunki techniczne 2021? Forumowicz Zbyszek pisze: „Wyceniałem różne źródła ogrzewania do mojego domu. Pompa powietrze-powietrze kosztowała 34 tys. zł, gruntowa pompa ciepła prawie 50 tys. zł. Zdecydowałem się na pellet”.

Komentarz forumowiczów? „Troszkę Ci się wieki rozjechały. Rozwiązanie na XXI wiek to takie, kiedy nic nie musisz spalać, a masz ciepło - pompa ciepła w różnych wariantach, elektryczne kable grzejne, folie grzewcze na podczerwień, a do tego instalacja fotowoltaiczna”. Zastosowanie fotowoltaiki radykalnie obniża wskaźnik EP oraz rachunki za prąd.

UWAGA! Net-billing - zmiana sposobu rozliczania fotowoltaiki! Czy będzie się jeszcze opłacać?

justyna.miszewska92 dzieli się swoimi przemyśleniami: „Przymierzamy się do budowy domu drewnianego o powierzchni 120 m2 i mamy problem z wyborem ogrzewania. Obok działki mamy gaz i możliwość jego przyłączenia. Czytam o wprowadzeniu nowych wymagań WT 2021 i załamałam się. Wychodzi na to, że budując dom, możemy wybrać albo pompę ciepła, albo mieszkanie w bloku, ponieważ tylko tak można spełnić te normy. Inwestycja w pompę ciepła i rekuperację to koszt ok. 60 tys. zł, a więc w naszym przypadku – dużo”.

A jednak to energia elektryczna jest na topie, jeśli chodzi o ogrzewanie domu. Wszelkie formy uzyskiwania ciepła z energii elektrycznej mają sens – piszą na forum. Wykorzystując do ogrzewania energię elektryczną z własnej instalacji fotowoltaicznej, można zasilać pompę ciepła – to najczęściej wybierany wariant ogrzewania na forum. A dzięki montażowi rekuperacji można nie tylko utrzymać wewnątrz domu wysoką jakość powietrza, ale i obniżyć rachunki za ogrzewanie o dobre 30%.

Przemek Kardyś: „Zapotrzebowanie na ciepło domu wynosi 34 kWh/(m2.rok). Koszt grzania prądem to ok. 1300 zł rocznie”.

Kulibob, który kiedyś palił węglem, pisze: „Dom około 150 m2 powierzchni ogrzewanej. Temperatura wewnątrz 22,5-24oC. Centralne ogrzewanie – podłogówka. Powietrzna pompa ciepła o mocy 2,9 kW, instalacja fotowoltaiczna 4,55 kWp, kolektor słoneczny o powierzchni 7,8 m2. Koza grzewcza 6 kW. Wentylacja mechaniczna z rekuperacją plus gruntowy wymiennik ciepła. Magazyn energii elektrycznej offgrid 2,18 kW”. Tak może być wyposażony energetycznie współczesny dom!

Forumowicz Gawel przekonuje niezdecydowanych: „Nie ma co się bać prądu. Grzeję energią elektryczną od 16 lat i jest świetnie pod względem komfortu, trwałości, kosztów inwestycyjnych, ale też eksploatacyjnych. Można obniżyć zużycie prądu o 50%, montując pompę ciepła, a jeśli dołożymy do tego instalację fotowoltaiczną, to mamy darmowe ogrzewanie i energię elektryczną dla domu”. W dodatku pompa ciepła może nam zapewnić chłodzenie pomieszczeń w czasie upału.

Przeczytaj też: Program Moje ciepło - jak dostać dofinansowanie do pompy ciepła

Na topie wciąż są też kolektory słoneczne. Marcinbbb stwierdza: „Solary przewyższają instalację fotowoltaiczną jakieś 4 razy pod względem sprawności. Tak bardzo grzeją latem zasobnik wody 400 l, że nadmiar muszę kierować na ogrzewanie garażu”.

Dodajmy, że wykorzystanie kolektorów słonecznych do podgrzewania wody użytkowej powoduje obniżenie współczynnika EP o 10-20 kWh/(m2.rok).

Co, jeśli nie gaz? Jakie ogrzewanie wybrać

Czym ogrzewać dom, jeśli nie ma gazu?

To klasyczne pytanie zadaje forumowicz Myszcz. Zobaczmy jego relację: „Mam zrobione OZC (obliczenie zapotrzebowania cieplnego). Zapotrzebowanie na ciepło do ogrzewania 21,44 GJ/rok, czyli 5957 kWh/rok. Powierzchnia ogrzewana budynku: 89 m2. Mam dwie opcje: powietrzna pompa ciepła lub ogrzewanie elektryczne (kable). Koszt pompy ciepła z instalacją to około 50 tys. zł netto. Koszt ogrzewania podłogowego z kabli grzejnych to około 14 tys. zł. Różnica między pompą ciepła a kablami grzejnymi – niemal 35 tys. zł. - jest naprawdę duża”.

NIE PRZEGAP:

Ciekawe są odpowiedzi na przedstawiony na forum dylemat. Noc pisze: „Może oferta na pompę ciepła jest za droga? Znajdziesz i tańszą. A wtedy zastanowisz się, czy kupić taniej kable, czy zainwestować teraz wolne pieniądze w pompę ciepła i cieszyć się niskimi rachunkami. Możesz jeszcze grzać prądem (grzałką elektryczną) wodną podłogówkę, a gdy będziesz miał wolne środki, kupisz pompę ciepła. Jeśli teraz zrobisz kable, w zasadzie nie będziesz miał już odwrotu, a energia elektryczna będzie drożeć”.

Inny częsty dylemat forumowiczów – czy decydować się na kocioł na paliwa stałe i wtedy budować kotłownię oraz komin. Marcinbbb przestrzega: „Jeśli inwestor przygotował już kotłownię, w projekcie ma też komin. Zainwestowanych pieniędzy nikt nie zwróci. Zamiast komina i kotłowni trzeba było pomyśleć o instalacji fotowoltaicznej o mocy 5 kWp i pompie ciepła w połączeniu z rekuperacją”. Dopowiada Arturo72: „Grzejąc już tylko pompą ciepła (ogrzewanie podłogowe) będziesz miał niskie rachunki. Komin, wiadomo, wyrzucone pieniądze w błoto. W pomieszczeniu po kotłowni można zrobić pralnio-suszarnię”.

Świadomość inwestorów jest coraz większa. Świadomy inwestor wybiera nowoczesne urządzenia grzewcze, które zapewnią niski koszt ogrzewania i wysoką korzyść proekologiczną dla środowiska. Gdyby jednak chciał wybierać tylko z myślą o ekologii, utknie w wielkiej dyskusji na Forum Muratora.

Co to znaczy ekologiczne źródło ciepła?

Samochód elektryczny w Polsce zasilany jest energią elektryczną produkowaną z węgla, energią elektryczną z węgla zasilane są też pompy ciepła. Do produkcji peletów także potrzebne są ogromne ilości energii elektrycznej – znowu z węgla. Nie ma ucieczki z zaklętego kręgu niszczenia środowiska, w którym żyjemy. Nie ma prostych rozwiązań. Najbardziej ekologiczny – mówią forumowicze - może być właściciel domu zużywający świadomie mniej energii. Forumowicze wyczuleni są też na fałsz marketingu. Ekogroszek nie jest eko! Naukowcy z Politechniki Warszawskiej sprawdzili, że ten produkt jest przykładem greenwashingu (inaczej ekościema albo zielone kłamstwo) – niby „lepszy” węgiel emituje nawet czterdzieści razy więcej pyłów niż dopuszcza norma. Nie do 40 mg/m3, lecz nawet ponad 1700 mg/m3! Ekogroszek emituje też rakotwórczy benzopiren – na forum przytacza się te dane i okrasza komentarzami, których nie możemy tu cytować. Także skala sporu na forum między zwolennikami energii elektrycznej a tradycjonalistami chcącymi nadal ogrzewać dom węglem jest bardzo wysoka. Nie brakuje inwektyw i mocnych słów. Ludzie coraz częściej mówią radykalne: NIE dla węgla. Nie chcemy się truć!

Nic dziwnego, że forumowicz budowlany_laik pisze: „Moja opinia jest taka, że każdy dom grzany ekogroszkiem czy węglem to dom zły”. A Arturo72, forumowicz znany z bardzo ostrych wpisów, dodaje: „Od 10 lat walczę tutaj z takimi, którzy na szkołę rzucali kamieniami i twierdzą, że wungiel je tuni...”.

2,5-3 tys. zł rocznie za ogrzewanie domu - opinie inwestorów
Autor: Piotr Mastalerz By uzyskać wymagany niski poziom wskaźnika EP należałoby spalać pelety. Nie każdy chce mieć wciąż kotłownię w domu

Fotowoltaika i ogrzewanie domu

Nie ma przyjemniejszej lektury na forum niż czytanie o rekordowych uzyskach z instalacji fotowoltaicznej. Poprzeczka jest zawieszona wysoko – 1000 kWh z 1 kWp fotowoltaiki w ciągu roku. Forumowicz Voymar z Lubelskiego pisze: „W kwietniu PV o mocy 5,72 kW wyprodukowała 989 kWh. Gdyby nie jeden dzień deszczowy, to byłoby 1000 kWh. Mój maksymalny dzienny uzysk z instalacji to ponad 42 kWh. Przez pięć i pół roku instalacja wyprodukowała 38 320 kWh energii czyli 6967 kWh rocznie, średnio 581 kWh miesięcznie. Średnio 19,14 kWh każdego dnia”.

Forumowicz magdaseb z Chełmna podaje swoje wyniki: „12 września osiągnąłem magiczne 1000 kWh z 1 kWp - mam instalację na gruncie. Druga instalacja na dachu w tym samym czasie miała uzysk 951 kWh z 1 kWp”. A dyskusja na forum koncentruje się na tym, jak dużo trzeba zainwestować w domowe instalacje, by cieszyć się niskimi rachunkami. Pompa ciepła z zasobnikiem ciepłej wody użytkowej to koszt minimum 30 tys. zł. Instalacja fotowoltaiczna o mocy 10 kWp – 40-50 tys. zł. Wentylacja mechaniczna z rekuperacją – około 25 tys. zł. To są inwestycje, których zwrot powinien nastąpić po kilku latach.

To już ostatnie dni na złożenie deklaracji o źródle ogrzewania domu
Autor: Andrzej Papliński

Ogrzewanie domu - dylematy właścicieli domów

Nie tylko miesięczny koszt ogrzewania się liczy – zauważają forumowicze - ale też koszt inwestycji. Jeśli ktoś zamontuje zwykłe elektryczne grzejniki konwekcyjne, wyda zdecydowanie mniej niż na pompę ciepła czy kocioł gazowy. Pisze forumowicz GOSC: „Koszt ogrzewania powinno się liczyć tak:

  1. koszt inwestycyjny, np. 30 tys. zł na taki czy inny kocioł lub pompę ciepła;
  2. koszt roczny nośnika energii, czyli ile kosztuje energia elektryczna, ile węgiel, gaz, itp.;
  3. dziesięcioletni czas obliczania kosztów energii oraz kosztów instalacji.

Dopiero teraz wiemy, ile wychodzi średnio - rocznie, miesięcznie - koszt ogrzewania domu. Podawanie np. 1000 zł za sezon nic nie daje! Jeden zainwestował w pompę ciepła 30 tys. zł i rocznie za energię elektryczną płaci 1000 zł, a drugi kupił śmieciucha za 1500 zł i za węgiel płaci 1200 zł. Kto zapłaci mniej?”

Druga taryfa – tańsza, ale czy wygodna?

Wiele satysfakcji mają właściciele domów z tego, że urządzenie grzewcze lub pralkę i zmywarkę włączają tylko w drugiej taryfie (w taryfie G12 doba jest podzielona na dwie strefy czasowe – tańszą nocną i droższą dzienną, przy czym droższa obowiązuje dla 14 godzin w ciągu doby). Forumowicz DUNIA.MD zauważa jednak, że to niewygodne: „Nie będę czekać na drugą taryfę w dzień lub w nocy. Ogrzewanie musi być w stałej gotowości. W drugiej taryfie możesz sobie włączać zmywarkę lub pralkę, ale nie kocioł grzewczy”.

Z taką wypowiedzią polemizuje forumowicz o nicku Grisza: „Mam G12, niczego nie pilnuję i nie dostosowuję, reszta domowników nie ma nawet pojęcia, jaką mamy taryfę i kiedy jest tanio, a kiedy drogo. Nie czekam na okienko, aby ugotować obiad, wyprasować koszule czy zrobić pranie. Rachunek? Dużo niższy niż przy G11”.

Thor01 też uważa, że oszczędności dzięki drugiej taryfie są okupione mniejszym komfortem: „Nie wyobrażam sobie, abym czekał z koszeniem do soboty, gdy ma dziś na przykład padać. Podobnie pranie, prasowanie, zmywarka. Dlatego pewnie zapłaciłbym więcej za energię niż w taryfie G11 bez tańszej strefy nocnej”.

Kaizen nie dostrzega takich trudności: „Ja mam 21% zużycia w pierwszej droższej taryfie. Centralne ogrzewanie i grzanie wody użytkowej w 100 procentach w drugiej tańszej. Pralkę i zmywarkę w 95% użytkuję w tańszej taryfie (głównie opóźniony start). Reszta, w tym chłodzenie klimatyzacją według potrzeb - bez patrzenia na zegarek”.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Nasi Partnerzy polecają
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE