Spis treści
Prosionki w naszych domach i ogrodach. To nie owady!
Prosionki łatwo rozpoznać. Mają spłaszczone, segmentowane ciało, kilka par odnóży i szarawy lub brunatny kolor, dzięki czemu łatwo wtapiają się w ziemię, korę, liście i próchniejące drewno. Mimo dość uroczej nazwy wiele osób się ich brzydzi. Choć nazywa się je niekiedy potocznie „robakami”, nie są to owady. To skorupiaki, tak samo jak np. rak albo krewetka.
Ich obecność zwykle zdradza jedno: w danym miejscu jest wilgotno, ciemno i znajduje się tam materia organiczna. Prosionki potrzebują wilgoci do przetrwania. W naturze wybierają miejsca, w których ziemia nie przesycha zbyt szybko, a jednocześnie mają dostęp do rozkładających się resztek roślinnych. Najchętniej chowają się pod kamieniami, deskami, opadłymi liśćmi, korą, donicami, w kompostownikach oraz przy butwiejącym drewnie. Unikają przesuszenia, dlatego w słoneczne, gorące dni rzadko wychodzą na otwartą przestrzeń.
Co przyciąga prosionki do ludzkich domów?
Do domów prosionki trafiają najczęściej z zewnątrz. Mogą wejść przez szczeliny przy drzwiach, oknach, progach, rurach lub przez kratki wentylacyjne, ale bywa też, że dostają się do środka razem z doniczkami, ziemią, drewnem kominkowym czy skrzynkami trzymanymi wcześniej w ogrodzie. Zdarza się, że pojawiają się po intensywnych opadach, gdy ich naturalne kryjówki są zalewane, albo w okresach suszy, gdy szukają bardziej wilgotnych miejsc.
W domu najczęściej widuje się je w wilgotnych pomieszczeniach:
- piwnicach,
- garażach,
- kotłowniach,
- spiżarniach,
- łazienkach,
- pralniach.
Szczególną uwagę warto zwrócić na miejsca przy ścianach zewnętrznych, pod zlewem, pod wanną, przy odpływach, w pobliżu nieszczelnych rur oraz przy donicach z mocno wilgotną ziemią. Ich obecność stanowi bowiem ostrzeżenie, że gdzieś gromadzi się wilgoć.
Prosionki w ogrodzie są pożyteczne – nie pozbywaj się ich!
Ogród jest dla prosionków naturalnym środowiskiem. Znajdują w nim cień, wilgoć, kryjówki i pożywienie. Żywią się głównie martwą lub rozkładającą się materią roślinną, dlatego chętnie przebywają tam, gdzie leżą liście, resztki skoszonej trawy, fragmenty kory, kawałki drewna albo resztki z kompostownika. Za dnia rzadko się pokazują, gdyż nie chcą, by wysuszyło je słońce.
W dobrze prowadzonym ogrodzie niewielka liczba prosionków nie jest powodem do alarmu. Wręcz przeciwnie: pomagają rozkładać szczątki organiczne i uczestniczą w obiegu materii. Dzięki nim resztki roślinne szybciej zamieniają się w składniki, które wracają do gleby. Jednocześnie prosionki nie atakują żywych roślin, a więc im nie szkodzą. Są też pokarmem dla innych zwierząt, między innymi ropuch, ryjówek, chrząszczy i ptaków. Dlatego nie warto w żaden sposób próbować zwalczyć prosionków w ogrodzie.
Czy prosionki są szkodliwe? Czy gryzą?
Dla ludzi prosionki nie są groźne. Nie gryzą, nie żądlą i nie niszczą mebli, tkanin ani elementów konstrukcyjnych domu. W pomieszczeniach są przede wszystkim przypadkowymi gośćmi. Jak wspomniano, nie czynią także szkód w ogrodzie, a wręcz mu pomagają. W gruncie rzeczy ich jedyną wadą jest wygląd, który w wielu osobach budzi odruch obrzydzenia. To jednak stworzenia całkowicie niegroźne.
Problem zaczyna się wtedy, gdy prosionki pojawiają się regularnie i w większej liczbie, bo może to wskazywać na zawilgocenie budynku, słabą wentylację albo zbyt mokre podłoże wokół fundamentów. Jeśli prosionki stale wracają, najważniejsze jest znalezienie miejsca, które je przyciąga. Może to być przeciek pod zlewem, wilgotna ściana w piwnicy, stale mokra ziemia w doniczkach albo warstwa liści i ściółki przylegająca bezpośrednio do fundamentów.
Jak pozbyć się prosionków z domu?
Pojedyncze prosionki najlepiej po prostu zebrać i wynieść na zewnątrz, na przykład pod krzewy, w pobliże kompostownika albo w wilgotny zakątek ogrodu. Nie ma potrzeby sięgać po silne środki chemiczne, zwłaszcza jeśli problem pojawia się sporadycznie. Chemia nie rozwiązuje przyczyny problemu, czyli wilgoci, a może być niepotrzebnym obciążeniem dla domowników, zwierząt i pożytecznych organizmów w otoczeniu domu.
Jeżeli prosionki stale wracają do naszych pomieszczeń, pierwszym krokiem powinna być walka z wilgocią w domu. Warto regularnie wietrzyć piwnicę, łazienkę, pralnię i garaż, sprawdzić działanie wentylacji oraz w razie potrzeby używać osuszacza powietrza. Należy też naprawić przeciekające rury, krany, odpływy i nieszczelności przy wannie lub brodziku. Bez wysokiej wilgotności prosionki nie będą miały dobrych warunków do życia i po prostu odejdą.
Drugim krokiem powinno być uszczelnienie wejść do domu. Szczeliny przy progach, listwach, oknach piwnicznych, fundamentach, rurach i kratkach można zabezpieczyć masą uszczelniającą, silikonem, siatką lub odpowiednimi listwami. Szczególnie ważne są drzwi prowadzące do ogrodu, garażu i piwnicy.
Trzeci krok to porządki wokół domu. Liście, gnijące owoce, mokra ściółka, stare deski, kamienie, donice i drewno opałowe nie powinny leżeć tuż przy elewacji. Warto odsunąć kompostownik czy stos drewna od ścian budynku, a rynny i odpływy utrzymywać w takim stanie, by woda nie spływała pod fundamenty.
Czwarty sposób dotyczy roślin doniczkowych. Jeżeli prosionki pojawiają się przy donicach, trzeba sprawdzić, czy ziemia nie jest stale mokra, czy osłonki nie zatrzymują wody i czy w podstawce nie stoi wilgoć. Czasem pomaga przesuszenie wierzchniej warstwy podłoża, wymiana ziemi albo wyniesienie mocno zasiedlonej donicy na zewnątrz.
Materiał powstał przy wykorzystaniu AI.
- Przejdź do galerii: Najpiękniejsze domy w Polsce