Kominek gazowy i elektryczny: budowa, montaż, moc grzewcza. Kominkowy elementarz

2019-08-13 15:12 Piotr Laskowski
Kominek elektryczny
Autor: materiały prasowe Optiflame Kominki elektryczne podłącza się do gniazda. Dzięki specjalnej technologii doskonale imitują płonące drewno

Tradycyjny kominek to marzeniem wielu z nas, ale czasami nie można go zainstalować. Alternatywą stają się wtedy kominki gazowe bądź elektryczne. Okazuje się, że całkiem dobrą. Poznaj zalety kominka gazowego i elektrycznego.

Wokół kominka tradycyjnego jest trochę pracy. Trzeba pamiętać o drewnie, ciągłym doglądaniu ognia, a potem czyszczeniu paleniska. Oczywiście taki kominek ma swoje uroki i coś pierwotnego w sobie. Jeżeli jednak nie jesteśmy zwolennikami ognia w domu lub zwyczajnie nie możemy mieć takiego udogodnienia, to są jego alternatywy.

Kominek gazowy – bez utrudnień

Jest to mało kłopotliwe rozwiązanie, a idealne dla osób, które chcą się cieszyć ogniem – jednak bez „utrudnień” związanych z dbaniem o palenisko. Kominek gazowy musi być podłączony do przewodu powietrzno-spalinowego. Wymóg jest więc jeden: podłączenie do instalacji gazowej. Kominek gazowy działa natychmiast po włączeniu, więc nie trzeba nim się zajmować np. podczas, gdy mamy gości. Jego obsługa to tylko regulacja wielkości płomienia.

  • Budowa kominka gazowego

Wewnątrz żeliwnej lub stalowej obudowy kominka gazowego znajduje się imitacja paliwa, szczap drewna lub kawałków węgla. Zrobiona jest bardzo starannie, tak aby do złudzenia przypominała prawdziwe paliwo. Do ich wykonania najczęściej stosuje się materiały akumulujące ciepło (na przykład ceramikę), dzięki temu kominek gazowy może ogrzewać pomieszczenie jeszcze przez pewien czas po zgaszeniu płomienia. Pod imitacją paliwa umieszczony jest palnik gazowy przystosowany do spalania gazu ziemnego lub płynnego. Dzięki specjalnej konstrukcji płomienie prawie idealnie naśladują te, które powstają podczas spalania drewna w tradycyjnym kominku. Palenisko może być otwarte (kominki gazowe z otwartą komorą spalania) lub osłonięte żaroodporną szybą (kominki gazowe z zamkniętą komorą spalania).

Kominki gazowe
Autor: materiały prasowe TIM Kominki Kominki gazowe wymagają podłączenia do instalacji, więc ich montaż trzeba zaplanować odpowiednio wcześniej

Kominki gazowe – montaż i wymagania

Do kominka gazowego trzeba doprowadzić gaz. Wykonanie instalacji najlepiej powierzyć gazownikowi z uprawnieniami. Wówczas będziemy mieli gwarancję bezpiecznego użytkowania kominka. Zgodnie z przepisami rur gazowych nie powinno się obudowywać na stałe. Warto o tym pamiętać, gdy wybieramy miejsce na taki kominek. Kominki gazowe z otwartą komorą spalania wymagają też podłączenia do komina o odpowiednim przekroju i wysokości, przystosowanego do odprowadzania spalin z urządzeń gazowych, czyli wyposażonego we wkład ze stali kwasoodpornej.

  • Moc grzewcza kominka gazowego

Na ogół wynosi kilka kilowatów. Tych największych kominków gazowych, przeznaczonych do bardzo dużych pomieszczeń, – kilkanaście kilowatów.

Kominek elektryczny – kicz czy wygoda?

Kominek elektryczny nie wytwarza dymu ani spalin, nie musi więc być podłączony do komina. Można go  zamontować w każdym pomieszczeniu, nie obawiając się o bezpieczeństwo. W palenisku uzyskuje się
efekt płomienia, ale nie jest to prawdziwy ogień.

  • Budowa kominka elektrycznego

Wewnątrz kominka elektrycznego jest zabudowany bardzo cicho działający wentylator nawiewający do pomieszczenia ogrzane powietrze. Podobnie jak w kominkach gazowych wewnątrz paleniska ułożone są atrapy imitujące prawdziwe kawałki drewna lub węgla. Efekt płomieni uzyskuje się dzięki żarówkom zamontowanym pod imitacją paliwa. Aby palenisko jak najbardziej przypominało prawdziwe, montuje się w nim na przykład skrawki materiału – które są poruszane wentylatorem – dość skutecznie udające błyskające płomienie.

Kominki elektryczne – montaż i wymagania

Wśród kominków elektrycznych znajdziemy wolnostojąca, jak i te do zabudowy. Te wolnostojące można umieścić praktycznie wszędzie. Większość kominków elektrycznych zasilana jest napięciem 230 V. Do sieci podłącza się je wtyczką z bolcem. W pobliżu miejsca na kominek elektryczny musi się więc znaleźć gniazdo z uziemieniem.

  • Moc grzewcza kominka elektrycznego

Kominki elektryczne są wyposażone w grzałki o mocy 2-3 kW. Zaletą kominków elektrycznych jest możliwość regulacji – i to dość precyzyjnej – ich mocy grzewczej. Są wyposażone w termostat, który utrzymuje wybraną temperaturę. W lecie kominek może imitować palące się drewno bez uruchamiania grzałek. Sterowanie (także kominkami gazowymi) może się odbywać zdalnie, za pomocą pilota.

Kominki elektryczne i gazowe nowoczesne i stylowe

Na rynku dostępne są kominki gazowe i elektryczne zarówno w stylistyce klasycznej – przypominające tradycyjne kominki, jak i bardzo nowoczesne, np. elektryczny w wersji 3D. Mogą być otwarte lub mieć szybę osłaniającą płomień – jak wkłady kominkowe na drewno. Obudowa kominka elektrycznego lub gazowego może być gotowa, na przykład imitować piece wolno stojące (kozy) – stalowe lub żeliwne. Sprzedawane są także wkłady, które obudowuje się we własnym zakresie, w dowolny sposób. Gotowe obudowy kominków elektrycznych są często drewniane, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by taką elektryczną imitację obudować materiałami stosowanymi do budowy prawdziwych kominków. Kominek elektryczny w gotowej obudowie można z czasem przenieść w inne miejsce, kominek gazowy wymagałby przeróbki instalacji.

O autorze
Piotr Laskowski
Piotr Laskowski
Piotr Laskowski - redaktor naczelny Muratora. Absolwent Politechniki Warszawskiej, inżynier sanitarny. Przez kilka lat zajmował się projektowaniem instalacji grzewczych, wentylacyjnych i klimatyzacyjnych. Współpracował z wieloma pismami o tematyce budowlanej. Przez kilkanaście lat był redaktorem działu Instalacje Muratora. Autor wielu artykułów i poradników na temat ogrzewania i wentylacji domów, nowoczesnych instalacji i energooszczędnych rozwiązań w budownictwie. Szczególnie interesuje się ekonomicznymi aspektami inwestycji.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE