Spis treści
Czerstwy chleb nie jest nawozem. Co może dać roślinom?
Choć czasem można spotkać się z opinią, że chleb „nawozi” rośliny, nie jest to do końca prawda. Pieczywo nie dostarcza dużych ilości składników pokarmowych, takich jak azot, fosfor czy potas, których rośliny potrzebują do wzrostu. Jego wartość polega przede wszystkim na zawartości materii organicznej. Podczas rozkładu staje się pożywką dla mikroorganizmów żyjących w glebie. To właśnie bakterie, grzyby i inne organizmy glebowe odpowiadają za tworzenie próchnicy oraz poprawę struktury podłoża.
Najlepsze miejsce dla starego chleba? Kompostownik
Eksperci od kompostowania są zgodni: czerstwe pieczywo najlepiej wykorzystać jako dodatek do kompostu. Suchy chleb rozkłada się stosunkowo szybko i wzbogaca pryzmę kompostową w materię organiczną. Warto jednak zachować umiar. Pieczywo nie powinno stanowić dużej części kompostu. Najlepiej mieszać je z materiałami bogatymi w węgiel, takimi jak suche liście, słoma, trociny czy rozdrobnione gałęzie. Dzięki temu proces rozkładu przebiega sprawniej i bez nieprzyjemnych zapachów.
Jakiego chleba nie wolno wykorzystywać?
Najważniejsza zasada jest prosta: do kompostownika powinien trafiać wyłącznie chleb suchy i pozbawiony śladów pleśni. Pleśń może zawierać grzyby i mikroorganizmy, które nie zawsze są pożądane w ogrodzie. Lepiej również unikać wrzucania dużych ilości pieczywa z dodatkami, takimi jak tłuszcz czy słodkie nadzienia. Nie należy też zakopywać kawałków chleba bezpośrednio w grządkach. Mogą zacząć gnić, wydzielać nieprzyjemny zapach oraz przyciągać myszy, szczury, nornice i inne niepożądane zwierzęta
A co z popularną „odżywką chlebową” zwaną nawozem z chleba?
Wśród miłośników naturalnego ogrodnictwa można spotkać przepisy na fermentowane wyciągi przygotowywane z suchego chleba i wody (wystarczy zalać chleb ciepła wodą, docisnąć np. talerzem i przykryć gazą, pozostawić na tydzień. Gotowy płyn przecedź przez gazę lub sitko). Zwolennicy tej metody twierdzą, że powstały roztwór wspiera rozwój pożytecznych mikroorganizmów w glebie. Trzeba jednak pamiętać, że skuteczność takich domowych preparatów nie została szeroko potwierdzona badaniami naukowymi. Dlatego warto traktować je jako eksperyment lub dodatek do pielęgnacji ogrodu, a nie pełnowartościowy nawóz. Jeżeli jednak już zdecydujesz się wykorzystać „odżywką chlebową” możesz nią podlać uprawy pomidorów, ogórków oraz hortensje, wrzosy i azalie.
Czy warto wykorzystywać czerstwy chleb?
Tak, pod warunkiem że robimy to rozsądnie. Czerstwy chleb może być wartościowym dodatkiem do kompostu i źródłem materii organicznej dla gleby. Nie zastąpi jednak nawozów dostarczających roślinom niezbędnych składników pokarmowych. Jeśli zamiast do kosza trafi do kompostownika, skorzysta na tym zarówno ogród, jak i domowy budżet. To jeden z tych prostych sposobów na ograniczenie odpadów, które od lat sprawdzają się w przydomowych ogrodach.