Budujesz? Zaplanuj przyszłe instalacje już teraz. Po latach podziękujesz sam sobie

Warto pomyśleć o przyszłości nie tylko w kontekście emerytury. Jeśli budujesz, planujesz budowę dom lub remontujesz gruntownie stary budynek zaplanuj go tak, aby za 30 lat był wciąż jak nowy. I nie chodzi o ponadczasowy styl, ale o dostosowanie go do możliwych w przyszłości wymagań.

Nie można przewidzieć, co będzie wymagane, a co tylko użyteczne za kilkadziesiąt lat. Może się wiele zmienić - samochody, sposób rozliczania energii, urządzenia grzewcze i domowa elektronika. Wystrój domu, wyposażenie, meble można łatwo wymienić, ale wprowadzić potrzebną lub użyteczną instalację już tak łatwo się nie da. Oczywiście zawsze kable i przewody można poprowadzić „wierzchem” lub ukryć je pod listwami, ale to może nie wyglądać już tak, jakby się tego chciało. Dlatego powinno się pozostawić miejsce, rozprowadzić przewody, rury i przepusty dla instalacji, które mogą pojawić się za kilka lub kilkanaście lat. Na etapie budowy kosztują niewiele. Po wykończeniu domu często oznaczają kucie ścian, wiercenie w elewacji albo rozbieranie podjazdu. Co warto przygotować już dziś?

Pomyśl, rozprowadź i nie zapominaj

Demontaż i wstawienie nowej umywalki, wanny czy brodzika nie jest tak, kosztowne jak rozprowadzenie w użytkowanym już domu nowej instalacji. Rozprowadzenie przewodów czy rur wymaga prucia tynków, posadzek czy rozbiórkę nawierzchni. Aby tego uniknąć, warto się zastanowić, co może być potrzebne w domu w przyszłości. Być może stanowisko do ładowania samochodu elektrycznego, elektryczne rolety i markizy, panele i magazyn energii. Budowa domu to kosztowna inwestycja i nie na wszystkie udogodnienia znajdą się fundusze na etapie budowy. Można jednak zaplanować miejsca i rozprowadzić kable, rurki osłonowe, przepusty przez ściany i stropy oraz zapas miejsca w rozdzielnicach i pomieszczeniu technicznym. Nie trzeba od razu prowadzić wszystkich przewodów. Ważne, aby pozostawić drogę, którą będzie można je później przeciągnąć.

Przed zakryciem instalacji dobrze zrobić zdjęcia i nanieść przebieg przewodów oraz rur na dokumentację domu.

Czego nie warto montować „na przyszłość”?

Nie ma sensu nabywać falownika pod nieistniejącą fotowoltaikę, sterownika smart home tylko dlatego, że kiedyś może się przydać ani prowadzić przewodu o przypadkowym przekroju do przyszłej ładowarki.

Technologie i standardy komunikacji zmieniają się szybko. Znacznie wolniej zmieniają się podstawowe potrzeby: miejsce, możliwość doprowadzenia zasilania, przejście przez strop, droga na dach, kanał do miejsca parkingowego czy przepust pod podjazdem.

Dlatego najlepszą inwestycją w przyszłość są często nie urządzenia, lecz dobrze zaprojektowane trasy instalacyjne.

Zostaw rezerwę w rozdzielnicy i pomieszczeniu technicznym

Jednym z najważniejszych elementów domu przygotowanego na przyszłość jest po prostu wolne miejsce.

Rozdzielnica wypełniona w dniu odbioru prawie w 100% utrudni dołożenie obwodów, zabezpieczeń, automatyki, fotowoltaiki czy ładowarki. Podobnie bardzo małe pomieszczenie techniczne może uniemożliwić późniejszą modernizację.

Warto więc przewidzieć rezerwę w rozdzielnicach, większy pion instalacyjny, dostęp serwisowy oraz fragment wolnej ściany na urządzenia, których dziś jeszcze nie ma.

Fotowoltaika na potem

Nawet w przypadku, kiedy nie planuje się montażu paneli na dachu w momencie budowy, warto przewidzieć możliwość ich instalacji. Dyrektywa EPBD zakłada, że od 2030 r. nowe budynki mają być bezemisyjne. Odejście od paliw kopalnych będzie generować coraz szersze wykorzystanie energii słonecznej w nowych budynkach mieszkalnych. Wymagania te muszą być odpowiednio wdrożone do przepisów krajowych, więc nie oznacza to, że każdy budowany dziś dom w Polsce ma już obowiązek montażu fotowoltaiki.

Przygotowanie zaczyna się od dachu. Duża, niezacieniona połać bez załamań czy dodatkowych elementów, np. lukarn ułatwi późniejszy montaż. Jeśli mamy w planach taki dach, to warte rozważenia jest zaplanowanie drogi dla kabli z dachu do miejsca montażu przyszłego falownika. Warto przewidzieć przepust przez dach i pion lub rurę osłonową do pomieszczenia technicznego.

Dobrze także zostawić przestrzeń w rozdzielnicy i możliwość wykonania prawidłowego uziemienia oraz ochrony przepięciowej. Dobór przewodów i zabezpieczeń powinien już należeć do projektanta lub elektryka, gdy będzie znana przyszła instalacja.

Pomieszczenie techniczne podatne na zmiany

Nie oszczędzajmy na pomieszczeniach technicznych. Za kilka lat mogą się w nim pojawić dodatkowa aparatura, sterownik, magazyn energii, większy zasobnik c.w.u. Trzeba się przygotować na zmiany - kocioł, pompa ciepła czy inne urządzenie może zostać wymienione po kilkunastu latach.

Dlatego pomieszczenie techniczne powinno mieć dostęp do instalacji elektrycznej, wodnej i kanalizacyjnej, możliwość wykonania przejścia na zewnątrz oraz rezerwę miejsca na dodatkowy zasobnik, bufor lub urządzenia sterujące.

Jeżeli inwestor dziś wybiera inne ogrzewanie, ale dopuszcza w przyszłości pompę ciepła, warto omówić z projektantem moc przyłączeniową oraz parametry instalacji grzewczej. Nie warto kupować elementów pod konkretną pompę, której za dziesięć lat może już nie być na rynku. Przygotowujemy warunki, a nie przyszłe urządzenie.

Jeśli zaplanowaliśmy panele PV, to warto przewidzieć w pomieszczeniu technicznym miejsce do ich montażu - pozostawić miejsce dostępne dla serwisu oraz kanał kablowy pomiędzy przyszłym magazynem, rozdzielnicą i falownikiem. Warunki montażu konkretnego magazynu, zabezpieczenia i wymagane odległości będzie można doprecyzować później na podstawie dokumentacji wybranych urządzeń.

Domowa stacja ładowania dla „elektryka”

To jeden z najprostszych przykładów instalacji, którą warto przewidzieć wcześniej. Jeżeli miejsce postojowe jest oddalone od rozdzielnicy, późniejsze doprowadzenie zasilania do wallboksa, jak nazywa się w skrócie domową stację ładowania samochodów elektrycznych, może oznaczać  rozbieranie podjazdu.

Dlatego z rozdzielnicy do garażu, wiaty albo miejsca parkingowego warto poprowadzić rurę osłonową o odpowiedniej średnicy. Dobrze również pozostawić miejsce w rozdzielnicy i możliwość zwiększenia obciążenia instalacji. Nie ma natomiast sensu układać przypadkowego kabla „pod ładowarkę”. Jego przekrój, zabezpieczenia, moc urządzenia i ewentualne zarządzanie obciążeniem trzeba dobrać do konkretnej instalacji.

Rekuperacji nie da się łatwo „dodać kiedyś”

Przy planowaniu wentylacji mechanicznej nie wystarczy pusty przewód. Kanały mają znaczne średnice, muszą dotrzeć do wielu pomieszczeń i przejść pomiędzy kondygnacjami. Potrzebne jest miejsce na centralę, czerpnię, wyrzutnię oraz prowadzenie przewodów w stropach, sufitach lub szachtach.

Jeśli rekuperacja jest poważnie rozważana, najlepiej uwzględnić ją już w projekcie domu. Po wykonaniu sufitów i posadzek znalezienie tras dla kanałów może wymagać poważnego remontu. Przygotowanie „na później” oznacza przede wszystkim zachowanie odpowiedniej przestrzeni i przejść instalacyjnych.

Kilometry kabli, ale warto

Coraz więcej urządzeń działa bezprzewodowo, ale nic nie zastąpi stabilnej sieci przewodowej. Router w garażu nie zapewni dobrego zasięgu w całym domu. Warto wyznaczyć centralne miejsce wejścia światłowodu oraz routera, switcha i ewentualnych urządzeń automatyki.

Stamtąd można rozprowadzić przewody Ethernet do gabinetu, telewizorów, kamer i punktów dostępowych Wi-Fi. Dobrym rozwiązaniem są przewodowe punkty dla punktów dostępowych na każdej kondygnacji.

Warto także pozostawić przepust od miejsca wejścia sieci telekomunikacyjnej do domowej szafki lub punktu dystrybucyjnego.

Jednocześnie można pociągnąć kable dla urządzeń smart home – ich działanie będzie również pewniejsze niż urządzeń bezprzewodowych. Przydają się głębsze puszki, dodatkowe peszle do przycisków, zapas miejsca w rozdzielnicy oraz przewody sieciowe do kamer, wideodomofonu i punktów dostępowych. Warto również sensownie wydzielić obwody oświetlenia zewnętrznego, rolet, bramy, podlewania czy wybranych gniazd.

Dobre okablowanie pozostawia wybór technologii na później. Zbyt oszczędne może zamknąć wiele możliwości. Przewód ukryty w ścianie jest tani podczas budowy, a bardzo kłopotliwy do dołożenia po wykończeniu.

Zewnętrzne rolety, żaluzje i markizy można zamontować później, ale zasilanie oraz możliwość sterowania warto przewidzieć przy odpowiednich oknach wcześniej. Po wykonaniu tynków i elewacji doprowadzenie przewodów będzie trudniejsze. Trzeba jednak wstępnie określić typ osłon, ponieważ różne rozwiązania mogą wymagać innego przygotowania nadproża, fasady lub miejsca na kasetę.

Deszczówka i ogród – rury ułóż przed posadzką i kostką

Wodę deszczową najłatwiej wykorzystać do podlewania ogrodu. Jeżeli kiedyś ma służyć również np. do spłukiwania toalet, trzeba przygotować niezależne przewody już podczas budowy. Instalacji deszczowej nie wolno po prostu łączyć z instalacją wody przeznaczonej do spożycia; sposób wykonania wymaga prawidłowego projektu i zabezpieczeń.

Można jednak wcześniej przewidzieć osobny pion do spłuczek, miejsce na zbiornik i pompę oraz odpowiednie przejścia instalacyjne.

Podobnie warto potraktować ogród. Zasilania mogą wymagać brama, furtka, wideodomofon, oświetlenie, pompa w zbiorniku na deszczówkę, nawadnianie, kamera, gniazda tarasowe czy stacja robota koszącego. Rezerwowe przepusty pod podjazdem, tarasem i ścieżkami najlepiej ułożyć przed wykonaniem nawierzchni.

Murator Remontuje #3: Układanie maty grzewczej pod panele?
Murowane starcie
Wentylacja – grawitacyjna czy rekuperacyjna? MUROWANE STARCIE