Ile kosztuje instalacja fotowoltaiczna. Czy to się opłaca?

Instalacja fotowoltaiczna
Autor: Andrzej T. Papliński

Instalacja fotowoltaiczna przyda się każdemu, ale nie zawsze jej zastosowanie jest jednakowo opłacalne. Sprawdzamy, jaki jest koszt typowej instalacji fotowoltaicznej oraz jak szybko zwrócą się poniesione na nią wydatki.

Opłacalność inwestycji w elektrownię fotowoltaiczną zależy od ceny instalacji i cen energii – im będzie droższa, tym lepszą inwestycją okaże się system, który dostarcza ją za darmo. Ale nie wszyscy zwracają uwagę na to, że nie całą energię z fotoogniw udaje się wykorzystać, co ma duży wpływ na opłacalność ich zakupu. Decydując się na instalację fotowoltaiczną o rozsądnej (umiarkowanej) mocy, można liczyć, że bez akumulowania energii uda się ją spożytkować na potrzeby własnego gospodarstwa domowego w 30%. A to oznacza trzy razy dłuższy czas zwrotu nakładów niż przy założeniu, że wykorzystuje się ją w całości. Dlatego bardzo ważna jest możliwość oddawania nadwyżek energii do sieci, za co uzyskuje się opust w opłatach za energię z niej pobieraną.

Posłuchaj, czy instalacja fotowoltaiczna rzeczywiście się opłaca. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Podcasty z poradami

Ile trzeba wydać na panele fotowoltaiczne?

Załóżmy, że interesuje nas instalacja o mocy szczytowej około 5 kWp, z której mają być zasilane zwykłe domowe odbiorniki energii. Popularne obecnie panele (moduły) fotowoltaiczne o mocy szczytowej 320 Wp są sprzedawane po około 600 zł (netto). Potrzebujemy ich 16 sztuk, więc zapłacimy za nie 9,6 tys. zł. Do tego należy doliczyć 5 tys. zł za dobrej klasy falownik (inwerter) zapewniający zmianę parametrów prądu płynącego z paneli PV na takie, jakich wymagają domowe odbiorniki (przemienny, 230 V, 50 Hz), oraz następne kilka tysięcy złotych na konstrukcję mocującą, specjalne przewody (o przekroju 4 mm2, czyli dużo grubsze niż w instalacji 230 V), akcesoria i montaż całej instalacji. Trzeba też doliczyć VAT, którego stawka w przypadku montażu instalacji w prywatnym budynku mieszkalnym wynosi 8%. W sumie, jeśli panele są mocowane do dachu o pochyleniu 30-40 stopni, krytym blachodachówką, całkowity wydatek to 24-26 tys. zł, co oznacza 4,7-5,1 tys. zł za 1 kWp. W przypadku instalacji o mniejszej mocy wskaźnik kosztów na 1 kWp jest zwykle nieco wyższy (podane kwoty nie uwzględniają dotacji, ani ulgi podatkowej).

Instalacja fotowoltaiczna - ile można zyskać

Promieniowanie słoneczne docierające do powierzchni ziemi w naszym położeniu geograficznym rzadko osiąga moc 1000 W/m2, dla jakiej producenci podają parametry paneli fotowoltaicznych. Wobec tego parametr nazywany mocą szczytową niewiele mówi o korzyściach z ich zastosowania. By policzyć, ile można zaoszczędzić dzięki zastosowaniu instalacji fotowoltaicznej, trzeba wiedzieć, ile realnie dostarcza energii, a to zależy nie tylko od mocy promieniowania słonecznego, ale także od usytuowania paneli (kąta padania na nie promieni), temperatury ich otoczenia, zacienienia i jeszcze wielu innych czynników. Ilość energii należałoby zatem ustalić na podstawie badań urządzeń w konkretnej sytuacji.

Zobacz też:

Aby oszacować opłacalność zakupu fotoogniw, jesteśmy zmuszeni oprzeć się na informacjach od ich producentów, którzy zwykle oceniają ją na podstawie teoretycznych obliczeń. Trzeba jednak brać pod uwagę, że podawana przez producentów ilość energii dostarczanej przez instalację jest orientacyjna, bo ma na to wpływ choćby pogoda (głównie zachmurzenie), której nikt nie przewidzi. Informacje o ilości energii dostarczanej przez panele są oparte na danych statystycznych o nasłonecznieniu, więc można się spodziewać różnic między teorią a praktyką. Należy się też liczyć ze stratami energii – mniej więcej 3% na przewodach i od 3 do nawet 15% w inwerterze. A efektywność paneli w znacznym stopniu zależy od ich ustawienia względem stron świata, kąta nachylenia, a także ewentualnego zacienienia i zabrudzenia.

Uznajmy, że instalacja o mocy szczytowej 5 kWp w ciągu roku jest w stanie dostarczać średnio 4200 kWh energii elektrycznej. Gdyby udało się ją w całości wykorzystać, rachunek byłby bardzo prosty: skoro za 1 kWh energii płaci się zakładom energetycznym około 0,6 zł (dla najprostszej taryfy G11), to dzięki kosztującej 25 tys. zł instalacji fotowoltaicznej o mocy 5 kWp oszczędza się 2520 zł rocznie, co oznacza 10-letni okres zwrotu wydatku na jej zakup.

W obliczeniach należy jednak uwzględnić, że wytwarzaną w instalacji fotowoltaicznej energię elektryczną wykorzystamy na własne potrzeby w najlepszym razie w 30%, a pozostałe 70% oddamy do sieci elektroenergetycznej. Za oddaną energię otrzymamy opust w rachunkach za energię, którą pobierzemy z sieci (w ciągu roku), ale będzie to tylko 80% jej ceny (w przypadku instalacji o mocy do 10 kWp, w przypadku większej opust wynosi 70%). Zatem w najlepszym razie zaoszczędzimy 2167 zł rocznie. Czyli 25 tys. zł wydane na zakup instalacji fotowoltaicznej przy obecnych cenach zwróciłoby się po 11,5 latach dzięki niższym rachunkom za energię, a po tym czasie inwestycja zaczęłaby przynosić zysk.

Czas zwrotu może być znacznie krótszy dzięki możliwości skorzystania z dopłaty do zakupu instalacji fotowoltaicznej w ramach rządowego programu Mój Prąd. W przypadku instalacji kosztującej 25 tys. zł dotacja wynosi 5 tys. zł, więc inwestor wydaje tylko 20 tys. zł. Do tego wydatek ten można odliczyć od dochodu w ramach tak zwanej ulgi termomodernizacyjnej i odzyskać 18% (w przypadku dochodu nie przekraczającego "II progu podatkowego") w postaci zwrotu podatku, co oznacza zmniejszenie kosztu inwestycji o kolejne 3,6 tys. zł. Wobec tego można uznać, że realny wydatek na instalację o mocy 5 kWp to mniej więcej 16,4 tys. zł (w 2019 r.), a prosty czas zwrotu takiej inwestycji to 7,5 roku.

Wprawdzie z czasem sprawność fotoogniw maleje, ale producenci gwarantują, że te zbudowane z krzemowych ogniw polikrystalicznych po 12 latach będą osiągać jeszcze co najmniej 90% mocy znamionowej, a po 25 latach nadal będą działać, a ich moc nie spadnie poniżej 80%. Więc wygląda na to, że instalacja fotowoltaiczna to atrakcyjna inwestycja.

Przeczytaj też:

Przeczytaj też:

Instalacja fotowoltaiczna
Autor: Andrzej T. Papliński Cena paneli fotowoltaicznych to niewiele ponad połowa kosztu całego systemu. Falownik kosztuje kilka tysięcy złotych, a inne akcesoria dają w sumie kolejnych kilka tysięcy

WIDEO: Jak zainstalować panele fotowoltaiczne?

Jak zainstalować panele fotowoltaiczne?

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

O autorze
Piotr Laskowski
Piotr Laskowski
Piotr Laskowski - redaktor naczelny Muratora. Absolwent Politechniki Warszawskiej, inżynier sanitarny. Przez kilka lat zajmował się projektowaniem instalacji grzewczych, wentylacyjnych i klimatyzacyjnych. Współpracował z wieloma pismami o tematyce budowlanej. Przez kilkanaście lat był redaktorem działu Instalacje Muratora. Autor wielu artykułów i poradników na temat ogrzewania i wentylacji domów, nowoczesnych instalacji i energooszczędnych rozwiązań w budownictwie. Szczególnie interesuje się ekonomicznymi aspektami inwestycji.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Matylda Gajda
|

Zależy wszystko od firmy i jakie dokładnie proponują usługi

marek
|

co to jest za jednostka kWp?

Krystian Sandro Krupiński
|

Może coś dzieś kiedyś źle usłyszałem, ale czy przypadkiem używanie prądu wygenerowanego przez własne panele fotowoltaniczne nie jest nielegalne(i w sumie każdy sposób generowania własnego prądu)? Z tego co słyszałem jeśli się zaopatrzy(np na dachu własnego domu) w takowe panele to wygenerowany prąd "sprzedaje się" lokalnej elektrowni, a oni na podstawie wygenerowanego prądu odliczają trochę z rachunku. Przy czym nie jest to wartość 1:1.
Dlatego zamiast fotowoltanicznych instaluje się te do np grzania wody. Bo to oszczędność na elektrycznej instalacji grzewczej, której rząd nie ma jak ukraść bo ciepło nie jest towarem.

Solartime
|

Założenie że cena prądu przez 25lat zostanie na tym samym poziomie jaka jest teraz wydaje się być bardzo mało realistyczne.

Lebero
|

Popieram pogląd j.w. z drobną korektą. Gwarancja na panele 25 lat, na falownik 7 do 10 lat. W najczarniejszym scenariuszu 3 - 4 falowniki. Pominięto również koszty obsługi i serwisu. Przecież panele trzeba myć albo samemu albo zapłacić, bo to jest ekwilibrystyka na dachu. I wychodzi na to, że przy tych dodatkowych założeniach trzeba do interesu dołożyć. Mam do wymiany kabel antenowy i w W-wie nikt się nie chce podjąć, bo się nie opłaca, to co dopiero mówić o serwisie paneli.

der
|

Witam!
W tych obliczeniach biorąc pod uwag niezmienność cen prądu - Tauron podnosi ceny prądu o około 17% w przyszłym roku. Niezmienność cen prądu przy węglu jesteś naiwny! Druga sprawa gwarancja 10 lat na falownik do ubezpieczenie o następne 10 lat kosztowało mnie 120 zł. koszty abonamentowe i tak trzeba płacić. zgoda z jedna rzecza , ale jak ktos bierze 3kw to te dotacje i odliczenie od podatku to 50% kosztow a to zmienia okres zwrotu. takze szpan moze byc za darmo tylko czy o to chodzi? a te falowniki to beda kiedys tylko tansze i niewazne czy chinczycy

Waldemar Kłaczyński
|

U mnie pobór energii na dom przy normalnym użytkowaniu 1300KWh na dwa miesiące (tak mam odczyty). Kuchnia indukcyjna piekarniki, gazu nie używam w kuchni. Z PC dwa razy tyle zimą przez cztery najzimniejsze miesiące. Rocznie można przyjąć na zwykłe użytkowanie z pomajsterkowaniem w garażu 7800KWh, z tego stanowi połowę energia nocna, pralka zmywarka działa w nocy. PC działa w nocy zimą, ale także musi zahaczyć dniem. Nie mierzyłem, wiem, że rachunek w najzimniejsze dni może dojść do 1400KWh na dwa miesiące. Jeżeli działała by pełną mocą przy 3KWh przez zakładane 10h zużyła by 30KWh dziennie, to jakby działała non stop w nocy zużywała by 1800KWh na 2 miesiące, ale nie działa non stop ma spore przerwy, zależy od temperatury na zewnątrz. Ale przypuśćmy, że maksymalnie mogę w zimę zużyć 2600KWh na 2 miesiące i mam tak podobnie rachunki, może jakbym dokręcił śrubę z czystej niegospodarności w zimę to wyjechał bym na ponad 3000KWh na dwa miesiące. Czyli przez 6 miesięcy max nawet jak sroga wiosna i jesień zużywam z otwartymi oknami 9000KWh na PC ogrzewając dom 300m², ale przy gospodarnym grzaniu i umiarkowanych zimach 7500KWh, gdzie większość stanowi energia nocna. Przez 12 miesięcy 7800KWh na zwykłe cele bytowe. Ale mamy jak to wygląda z ogrzewaniem domu. Można także na grzałkach co zużyje 4x więcej prądu ale to już tylko naginanie i raczej nie wyprodukuje się tyle energii aby nie szarpnąć z płatnej. Zakładając że płacimy 20%, to nawet niegospodarność grzałkami gdzie zużywamy na ogrzewanie 4x więcej daje nam 80% kosztów na PC, jakby się udało tyle energii wyprodukować latem aby starczyło na całą zimę. Zakładam że żyjemy jak żyliśmy do tej pory i mamy tą energię ze słońca cały rok za darmo zima płacąc 20% jej kosztów, nie przekraczając bilansu. W lato rozkład energii mam taki że za 2 miesiące płacę 600zł, trochę nie gospodarnie bo nie przestrzegam reguł taryfy drugiego szczytu i gotuję nawet działa zmywarka w pierwszej taryfie, ale można się bawić. Zimą najgorszy miesiące 1300zł na 2 miesiące razem z PC, a więc dwa razy tyle co w lato, zapewne sytuację ratuje 2 taryfa bo PC działa w większość w nocy. Przypuśćmy sroga zimą przez 6 miesięcy płacę 3600zł a przez kolejne 6 miesięcy 1800zł daje rocznie 5400zł minus 10% zakładając że w lato nie płacę bo produkuję energię sam dla siebie oszczędzam rocznie 5tys zł. 10 lat 50 tys. Z tego co czytałem solar rocznie traci sporo swojej sprawności, inwerter także 10 lat nie popracuje, przynajmniej bezawaryjnie. Każdy sobie policzy, że szkoda zachodu i ryzyka. No może wyjdzie więcej w oszczędnościach przy ogrzewaniu na gaz ziemny. Ale przy PC także znaczny jest koszt założenia PC jak ktoś nie ma. Bez PC i ogrzewania tą energią domu instalacja solarna w ogóle się nie opłaca. Dotacje są za małe aby to zrekompensować i piszący artykuł nie dodał, że na dotację należy wziąć kredyt na całość, koszty kredytu zabierają sporą cześć dotacji.

Majk
|

@realnie - jest jeszcze jeden aspekt, który jest w żaden sposób nie do oszacowania. To jest wpływ na środowisko. Produkcja prądu z paneli foto w minimalnym stopniu zanieczyszcza środowisko (głównie przez odpady z montażu i odpady nie podlegające recyklingowi). Natomiast prąd z sieci jest wytworzony w elektrociepłowniach, które spalają węgiel w celu podgrzania wody, której para wprawia w ruch turbiny prądnicy. Nie sądzę, że stosowanie paneli zmieni klimat, ale przyczynia się do zmniejszenia zatrucia powietrza, którym oddychamy my i nasze dzieci. Ta korzyść jest niepoliczalna.

realnie
|

Moje roczne zużycie prądu oscyluje około 4500kwh rocznie do 4700kwh maksymalnie, czyli instalacja 5,3KW powinna pokryć moje zapotrzebowanie w 100% biorąc pod uwagę że energetyka zabiera 20% energii której nie wykorzystam i odbieram ją w późniejszym czasie. Biorąc pod uwagę niezmienność cen prądu przez 25 lat wychodzi mi tak:
- moje roczne koszty za prąd są około 2500zł, miesięcznie 208zł przez 25 lat zużyję prądu za 62500zł
- koszt instalacji 25000zł plus ubezpieczenie falownika na 10 lat 800zł wychodzi razem 25800zł ( dotacja Mój Prąd pokrywa 5000zł i z podatku dochodowego będę mógł odliczyć sobie 18% czyli 3800zł ) w sumie instalacja będzie mnie kosztowała 17000zł
- teraz dochodzą jeszcze opłaty stałe w wysokości około 220zł rocznie to przez 25 lat daje nam koszt 5500zł
- żaden falownik nie ma szans przetrwania 25 lat dlatego w pewnym momencie eksploatacji będzie trzeba go wymienić i przyjąłem skromnie że będzie to koszt około 6000zł
- nie biorę pod uwagę spadku mocy paneli wraz z upływającym czasem bo prawdopodobnie po kilkunastu latach nie wyprodukują tyle energii ile potrzebuję i będę musiał parę złotych w roku dopłacić do rachunku
- podsumowując to wszystko wychodzi mi, że mój koszt prądu "bez instalacji fotowoltaicznej" miesięcznie wynosi mnie 208zł, natomiast aby uzyskać energię z paneli fotowoltaicznych muszę ponieść koszt instalacji pomniejszony o dotację i odliczenie podatku Vat to wychodzi w sumie 17000zł, doliczyć opłaty stałe abonamentowe na 25 lat to wychodzi 5500zł i doliczyć wymianę falownika bo żadna elektronika nie wytrzyma 25 lat czyli 6000zł, razem daje to nam 28500zł kosztów instalacji fotowoltaicznej tak aby funkcjonowała przez 25 lat. Jeżeli od 62500zł kosztów prądu poniesionych przez 25 lat bez instalacji fotowoltaicznej odejmę koszt instalacji fotowoltaicznej 28500zł takiej która będzie funkcjonowała przez 25 lat, wychodzi nam że zakładając instalację fotowoltaiczną jestem w stanie przez 25 lat zaoszczędzić 34000zł co na miesiąc daje nam 113zł.

Jeżeli ktoś chce się pokazać przed sąsiadami że ma panele i chce zaoszczędzić 113zł miesięcznie to faktycznie jemu się opłaca założyć panele, jednak jeżeli spojrzymy realnie na koszty wypisane wyżej to z punktu realnego spojrzenia na ten temat niestety nie opłaca się tego przedsięwzięcia realizować przy takich wysokich cenach instalacji i małychdotacjach od Państwa, oczywiście takich informacji, które wypisałem powyżej nie znajdziecie w ofertach żadnej firmy instalującej panele, tam są same zyski po 6 latach, masakra jak ludzi robią w balona i biedne polaczki to kupują i naganiają chinczykom sprzedaż. Lepiej raz w miesiącu nie zjeść pizzy z rodziną w knajpie oszczędzając te 113zł i nie zawracać sobie gitary panelami fotowoltaicznymi, może wrócę kiedyś do tego tematu jak koszt instalacji i jej utrzymania przez 25 lat wyniesie mnie 1 zł.

Piotr Skrzpniak
|

Ja jestem zadowolony. Bardzo wiele zależy od kalkulacji, doboru podzespołów. Dostałem naprawdę dobrą cenę. Mam instalację 10kW wszystko poszło sprawnie łącznie z uzyskaniem statusu prosumenta. Warto wziąć opcję z dostępem przez WIFI. Na bieżąco śledzę dane o zużyciu i ilości oddanego Enerdze prądu. Cieszy oko i kieszeń. Całość procedur zajęła może 1 miesiąc z załozeniem licznika z Energi. Opłacalność szczegółowo wyliczona uwzględniając amortyzację, wydłużoną gwarancję na inwerter i potencjalne odsetki itp. Realny okres zwrotu inwestycji to 6,5-7 lat! Wziąłem małą firmę z Gdańska