Jak widać, sytuacja ekonomiczna może się nagle zmienić i często wcześniejsze kalkulacje kosztów ogrzewania przestają być aktualne. Koszty inwestycji w danym system grzewczy są ważne, ale warto brać pod uwagę też inne okoliczności: kryzys energetyczny i niestabilność cen paliw, ich dostępność, ogólnie bezpieczeństwo energetyczne domu. Warto w domu stanąć na kilku nogach...
Kiedy mamy, jak teraz, kryzys energetyczny i obawiamy się zimy, okazuje się, że ważniejsze jest bezpieczeństwo energetyczne, możliwość wyboru źródła ciepła czy też dostęp do energii odnawialnej, w który kiedyś zainwestowaliśmy.
Czym ogrzewać dom i mieszkanie? Trzy wnioski z kryzysu energetycznego
Pierwszy wniosek wynikający z kryzysu energetycznego powtarzamy wielokrotnie. Wbrew fali złych wiadomości z rynku paliw, wbrew czarnym scenariuszom, odpowiedź w sprawie domu na czasie jest wciąż bardzo optymistyczna: dom o niskim zapotrzebowaniu na energię potrzebuje bardzo mało energii do ogrzewania i na potrzeby bytowe. Jeśli do tego ma własną instalację fotowoltaiczną, staje się małą elektrownią, może wyprodukować więcej energii niż jej zużyje. Jeśli budujecie nowy dom, zgodnie z warunkami technicznymi WT 2021, wasze rachunki za energię mogą być niskie. Macie też swobodę w doborze źródła ciepła. A to bezcenne.
Drugi wniosek wynikający z kryzysu energetycznego jest mniej oczywisty, ale potwierdzają go swoimi decyzjami właściciele domów i mieszkań, których przedstawiliśmy: inwestycja w ogrzewanie domu nie musi się szybko zwrócić. Czas zwrotu nie jest warunkiem podstawowym wyboru źródła ciepła!
A po trzecie, liczy się wciąż komfort i ekologia. Przy wyborze ogrzewania domu zawsze ważna jest bezobsługowość - możliwość pozostawienia źródła ciepła bez nadzoru użytkownika na dłużej. A dodatkowo poziom komfortu, a także niska emisyjność, trwałość urządzeń i dostępność do serwisu. Dbamy o siebie i świat – to się nie zmienia. No i miejmy nadzieję, że obawy o tę zimę okażą się na wyrost. Że kolejny raz świat w dobie kryzysu energetycznego i dom znajdzie wyjście z trudnej sytuacji. Tego się trzymamy.
Jak działa ogrzewanie panelami na podczerwień?
Dom pana Artura pod Wrocławiem to segment szeregówki o powierzchni 90 m2. Dom jest ogrzewany panelami na podczerwień. Moc wszystkich grzejników to zaledwie 5 kW.
- W domu jest ogrzewanie podłogowe i grzejnikowe, zasilane kotłem gazowym – opowiada pan Artur. - Zdecydowałem się jednak na montaż instalacji fotowoltaicznej o mocy 5 kWp, z myślą, że chcę ogrzewać dom nie gazem, a panelami na podczerwień.
W pokoju o powierzchni 12 m2 są dwa panele grzewcze o łącznej mocy 700 W – jeden na suficie, drugi klasycznie na ścianie. To w zupełności wystarczy, by utrzymywać temperaturę 21oC. Panele na podczerwień nagrzewają się w ciągu 5 minut do temperatury 80oC (ścienne) lub 90oC (sufitowe). Po uzyskaniu zadanej temperatury w pomieszczeniu grzejniki się wyłączają i przez kolejne 40 minut emitują ciepło.
Pan Artur wyjaśnia: – Gdybym chciał ogrzać ten pokój grzejnikiem elektrycznym nadmuchowym, tak zwaną farelką, potrzebny byłby grzejnik o mocy 2000 W. Ciepło z promiennika odczuwa się zupełnie inaczej niż z grzejnika z nadmuchem. Dzięki temu komfort cieplny mamy zapewniony przy mniejszym poborze energii elektrycznej.
Ogrzewanie grzejnikami elektrycznymi z nadmuchem. Przykłady z mieszkań
A może zainspirują was doświadczenia właścicieli mieszkań? Przed nimi również otwiera się czas niepewności, zwłaszcza jeśli ogrzewają dom węglem. Dopłata do węgla jest jednorazowa, problemy mogą powracać. Przeczytaj: Jak dostać dodatek węglowy? Gdzie złożyć wniosek? Poradnik
Pani Urszula mieszka z rodziną w kamienicy we Wrocławiu. Mieszkanie ma 53 m2 powierzchni, jest centralne ogrzewanie, ale indywidualne. Źródłem ciepła jest kocioł indukcyjny o mocy 4,5 kW zasilany prądem dwufazowym.
- Jest to urządzenie całkowicie bezobsługowe poza ustawianiem temperatury na termostacie – mówi z przekonaniem pani Urszula.
A jakie rachunki za ogrzewanie? - W zeszłym roku rachunek za energię elektryczną wyniósł 550 zł za dwa miesiące (grzanie grzejnikami elektrycznymi z nadmuchem), w tym roku 240 zł (grzanie już kotłem indukcyjnym). Temperatura w mieszkaniu to 21,5oC.
Zamiast 6000 zł za węgiel ogrzewanie pompa ciepła za 1500 zł
I drugi przykład. Anna Kiedowska mieszka w Bierutowie. Mieszkanie w kamienicy ma powierzchnię 40 m2. Ogrzewane jest powietrzną pompą ciepła o mocy 5 kW. Odbiornikiem ciepła są zwykłe grzejniki. Pompa przygotowuje też wodę użytkową. Jednostka zewnętrzna pompy, za zgodą sąsiadów, została zawieszona na ścianie budynku, od podwórka. I znów zadowolony właściciel.
– Gdybym nadal paliła węglem – mówi pani Anna – za nadchodzący sezon grzewczy zapłaciłabym 6000 zł. Ogrzewanie pompą ciepła to koszt 1500 zł na sezon mimo wzrostu cen prądu!
Fotowoltaika i grzejniki elektryczne. Koszt ogrzewania domu 900 zł rocznie
Grzegorz Salomon mieszka niedaleko Wrocławia i zdecydował się na system akumulacyjno-buforowy. Rodzinny dom o powierzchni 130 m2 długo ogrzewany był kotłem na węgiel. Dzisiaj już wiadomo, że to towar deficytowy, ale pan Grzegorz zdecydował się na zmianę sposobu ogrzewania przede wszystkim z powodu uciążliwości palenia węglem.
- Mój wybór to instalacja fotowoltaiczna o mocy 10 kWp na dachu domu z założeniem, że będzie produkować energię elektryczną do ogrzewania budynku. W kotłowni zamontowany został zbiornik buforowy na wodę o pojemności 1000 l. Ma dwie grzałki elektryczne o mocy 17 kW. Zasada działania jest bardzo prosta.
Instalacja fotowoltaiczna działa w systemie opustów. Energia latem zmagazynowana w sieci zimą grzeje wodę w buforze, skąd ciepło przez wężownice i instalację c.o. trafia do grzejników ściennych. Bufor podgrzewa też wodę użytkową. Grzałki elektryczne włączają się tylko w drugiej taryfie G12w, czyli od 22.00 do 6.00 rano i między godziną 13.00 a 15.00.
Przeczytaj też: Net-billing nowym sposobem rozliczania fotowoltaiki! Rozliczysz wartość, a nie ilość energii
– Magazyn ciepła o pojemności 1000 l jest wystarczającym akumulatorem, by pokryć zapotrzebowanie na ciepło średniej wielkości domu – dopowiada instalator, Artur Zioło z Wilksztyna pod Wrocławiem.
Czy to rozwiązanie się sprawdza? Pan Grzegorz pokazuje faktury: – Po roku grzania energią elektryczną zużycie prądu było o 3 tys. kWh większe niż produkcja z instalacji fotowoltaicznej. To dodatkowy koszt 900 zł. Tyle kosztuje mnie rocznie ogrzewanie domu – mówi z satysfakcją. – Uważam, że to bardzo niska cena za sprawne, bezobsługowe i ekologiczne ogrzewanie. Jestem na pewno w lepszej sytuacji niż właściciele domów nieogrzewanych energią słońca – podsumowuje pan Grzegorz.
Przeczytaj też: Fotowoltaika do gniazdka. Jak działa i gdzie można ją zamontować?
Dodajmy jeszcze, że poważnym argumentem za modernizacją kotłowni były dopłaty. W sumie 22 tys. zł dotacji i zwolnienia z podatku do instalacji fotowoltaicznej.
Nie przegap:
- Jak otrzymać i ile wynosi dofinansowanie do pompy ciepła
- Jak dostać dopłatę do instalacji fotowoltaicznej
- Jak dostać dofinansowanie do wymiany starego pieca na węgiel
Ogrzewanie domu raz kotłem, raz kominkiem, raz pompą. Koszt 6000 zł rocznie
Nowy pierwszy nabytek młodej czteroosobowej rodziny: dom typu bungalow z 2004 r., stojący niedaleko Torunia. Powierzchnia ogrzewana wynosi 199 m2, a sposób ogrzewania domu wyglądał tak: kocioł na pellet trzeciej klasy, powietrzna pompa ciepła i kominek z płaszczem wodnym. Do tego grzejniki ścienne.
Paweł Białecki opowiada: – Kupiliśmy nieruchomość w marcu tego roku i natychmiast zabraliśmy się za remont instalacji. Wszystko wyglądało dobrze, w praktyce konieczna była modernizacja. Do tego rosnące ceny pelletu dawały do myślenia. Czy na pewno chcemy tym paliwem ogrzewać dom?
Bardzo pomocny w planowaniu nowoczesnego ogrzewania był znany lokalny instalator, Łukasz Konieczyński. To on doradził rozwiązania i wykonał wszystkie prace. Jak teraz wygląda kotłownia? Głównym źródłem ciepła jest kocioł kondensacyjny gazowy o mocy 25 kW. Dzięki automatyce kolejne dwa urządzenia grzewcze – kominek z płaszczem wodnym i powietrzna pompa ciepła – są zintegrowane. Nie ma zbiornika buforowego, jest za to bardzo precyzyjny wymiennik ciepła i sterowniki, które przełączają źródło ciepła w zależności od warunków. Jeśli nie działa kominek albo nie grzeje pompa ciepła, włącza się kocioł gazowy.
Pan Paweł dopowiada: – Nie jest potrzebny bufor ciepła, a więc nie ma konieczności utrzymywania wysokiej temperatury w 300-litrowym zbiorniku. To oszczędność. W okresach przejściowych głównym źródłem ciepła ma być kominek.
Średni koszt ogrzewania gazem pan Paweł wylicza na 5500-6000 zł przy bieżących cenach gazu. Kolejną inwestycją będzie instalacja fotowoltaiczna oraz powietrzna pompa ciepła także do ogrzewania budynku. – Naszym zamysłem jest dywersyfikacja źródeł ciepła – podsumowuje pan Paweł. Podjęliśmy właściwe kroki. Mamy większe poczucie bezpieczeństwa.

i

Jak oszczędnie ogrzewać dom?
Kluczową decyzją przy budowie domu czy modernizacji już istniejącego jest wybór odpowiedniego źródła ciepła. Oczekujemy, aby było ono nie tylko wydajne, ale także oszczędne i ekologiczne. Dlatego warto wybrać nowoczesny kocioł kondensacyjny lub pompę ciepła, która jest zaliczana do odnawialnych źródeł energii. Kotły kondensacyjne marki Termet cechują się wysoką sprawnością, sięgającą nawet do 109%. Charakteryzują się również szerokim zakresem modulacji mocy. Dopasowują moc grzewczą do panujących warunków, co pozwala na obniżenie w znacznym stopniu kosztów ogrzewania. Płynna praca sprawia, że kocioł rzadziej się uruchamia, a to wydłuża żywotność urządzenia grzewczego.
Kiedy chcemy zmodernizować starą kotłownię, a nie mamy zbyt dużo miejsca, najlepszym rozwiązaniem staje się kocioł z wbudowanym już zasobnikiem, na przykład Integra Comfort. Wówczas nie musimy się martwić o wygospodarowanie miejsca dla zbiornika c.w.u. Coraz popularniejszym rozwiązaniem stają się instalacje hybrydowe, łączące dwa źródła ciepła, przykładowo kondensacyjny kocioł gazowy i pompę ciepła. Taka współpraca jest bardzo korzystna z punktu widzenia zarówno instalacji grzewczej, jak i naszego portfela. Tutaj również możemy wybrać ekologiczne i oszczędne produkty marki Termet. Kocioł zapewnia ciepło w największe mrozy, a pompa ciepła przez pozostałą część okresu grzewczego. Dzięki temu nie trzeba zawyżać mocy pompy ciepła pod kątem kilkunastu mroźnych dni w roku ani stosować pochłaniających energię grzałek elektrycznych. Warto pod-kreślić, że niskotemperaturowe instalacje grzewcze zaprojektowane dla pompy ciepła znakomicie współpracują z gazowymi kotłami kondensacyjnymi, zapewniając najwyższe możliwe oszczędności energii. Dzięki temu dbamy nie tylko o nasze finanse, ale również o środowisko naturalne.