Remont domu z lat 50. Udana modernizacja i dostosowanie do współczesnych standardów

2022-03-24 17:58
Remont domu z lat 50.
Autor: archiwum prywatne, konkurs Remont Roku Przed przebudową na elewacji zestawione były różne materiały: czerwona cegła klinkierowa, szary kamień, drewno, błękitne luksfery i jasnobrązowy tynk

Nieprzystający do współczesnych standardów dom z lat 50. wymagał generalnego remontu. Modernizacja miała na celu dostosowanie go do współczesnych potrzeb mieszkańców i termomodernizację. Zanim nowi właściciele przystąpili do prac, przez dwa sezony sprawdzali, co i jak trzeba zmienić. Realizacja ta otrzymała wyróżnienie w konkursie Remont Roku w kategorii Termomodernizacja.

Początkowo połówka tego bliźniaka miała być poddana liftingowi wnętrza, a nie przebudowie. W miarę precyzowania potrzeb stawało się jasne, że prace będą czasochłonne. Mieszkańcy zrezygnowali z prowadzenia robót etapami. Na ponad pół roku wynajęli mieszkanie, a do budynku weszli robotnicy. Zaczęło się od odkopania budynku i wyburzania ścian działowych. Dwa pokoje na parterze połączono, co wymagało uzupełnienia konstrukcji o dwa podciągi. Wykonano też wieniec na dachu.

GALERIA: zobacz zdjęcia domu PRZED i PO remoncie

Zakres prac remontowych

Układ pomieszczeń na piętrze zachowano, jednak jedną ze ścian trzeba było zbudować na nowo. Stara przegroda z płyt drewnopochodnych osadzonych na stelażu nie zapewniały odpowiedniej izolacji. Otwory okienne od strony ogrodu powiększono – przedłużono je do podłogi. Wybito też nowe okno w elewacji południowej. Ułożono na nowo wszystkie instalacje, wymieniono przyłącza elektryczne i wodne, udrożniono kanały wentylacyjne.

Kolejnym etapem były modernizacja dachu i wymiana pokrycia. Początkowo zakładano, że stare tynki wystarczy jedynie naprawić, ale ich stan był gorszy, niż się wydawało. Dzięki rezerwie finansowej założonej na nieprzewidziane wydatki można było wykonać więc nowe tynki.

Prace rozpoczęły się w lipcu, a zakończyły w maju kolejnego roku. Dysponując ograniczonymi środkami, inwestorzy starali się minimalizować koszty. Rezygnowali z tego, co wydawało im się zbędnym luksusem, ale nie oszczędzali na kluczowych elementach, stolarce okiennej czy termoizolacji. W rezultacie udało im się nie przekroczyć założonego budżetu, a dom spełnia ich wymagania. Adaptacja starego budynku wymusiła kilka kompromisów, których można uniknąć, gdy zaczyna się budowę od zera.

Termomodernizacja, czyli ocieplanie ścian i dachu

Dom z lat 50. nie był ocieplony, dwuwarstwowe mury ze szczeliną powietrzną nie zapewniały wystarczającej ochrony przed zimnem. Mimo wysokich rachunków za ogrzewanie w domu panował więc chłód. Po termomodernizacji domu warstwa styropianu na ścianach ma grubość 20 cm. Ocieplone są też podziemne części ścian zewnętrznych. Odkopano je, zabezpieczono masą bitumiczną i obłożono płytami polistyrenu ekstrudowanego.

Przeczytaj też:

Biały czy szary styropian: jaki wybrać do ocieplenia? >>>

Dach miał nietypową budowę jak na dom z lat 50. - na ceramicznym stropie piętra była zbudowana drewniana konstrukcja dachu kopertowego o niewielkim spadku. Termoizolację stanowiła suprema, czyli płyty wiórowo-cementowe, które były rozłożone jedynie przy zewnętrznych krawędziach dachu. W centrum pozostawiono pustą przestrzeń. Podczas remontu gęstożebrowy strop ceramiczny ocieplono styropianem, warstwa termoizolacji ma 30-50 cm, a spadek uzyskano przez zastosowanie płyt klinowych. Dach jest pokryty papą termozgrzewalną.

ocieplanie spocznika schodów zewnętrznych
Autor: z prywatnego archiwum Aby zminimalizować mostek cieplny na styku elementów wejścia ze ścianą, ocieplono daszek, ściankę zamykającą schody i spocznik przed drzwiami

Wstawienie ciepłych okien i drzwi

Generalny remont domu wiązał się też ze zmianą wymiarów niemal wszystkich otworów okiennych i wstawieniem w nie nowoczesnych okien bez podziałów. Dwuskrzydłowe są tylko okna na tylnej elewacji, od strony ogrodu. Stolarkę okienną dopasowano do szarej elewacji – ramy mają grafitowy odcień, także wewnątrz. Okna z PCW, mają ramy z siedmiokomorowych profili i dwukomorowe pakiety szybowe wypełnione argonem, wykończone powłoką antyrefleksyjną. W oknach na parterze zastosowano szyby o podwyższonej odporności na włamanie.

Przeczytaj też:

Okna antracyt: czyli moda na szare okna >>>

Podczas wybierania drzwi zewnętrznych ważna była ich izolacyjność. Skrzydło ma konstrukcję aluminiową i trzyszybowy pakiet o zwiększonej odporności na włamanie. Ograniczenie strat ciepła było bardzo istotne, bo w czasie przebudowy usunięto ściany wydzielające ciasny wiatrołap. Zniknął więc bufor chroniący wnętrze przed chłodem. W zamian mieszkańcy zyskali dodatkowe miejsce w strefie wejściowej oraz znacznie lepsze doświetlenie. Drzwi usytuowane są od północy, rozjaśnienie wnętrza było więc równie cenne jak ułatwienie komunikacji. Niewątpliwe korzyści są jednak okupione mniejszym komfortem – zwłaszcza w wietrzne i chłodne dni podczas otwierania drzwi na parterze odczuwalne bywają przeciągi.

Termomodernizacja - kompromisy w starym domu

Do starego domu powietrze napływało przez nieszczelne okna i drzwi. Wymiana stolarki okiennej i kompleksowa termoizolacja zaburzyły ten obieg. W nowoczesnym, szczelnym domu najlepiej spisywałaby się wentylacja mechaniczna. Po dłuższych wahaniach inwestorzy jednak z niej zrezygnowali. Częściowo ze względu na dodatkowe koszty, częściowo z powodu trudności w rozprowadzeniu kanałów wentylacyjnych w taki sposób, żeby nie były widoczne. Dzięki temu remont kosztował kilkanaście tysięcy złotych mniej. Ale dziś mieszkańcy trochę żałują podjętej decyzji. Dom musi być regularnie wietrzony, a okna codziennie rozszczelniane. Po kąpieli trzeba otworzyć okno w łazience, podczas przygotowywania obiadu – w kuchni. Konieczne jest też częste czyszczenie kratek wentylacyjnych, by nie obniżać wydajności systemu. Te zabiegi bywają uciążliwe dla mieszkańców.

Przeczytaj też:

Jak poprawić wentylację w domu po termomodernizacji >>>

Dodatkowe kłopoty pojawiają się zimą, gdy powietrze wokół domu przesycone jest dymem. Na osiedlu przeważają bowiem stare domy opalane węglem, smog jest więc stałym problemem. Filtry w mechanicznej wentylacji zatrzymałyby przynajmniej część pyłów.

kotłownia po modernizacji
Autor: Piotr Mastalerz Nowa kotłownia jest bezobsługowa, zarówno wodę użytkową, jak i centralne ogrzewanie obsługuje jedno urządzenie – kocioł gazowy z zasobnikiem

Remonty domów i mieszkań z konkursu Remont Roku

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Nasi Partnerzy polecają
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Pozostałe podkategorie