Kwiaty balkonowe. Zimowanie roślin balkonowych

2013-09-04 14:50 dr Monika Latkowska (Katedra Roślin Ozdobnych, SGGW w Warszawie)|SGGW w Warszawie)

Rośliny balkonowe wieloletnie, o drewniejących pędach, które latem zdobiły balkony i tarasy, można przechować do następnego sezonu. Trzeba tylko kwiaty balkonowe odpowiednio przygotować i zapewnić im właściwe warunki zimowania. Rośliny balkonowe z nadejściem jesiennych chłodów trzeba wnieść do pomieszczeń.

Z nadejściem jesiennych chłodów, zanim temperatura spadnie poniżej zera, do pomieszczeń musimy przenieść rośliny uprawiane w donicach na balkonach i tarasach, takie jak: bielunie (datury), fuksje, lantany, ołowniki, psiankę Rantonnetta, zaślazy (abutilony), aukuby (ospielice), pospornice, kufliki, rośliny cytrusowe, dipladenie, bugenwille i męczennice (passiflory). Do pierwszych przymrozków możemy trzymać na zewnątrz wawrzyny (laury), oliwki, rozmaryny i oleandry.

Przeniesione do pomieszczeń rośliny oczyszczamy ze zwiędłych i uschniętych kwiatów oraz liści, a ich pędy skracamy do około 2/3 długości – ograniczy to transpirację i ułatwi przechowywanie. Pędy pnączy (dipladenia, męczennica, bugenwilla) zdejmujemy z podpór (drabinek, kratek) i przycinamy kilkanaście centymetrów nad ziemią. Rośliny umieszczamy w widnym pomieszczeniu, zapewniając im jak najlepszy dostęp światła. Miejsce zimowania powinno być dość chłodne, dla większości gatunków optymalna jest temperatura 5–10 st.C, nieco wyższej (12–15 st.C) wymaga dipladenia, a wawrzyn, pospornica, oliwka i aukuba mogą być przechowywane nawet w 2–5 st.C. Bielunie, bugenwille, ołowniki zwykle tracą liście podczas zimowania – to normalne zjawisko. Pozbawione liści rośliny można umieścić w ciemnym pomieszczeniu. Wiosną powinno się pojawić u nich nowe ulistnienie.

Rośliny w doniczkach na zimę ustawiamy na przykład na werandzie, w nieogrzewanym przedsionku, holu lub widnym garażu. W tym okresie powinno się je bardzo oszczędnie podlewać (nie dopuszczając do całkowitego przeschnięcia podłoża i bryły korzeniowej) i zaprzestać całkowicie nawożenia.
W marcu przenosimy rośliny w cieplejsze miejsce, aby mogły rozpocząć wegetację i zaczynamy intensywniej je podlewać. Wtedy też przycinamy wierzchołki pędów, aby rośliny silnie się rozkrzewiły. Przy okazji usuwamy zwykle dość wiotkie i słabe pędy, wyrosłe pod koniec zimowania.

Fuksje, lantany, psianki, wawrzyny, rozmaryny, zaślazy, oliwki prowadzone w formie piennej (drzewkowatej) poddajemy cięciu formującemu, aby wytworzyły zgrabne kuliste korony. W tym celu pędy tworzące koronę przycinamy kilka cm powyżej najbliższego rozgałęzienia. Wiosną możemy też przesadzić rośliny w świeże podłoże.
Przed wystawieniem na zewnątrz rośliny warto zahartować, wystawiając je przez kilka dni na zewnątrz na kilka godzin dziennie. Przezimowane rośliny można na stałe wynieść na balkony, tarasy i do ogrodów w drugiej połowie maja, gdy minie niebezpieczeństwo przymrozków.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE