Wędrująca plebania. Adaptacja drewnianego domu z Lubelszczyzny pod Krakowem

2026-04-10 13:43

Historia plebanii z lat 30. XX wieku z Lubelszczyzny jest wyjątkowo ciekawa – budynek rozpoczyna właśnie swoją kolejną podróż. Po pierwszym przeniesieniu w latach 80. XX wieku aktualnie oryginalny zrąb parteru w konstrukcji sumikowo-łątkowej zmierza na przedmieścia Krakowa. W przypadku takich inwestycji zawsze pojawia się fundamentalne pytanie: jak daleko można ingerować w historyczną substancję, by „przetłumaczyć” stary dom na dzisiejszy język techniczny, nie tracąc jego autentyczności?

Wędrujący dom. Druga podróż plebanii z Lubelszczyzny

Dom, któremu poświęcony jest artykuł, wybudowano we wsi Płonka (województwo lubelskie) w latach 30. ubiegłego stulecia. Pod koniec. XX wieku został już raz przeniesiony – w pobliże tamtejszego kościoła Narodzenia Najświętszej Marii Panny – który sam w sobie jest zabytkiem architektury drewnianej. Z racji, iż budynek nie figuruje w rejestrze zabytków i nie posiada pełnej dokumentacji konserwatorskiej, nie znamy jego dokładniej historii. Jednak wnioskując z ustnych przekazów oraz śladów pozostawionych na belkach:

Wiadomo, że od momentu powstania budynek pełnił funkcję plebanii. Co ciekawe, już w latach 80. XX wieku został przeniesiony w obrębie tej samej miejscowości i podzielony na dwie części – mieszkalną dla proboszcza oraz przeznaczoną dla kościelnego, przez którego prawdopodobnie nigdy nie został jednak użytkowany. Następnie przez jakiś czas znajdowała się tu szkoła niedzielna, a później dom po prostu opustoszał - relacjonuje odpowiedzialny za projekt architekt Marek Idziak-Sępkowski.

Aktualnie nowi właściciele zdecydowali o przeniesieniu budynku z Lubelszczyzny do Małopolski. Jest to spore zadanie nie tylko logistyczne, ale i projektowe. Proces ten wiąże się z wieloma wyzwaniami, spośród których najważniejsze jest dostosowanie go do współczesnych wymogów, jednocześnie nie zatracając jego historycznej autentyczności.

- Sama relokacja takiego domu to proces znacznie bardziej złożony, niż mogłoby się wydawać. To nie jest „rozbiórka i złożenie gdzie indziej”. Każdy element musi zostać zinwentaryzowany, oznaczony i oceniony pod kątem stanu technicznego. Często okazuje się, że drewno, które z zewnątrz wygląda dobrze, wewnątrz jest już osłabione przez grzyby lub owady. Wtedy pojawia się podstawowe pytanie: gdzie kończy się konserwacja, a zaczyna rekonstrukcja? Stary dom musi zostać „przetłumaczony” na dzisiejszy język techniczny, nie tracąc swojego sensu - wyjaśnia architekt.

Zobacz również: Jak dom podcieniowy na Żuławach został przeniesiony, odrestaurowany i ocalony dzięki determinacji jednego człowieka

Relokacja plebanii z Lubelszczyzny

i

Autor: architekt Marek Idziak-Sępkowski/ Archiwum prywatne

Dostosowanie budynku do nowego kontekstu regionalnego

Dom, który trafi na obrzeża Krakowa, reprezentuje charakterystyczny dla Lubelszczyzny styl konstrukcji sumikowo-łątkowej.

- To technika budowy, która łączy elementy szkieletowe z elementami tradycyjnego zrębu. Łątki to pionowe słupy, pomiędzy którymi na zasadzie piór i wpustów wpuszczone są poziome płazy. Dzięki temu rozwiązaniu drewniane bale znajdujące się w tej konstrukcji nie musiały być masywne, co pozwalało na stosunkowo oszczędną i efektywną budowę.

Typowa dla tego regionu jest także forma dachu – niskie nachylenie o kącie 30-35 stopni. Jednak z perspektywy przenoszenia budynku do województwa małopolskiego, pojawił się problem związany z dopasowaniem jego proporcji do lokalnych warunków.

- W rejonie podkrakowskim wymagania dotyczące nachylenia dachu są zupełnie inne, dlatego zachowa on proporcje pierwowzoru, ale jego kąt zostanie podniesiony — z jednej strony po to, by uzyskać pełnowartościowe poddasze, z drugiej, by wpisać budynek w lokalny kontekst.

Z technicznego punktu widzenia, problematyczna jest także sama więźba dachowa, której stan nie spełnia współczesnych norm. 

- Często w starych drewnianych domach więźby są zbyt słabe, by zastosować współczesne materiały termoizolacyjne. Dlatego podjęliśmy decyzję o całkowitej wymianie tej części konstrukcji – wyjaśnia architekt.

Plan projektowy. Jak zostanie odbudowana plebania?

Budynek dawnej plebanii został wykonany z drewna świerkowego i jodłowego.

Do Krakowa trafi przede wszystkim zrąb parteru w konstrukcji sumikowo-łątkowej, czyli to, co w takim domu jest najcenniejsze i najbardziej „prawdziwe”. Tylko nieliczne elementy tego obszaru, takie jak podwaliny, które stykały się z murem, muszą zostać wymienione, ale reszta ścian, dzięki doskonałemu zachowaniu, pozostanie w oryginalnej formie.

Tam, gdzie niezbędne jest uzupełnienie, zostaną wykorzystane nowe elementy drewniane, ale w zgodzie z pierwotnym materiałem. Do pierwotnego zrębu zostanie dodany także ganek pełniący rolę wiatrołapu oraz przestronna, nieogrzewana weranda od strony południowej, która ma pełnić funkcję pośrednią między wnętrzem domu a ogrodem.

- Współczesny sposób użytkowania budynku mieszkalnego wymaga silniejszego powiązania z przestrzenią zewnętrzną. Weranda stanie się alternatywną jadalnią i funkcjonalnym tarasem, zlokalizowanym w bezpośrednim sąsiedztwie kuchni i salonu – podkreśla Marek Idziak-Sępkowski.

Relokacja plebanii z Lubelszczyzny

i

Autor: architekt Marek Idziak-Sępkowski/ Archiwum prywatne

Jako pokrycie wybrano blachę na rąbek stojący. Dlaczego?

- W przypadku dachu prowadziliśmy długie dyskusje. Podjęcie decyzji o zastosowaniu współczesnych materiałów finalnie okazało się koniecznością. Początkowo rozważaliśmy tradycyjny gont drewniany, jednak ze względów ekonomicznych inwestorzy musieli zrezygnować z tego rozwiązania. Ostatecznie w kontekście lokalizacyjnych uwarunkowań, wybraliśmy blachę na rąbek stojący, która stała się tu popularnym materiałem w procesie industrializacji i obecnie jest integralnym elementem tożsamości przestrzenno-regionalnej.

Właściciele zdecydowali się także na ocieplenie wykonane od strony wewnętrznej przy użyciu płyt z włókna konopnego, uzupełnionych polepą z gliny, sieczki słomy i wapna na drewnianej podkonstrukcji. Uniknie się w ten sposób konieczności skorzystania z materiałów syntetycznych, takich jak styropian czy wełna mineralna.

- Kluczowe jest stworzenie przegród otwartych dyfuzyjnie, które zapobiegną powstawaniu punktu rosy wewnątrz konstrukcji drewnianej – wyjaśnia architekt. – Warstwy zostaną tak ułożone, by para wodna mogła swobodnie migrować na zewnątrz, chroniąc drewno przed degradacją przy jednoczesnym zachowaniu zdolności do regulacji wilgotności.

System grzewczy będzie wieloźródłowy: kocioł na pellet lub gaz (nie podjęto ostatecznej decyzji) z ogrzewaniem podłogowym na parterze, uzupełniony tradycyjnym piecem kuchennym opalanym drewnem oraz kominkiem.

Polecamy: Przewieźli chałupy na traktorze sąsiada! Historia WsiaMaciówki na Podkarpaciu

Przeniesienie domu jest dopiero początkiem

Przystosowanie starego domu do współczesnych potrzeb jest procesem pełnym wyzwań, w którym bardzo ważne jest zadbanie również o funkcjonalne dostosowanie układu wnętrz do współczesnych potrzeb mieszkańców, w tym wypadku młodego małżeństwa. 

Przez środek budynku będzie przebiegać klasyczny korytarz, jednak przestrzeń kuchni i jadalni zostanie otwarta, tworząc dużą, wielofunkcyjną strefę dzienną z „sercem domu” – piecem kuchennym. Na parterze zaprojektowano także sypialnię gospodarzy z łazienką oraz salon o elastycznej funkcji (planowane są tam m.in. warsztaty artystyczne).

Z kolei na poddaszu znajdują się cztery sypialnie, dwie łazienki oraz dodatkowa przestrzeń wspólna z wyjściem na taras. Zmiana układu będzie wymagać częściowej redukcji wewnętrznych ścian działowych, przy zachowaniu głównej logiki konstrukcyjnej starego domu.

Relokacja plebanii z Lubelszczyzny

i

Autor: architekt Marek Idziak-Sępkowski/ Archiwum prywatne

Adaptacja to jednak dopiero początek, bo dbałość o drewno i jego pielęgnacja stanowią niezwykle istotny element w zachowaniu trwałości całej konstrukcji.

- Równie istotna jest jego późniejsza pielęgnacja. Drewno wymaga regularnej kontroli — nie tylko powierzchniowej, ale też w miejscach styku z fundamentem, przy okapach, w strefach narażonych na zawilgocenie. Kluczowe są detale: prawidłowe odprowadzenie wody, wentylacja przestrzeni podpodłogowych, ochrona przed podciąganiem kapilarnym. Wbrew pozorom to nie nowoczesne materiały, ale właśnie brak dbałości o te podstawowe kwestie jest najczęstszą przyczyną degradacji. Dobrze utrzymany drewniany dom może funkcjonować przez kolejne pokolenia — pod warunkiem, że rozumie się jego logikę.

Ile kosztuje przeniesienie starego domu? „Nie należy mówić o opłacalności”

Relokacja domów to temat, który w ostatnich latach zyskuje na popularności, zwłaszcza wśród inwestorów poszukujących sposobów na przywrócenie życia starym, często zapomnianym budynkom. Chociaż na pierwszy rzut oka może wydawać się to opłacalnym przedsięwzięciem, należy podchodzić do do takich projektów z dużą ostrożnością. Przeniesienie domu nie jest bowiem tańszą alternatywą do budowy nowego. 

Trzeba to brutalnie podkreślić, relokacja nie wiąże się z opłacalnością. Wbrew pozorom, zakup domu, który ma zostać przeniesiony, nie jest tanim rozwiązaniem. Choć może się wydawać, że cena 20-30 tysięcy za stary budynek to okazja, po odrzuceniu elementów, które nie nadają się do ponownego użytku, okazuje się, że koszt samego drewna będzie porównywalny do nowej inwestycji. W przypadku naszego projektu to kwota pomiędzy 800 tysięcy a 1 milionem złotych. To nie kwestia oszczędności, ale raczej wartości, które zyskujemy poprzez zachowanie historii w tej formie.

Warto podkreślić, że w przypadku relokacji to, co otrzymujemy w zamian, jest nieocenione – nie tylko w sensie finansowym, ale przede wszystkim kulturowym i emocjonalnym. Stary dom niesie ze sobą historię, duszę i tożsamość, które są niemożliwe do odtworzenia w nowoczesnym budownictwie. Dla wielu inwestorów, szczególnie młodszych, powrót do korzeni i relacja z przeszłością stanowi aktualnie istotną wartość, która realnie wpływa na ich wybory.

Wędrówka plebanii z Lubelszczyzny. Zdjęcia i wizualizacje

Przeczytaj także: „Jesteśmy nierozłączne” – bliźniaczki kupiły stary dom do remontu. Metamorfoza dwóch rodzin w Zabrzu

Murowane starcie
Dom - budować czy kupić gotowy. MUROWANE STARCIE
Murator Remontuje #2: Jak wymienić spuchniętą od wody ościeżnicę?
Materiał sponsorowany
Materiał sponsorowany
Murator Google News (desktop)