Łączniki w systemach docieplenia domu
Rodzaj łączników trzeba dostosować zarówno do materiału izolacyjnego, jak i do podłoża. Styropian jest lekki i można go mocować plastikowymi kołkami o niedużym talerzyku średnicy 5 cm. Ciężka wełna wymaga mocniejszego kołkowania – trzpień powinien być metalowy, a talerzyk dociskowy średnicy 6-9 cm. Plastikowe kołki mają niewielką wytrzymałość i ich osadzenie w ścianie jest mało stabilne, jednak dzięki temu, że tworzywo słabo przewodzi ciepło, nie pogarszają izolacyjności przegrody.
Z kolei metalowe łączniki są mocniejsze, ale stanowią punktowe mostki termiczne. Aby pogodzić ochronę cieplną z wytrzymałością, nowe łączniki plastikowe wzmacnia się włóknem szklanym, co zwiększa ich odporność na załamanie, i wyposaża się je w trzpień rozprężny, by zwiększyć stabilność zakotwienia w ścianie. Z kolei kołki z metalowym trzpieniem mają główki oblane tworzywem, polietylenowe talerzyki, a dodatkowo tulejki plastikowe, które poprawiają ich parametry cieplne i zapobiegają wnikaniu wilgoci.
Jakie łączniki w systemie ociepleń?
Wśród wykonawców izolacji termicznej największym powodzeniem cieszą się łączniki uniwersalne, czyli takie, które się nadają i do styropianu, i do wełny. Mają metalowy trzpień wkręcany i talerzyk średnicy 7 cm. Bardzo ważny jest sposób mocowania – kołki wbijane można montować tylko w ścianach z elementów pełnych, a do pustaków konieczne jest stosowanie elementów wkręcanych, do tego z długą strefą rozprężenia, aby stabilnie zakotwiły się w materiale. Takie mocowanie może osłabić strukturę ściany. Nowe łączniki są więc tak skonstruowane, aby po wkręceniu strefa rozprężania mogła być krótsza – przykładowo nie 40, a 25 mm – bez wpływu na nośność kołka. Tylko w ścianach z betonu komórkowego nie zaleca się stosowania kołków o krótkiej strefie rozprężania – niezależnie od rodzaju łącznika powinna ona wynosić co najmniej 65 mm.
Kotwy do izolacji termicznej - kiedy i jak stosować?
Ciągłość izolacji, bez punktowych mostków termicznych, zapewniają wkręcane polietylenowe kołki o stalowej śrubie przeznaczone do wełny i styropianu, które zagłębiają się w materiale ociepleniowym. Powstałe wgłębienie zaślepia się dopasowanym kółkiem z tego samego materiału co płyty izolacyjne. Takie gładkie podłoże łatwiej pokryć warstwą zbrojącą. Kołki nadają się do każdej ściany, zarówno z elementów pełnych, jak i pustaków porowatych oraz szczelinowych. Wynika to z pełnej kontroli zakotwienia – jeśli łącznik natrafi na słabą spoinę albo na pustkę powietrzną, nie daje się wkręcić, jest cały czas luźny i trzeba go umieścić w innym miejscu.
Dość duży nacisk kładzie się na docieplenie domów remontowanych. Jednak stare tynki o niewielkiej nośności nie są w stanie udźwignąć obciążenia materiałem izolacyjnym, a kołki używane do mocowania płyt izolacyjnych mogą osłabić stare mury. Na takim nienośnym podłożu system ociepleniowy nie może się utrzymać, więc trzeba skuwać tynk, wzmacniać ściany, a to zwiększa koszty. W takich sytuacjach przydają się kotwy montażowe przeznaczone do dociepleń słabych podłoży. Mocuje się je do ściany i nakłada na nie zaprawę klejową – izolację przykleja się więc do kotew, a nie do muru.
Same kotwy stanowią wzmocnienie podłoża, a klej umieszczony na kotwach, a nie na tynku, nie będzie się odspajał. Łączniki mają dwie długości – 55 i 88 mm. Dłuższe służą do mocowania ocieplenia na ścianach grubo otynkowanych, gdzie muszą się przebić przez warstwy zewnętrzne. Krótsze kotwy opracowano specjalnie do ścian betonowych. Pozwalają zmniejszyć zużycie materiału i wierteł, głębokość wiercenia, czas pracy i w rezultacie koszty.
Siatka zbrojąca dobrana odpowiednio do systemu ociepleń
Jest osnową warstwy zbrojonej i decyduje o wytrzymałości systemu. Niestety, rzadko zwraca się uwagę na jej rodzaj. Wykonawcy używają jednakowych siatek na elewacji i na cokole, nie zwracają też uwagi na planowany kolor fasady, a przecież ciemne tynki mocniej się nagrzewają i pracują niż jasne. Dzięki stosowaniu odpowiednich siatek zbrojących i ich prawidłowemu układaniu można uniknąć wielu błędów, wzmocnić elewację i poprawić jej estetykę.
Nowoczesne systemy ociepleń oferują więc tradycyjne siatki, takie jak dotąd, ale zwracają większą uwagę na konieczność dopasowania ich do indywidualnych warunków. Najbardziej widać to na przykładzie siatek pancernych. Podobnie jak zwykłe są zrobione z włókna szklanego impregnowanego tworzywem sztucznym, ale mają dwukrotnie większą gramaturę, czyli znacznie grubsze włókna. Są dzięki temu mocniejsze i bardziej odporne na rozrywanie. Ponieważ są droższe niż zwykłe siatki, nie stosuje się ich powszechnie. Tymczasem w miejscach narażonych na uszkodzenia mechaniczne, uderzenia, opieranie przedmiotów czy po prostu napór śniegu zwykła siatka okazuje się zbyt słaba i fasadę łatwo zniszczyć. Nowością jest też stosowanie pod ciemne tynki warstwy zbrojonej siatką o zwiększonej elastyczności, która zmniejsza ryzyko pękania fasady.