W starszych budynkach, ale także w tych nie tak dawno zbudowanych, poddasza mogą być nie w pełni wykorzystane. Czasem służą za strych, miejsce suszenia bielizny lub nie ma z nich żadnego pożytku. Niezagospodarowana przestrzeń trochę jednak kusi.
Remont i adaptacja to co prawda spory wydatek i wielkie zamieszanie, ale perspektywa uzyskania dodatkowego metrażu przełamuje nawet takie opory.
Sprawdzenie stanu technicznego domu
Najgorsze, co możemy zrobić, to zabrać się do remontu poddasza bez zastanowienia, czy będzie się w ogóle opłacał. Nie każde poddasze da się tak samo łatwo ocieplić, wykończyć i urządzić. Sporo rzeczy trzeba najpierw sprawdzić:
- czy poddasze ma odpowiednią wysokość, aby dało się na nim wygodnie mieszkać. Nie powinno być niższe niż 2-2,5 m, i to uwzględniwszy poziom przyszłej posadzki i poziom, na którym znajdzie się jego sufit;
- czy połacie dachowe są szczelne. Byłoby poważnym niedopatrzeniem wykańczanie poddasza, gdy istnieje ryzyko, że po pierwszej ulewie na skosach i ścianach pojawią się zacieki. Przed zasadniczym remontem trzeba więc naprawić dach;
- czy konstrukcja nośna dachu wytrzyma docieplenie i obudowanie. Może być przecież zniszczona, zawilgocona, porośnięta grzybem. Spore fundusze pochłonie wtedy sam jej remont i niekoniecznie starczy ich na adaptację;
- czy strop na poddaszu jest na tyle solidny, żeby przenieść nowe obciążenia – od posadzek, ścian działowych, mebli, wyposażenia.
- czy poddasze trzeba będzie docieplić (a zazwyczaj tak właśnie jest);
- czy uda się bez problemu podciągnąć na poddasze niezbędne media.
Uzyskanie zgody współwłaścicieli nieruchomości
Planując remont i adpatację strychu nie wolno też pominąć żadnej kwestii prawnej związanej z możliwością swobodnego dysponowania poddaszem.
Jeśli planujemy zagospodarowanie wspólnego strychu w domu na przykład dwurodzinnym, potrzebujemy zgody wszystkich współwłaścicieli tej nieruchomości – zarówno na wyłączne korzystanie z poddasza, prace budowlane, jak i ewentualne zmiany udziałów w prawie własności przysługujących poszczególnym osobom. Współwłaściciele mogą zawrzeć umowę o tak zwanym podziale do używania (quoad usum), w której wskażą, z której części domu (w tym poddasza) dany współwłaściciel może korzystać w sposób wyłączny. Mogą też dokonać całkowitego podziału domu i tym samym znieść współwłasność – ale jest to możliwe wtedy, gdy granica wydzielonych działek gruntu będzie przebiegać wzdłuż pionowej ściany usytuowanej na całej wysokości budynku od fundamentu do przekrycia dachu.