Jakie kołki do ocieplenia? Kołkowanie bez błędów

2020-08-26 16:38 Radosław Murat
Kołki do ociepleń
Autor: HENKEL Kołki dobiera się do materiału ociepleniowego. Musisz też dostosować ich typ do rodzaju ściany. Inne kołki nadają się do pustaków, a inne do elementów pełnych

Do mocowania płyt termoizolacyjnych używa się kleju, ale często stabilizuje się je także kołkami. Kołki do ocieplenia: zobacz, które do czego służą i jak powinny być używane.

Jednym z elementów systemów ociepleń są kołki, które służą jako dodatkowy stabilizator przyklejanych płyt z wełny albo styropianu. Kołkami mocuje się także izolację termiczną pod fasadami wentylowanymi oraz na dachach płaskich. Warto wiedzieć, kiedy kołki do ocieplenia są potrzebne, a kiedy można się bez nich obejść. Cenną umiejętnością jest też właściwy dobór kołków do danego zastosowania i konkretnego materiału ociepleniowego. Nie mniej istotnymi kwestiami są ustalenie liczby kołków na metr kwadratowy izolacji oraz ich właściwe rozmieszczenie.

Kiedy potrzebne są kołki do ocieplenia

Niestety, decyzję o tym, czy kołkować ocieplenie, czy nie, pozostawiamy przeważnie wykonawcom. Oni zaś często lekceważą konieczność stosowania kołków na domach jednorodzinnych, zwłaszcza że ich osadzanie zabiera sporo czasu. Wielu sprzedawców i producentów systemów ociepleń w odpowiedzi na pytania, czy kołkować, ile dać kołków i jak je rozmieścić, odsyła do projektu ocieplenia. Tymczasem dla indywidualnych inwestorów jest to dokument widmo. Konia z rzędem temu, kto widział taki projekt dla domu jednorodzinnego wznoszonego przez „Kowalskiego”. Skoro musisz radzić sobie sam, pamiętaj, że kołki nigdy jeszcze nie zaszkodziły (jeśli tylko były właściwie osadzone), a ich brak był powodem niejednej poważnej usterki. Nawet jeśli nie musisz kołkować całych powierzchni ścian, to dodatkowe mechaniczne mocowanie będzie niezbędne w tych miejscach, w których zachodzi ryzyko oderwania płyt od podłoża w efekcie ssania spowodowanego wiatrem.

Kołków więc nie może zabraknąć wzdłuż zewnętrznych naroży ścian, przy oknach oraz drzwiach. Zawsze kołkuje się wszystkie typowe płyty z wełny mineralnej, bo są dość ciężkie i sam klej może ich nie utrzymać.

Kołków nie zawsze potrzebują płyty styropianowe lub lamelowe płyty z wełny mineralnej (wąskie), gdy budynek jest parterowy, a one mają grubość do 15 cm. Poprzestaje się tu na narożnikach. Co innego, jeżeli jego ściany przekraczają wysokość 12 m. Niektórzy systemodawcy przekonują zresztą, że minimalną granicą wysokości, od której kołki stają się konieczne, jest 8 m, inni że aż 20 m. Wyłom w regule stanowią systemy ociepleniowe, w których zamiast kleju mineralnego przewidziana jest klejąca piana PUR. W ich przypadku kołki też są konieczne. Bez względu na wysokość domu i rodzaj materiału ociepleniowego o kołkach nie wolno nam zapomnieć, gdy planujesz nietypową, cięższą okładzinę elewacyjną, np. z płytek klinkierowych lub płytek kamiennych. Podobnie jeśli przyszło ci ocieplać stary budynek, a podłoże, na które mają trafić płyty, nie jest szczególnie mocne. Wtedy kołki dadzą gwarancję, że izolacja nie odpadnie od muru.

Głębokość kołkowania
Autor: FARBY KABE Minimalna głębokość, na jaką standardowe kołki powinny być zagłębione w ścianie, wynosi zazwyczaj 5-6 cm. Do tej wartości trzeba doliczyć grubość ocieplenia oraz kleju, którym jest mocowane

Kołki do styropianu i do wełny

Trzpień i tuleja z tarczką kołków do mocowania styropianu i do wełny są wykonane z polipropylenu. Trzpień ma średnicę 1 cm i służy do wbijania w otwór nawiercony w murze. Średnica tarczki to standardowo 6 cm. Strefa rozporowa kołka ma przeważnie długość 5 mm, a minimalna głębokość jego osadzenia w murze to 6 cm. Nieliczne typy kołków pozwalają na płytsze zakotwienie – minimum 2,5 cm, ale pod warunkiem że ściana jest z betonu lub silikatów. Standardowe kołki do ocieplenia mają długość od 10 do 28 cm. Niestandardowe nawet 40 cm. Choć producenci zapewniają, że do wełny z powodzeniem można stosować kołki z plastikowym trzpieniem, lepiej używać do niej tych, których trzpień jest metalowy bądź kompozytowy (plastikowo-metalowy lub plastikowy wzmacniany włóknem szklanym) – wbijany lub wkręcany. Kołki takie mają identyczne wymiary jak całkowicie plastikowe. Takie same są też zalecenia odnośnie do głębokości ich kotwienia w murze.

Dobór kołków do materiału, w jakim mogą być osadzane, ułatwiają oznaczenia literowe przyjęte w europejskiej aprobacie technicznej ETAG 014:

  • A – beton zwykły;
  • B – bloczki ścienne pełne;
  • C – pustaki lub cegła dziurawka;
  • D – beton lekki (keramzytobeton);
  • E – beton komórkowy.

Niektórzy producenci stosują też dodatkowe oznaczenia: F – dla ścian warstwowych i H – dla drewna.

Osadzanie kołków
Autor: HENKEL Gdy tarcze za mocno wgłębią się w ocieplenie, zaprawa do robienia warstwy zbrojonej będzie w tych miejscach grubsza, co spowoduje, że na tynku pojawią się później wilgotne plamy

Kołki inne niż wszystkie

Ciekawym produktem są kołki, których tarczki zagłębiają się w ociepleniu podczas wkręcania ich wkrętarką ze specjalną nakładką. Podczas wkręcania kołka wycina ona okrągłe gniazdo o stałej średnicy i głębokości. Wypełnia się je później krążkiem wełny lub styropianu i dzięki temu miejsce kołkowania nie stanowi mostka termicznego. Cena takich kołków to około 2,5 zł/szt.

Jeszcze wygodniejszym rozwiązaniem, niewymagającym stosowania wspomnianej nakładki, są podobne kołki, ale samonawiercające. W plastikowej tarczce mają gniazdo na zatyczkę z materiału termoizolacyjnego oraz krawędź tnącą. Kosztują 2,8-3 zł/szt.

Niektórzy producenci oferują też kołki z plastikową końcówką trzpienia. Plastik ten stanowi uszczelkę zabezpieczającą przed dostawaniem się wilgoci między metalowy trzpień a plastikową osłonkę. Zapewnia również niewielką, dodatkową ochronę przed ucieczką ciepła poprzez kołek. W najnowocześniejszych modelach takich kołków zatyczka tworzy kilkucentymetrowy trzpień z tworzywa o dobrej izolacyjności termicznej. Takie kołki kosztują 1,7-2 zł/szt.

Wyjątkowym rodzajem kołków są te, którymi nie mocuje się ocieplenia, a jedynie stabilizuje stary tynk. Stosowane są przy pracach termomodernizacyjnych. Ich bardzo szeroka tarczka sprawia, że tynk nie będzie się odspajał od muru. Ocieplenie ze styropianu można wtedy mocować już bez użycia kołków tradycyjnych, tylko na klej. Dzięki temu unika się punktowych mostków termicznych oraz ryzyka zaistnienia efektu biedronki. Kosztują około 1,5 zł/szt.

Nowością są kołki typu twist. Ich spiralna tarcza wkręcana jest w głąb płyty termoizolacyjnej, a otwór po wiertle wypełnia się później pianą poliuretanową. Kołek taki wymaga zastosowania specjalnego trzpienia montażowego podłączanego do wkrętarki. Jest on wyposażony w przydatny gadżet – nasadkę ograniczającą głębokość wkręcania. Kołki takie, choć same nie są dłuższe od innych, sprawdzają się znakomicie w systemach z bardzo grubą warstwą termoizolacji. Kosztują około 5 zł/szt.

Kołek typu twist
Autor: FISCHER Podczas wkręcania kołków typu twist ich tarcza znika w warstwie ocieplenia

Zaślepki do kołków

Izolacja cieplna, jak guma w pontonie, póty spełnia swoją rolę, póki nie ma w niej dziur. Nieszczelnością jest w tym przypadku każde miejsce przebicia wełny lub styropianu. Można zaryzykować twierdzenie, że co kołek, to mostek cieplny.

Przeczytaj też:

Jak poprawnie mocować styropian grafitowy? Ocieplenie bez błędów >>>

Zmotywowani tym producenci już od dawna zastanawiają się, co zrobić, żeby kołkowanie nie wpływało negatywnie na izolacyjność termiczną ścian. Wynalazkiem, który ma temu przeciwdziałać, są popularne kołki z plastikowymi trzpieniami, które przewodzą ciepło gorzej niż metalowe. Obecnie najrozsądniejszym rozwiązaniem jest umieszczanie kołków aż po tarcze w gniazdach wyciętych w izolacji i zatykanie ich zaślepkami z wełny albo białego bądź grafitowego styropianu – zależnie, jaki produkt ma trafić na ściany. Zaślepki do kołków wyrównują izolacyjność termiczną na całej powierzchni ocieplonej ściany. Dzięki nim w miejscach kołkowania nie dochodzi do przemarzania i wykraplania się pary wodnej, co skutkuje tak zwanym efektem biedronki. Zaślepki mają przeważnie grubość 2 cm, a ich średnica odpowiada średnicy tarcz kołków i zazwyczaj wynosi 6 cm. Ich współczynnik przewodzenia ciepła λ, zależnie od materiału, wynosi od 0,040 do 0,031 W/(m.K). Wytwórcy posunęli się nawet do tego, że wraz z kołkami oraz zaślepkami proponują specjalne nasadki na wkrętarki. Używając ich, da się jednocześnie wkręcić kołek w mur i zrobić gniazdo pod zaślepkę termiczną. To znacznie upraszcza i przyśpiesza pracę. Kto chce zaoszczędzić na zaślepkach do kołków, choć są one bardzo tanie (z wełny – 0,3 zł/szt., ze styropianu białego – 0,1 zł/szt., z grafitowego – 0,14 zł/szt.), może robić gniazda otwornicą i wycięte krążki stosować jako zaślepki. Jest to jednak ogromnie pracochłonna czynność.

Zaślepka termiczna do kołka
Autor: EJOT Zaślepki umieszcza się w przygotowanych gniazdach. Wkłada się je na wcisk, bez potrzeby klejenia

Zasady poprawnego kołkowania

  • Kołkować można nie wcześniej niż 2 dni po zakończeniu ocieplania ścian.
  • Do ścian z pustaków dobierać trzeba kołki z długą strefą rozprężania i trzpieniem wkręcanym.
  • Średnica wiertła powinna odpowiadać średnicy tulei kołka.
  • Otwór w murze powinien być przynajmniej o 1 cm głębszy niż długość strefy rozporowej kołka.
  • Przed osadzeniem kołka z otworu trzeba usunąć pył powstały w trakcie wiercenia.
  • W miejscu wprowadzenia każdego łącznika mechanicznego musi się znaleźć klej pod ociepleniem.
  • Tarcza kołka nie może zanadto wciskać się w płytę styropianową ani wystawać ponad jej powierzchnię.
Jak ocieplić dom? Klejenie styropianu i kołkowanie

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Pozostałe podkategorie
KOMENTARZE