Adaptacja na piątkę: jak starą szkołę przerobiono na dom! Wyróżnienie w Konkursie Remont Roku

2018-11-15 10:07 Krzysztof Zięba
Dom po termomodernizacji
Autor: Piotr Mastalerz Jurorzy wyróżnili ten remont za to, że w trakcie termomodernizacji zachowano cechy stylowe klasycyzującej architektury lat 50., nie pozbawiając budynku jego specyficznych wartości

Opuszczonej w 2002 r. wiejskiej szkole darowano drugie życie. Państwo Gertruda i Marek postanowili zmienić ją w dom. Realizacja otrzymała wyróżnienie (ex aequo z inną) w konkursie Remont Roku 2017 w kategorii Termomodernizacja.

Stan techniczny budynku starej wiejskiej szkoły pozostawiał wiele do życzenia. Dach przeciekał, belki więźby zbutwiały, na ścianach pojawił się grzyb, a farba olejna z lamperii łuszczyła się płatami. Lód rozsadził instalację grzewczą, zawilgocony parkiet napęczniał i pofalował, spaczonych drzwi nie można było otworzyć.

dom przed remontem
Autor: z archiwum inwestorów Najpierw trzeba było naprawić kominy i dach, aby zapobiec dalszej degradacji budynku. Zmniejszono liczbę okien, bo zamiast dawnych sal lekcyjnych są przytulne pokoje

W punkcie wyjścia

Wybudowana w 1959 r. szkoła formą nieco przypominała dworek szlachecki. Wzniesiono ją na planie prostokąta z niewielką dobudówką od strony ogrodu i centralnie usytuowanym gankiem od frontu. Cztery filary portyku podtrzymywały trójkątny naczółek z małym, okrągłym okienkiem, a szczyt ganku wypadał nieco poniżej poziomu kalenicy. Proporcje klasyczne, efekt psuły jednak szczegóły, takie jak uproszczone kształty podpór. W dodatku dach pokryto eternitem, a elewacje pomalowano na różowo. Podobnie jak wiele starych, wiejskich szkół budynek podzielony był wewnątrz na dwie części. Przez frontowe drzwi wchodziło się do szkolnego holu z wydzielonym kącikiem bibliotecznym. Po prawej stronie znajdowały się 3 klasy, po lewej urządzono męskie i damskie sanitariaty oraz niewielki pokój nauczycielski.

Wejście boczne prowadziło do części mieszkalnej przeznaczonej dla nauczyciela oraz jego rodziny. Przestrzeń ta składała się z sieni, dwóch izb, kuchni i toalety. Po latach do szkoły dobudowano jeszcze niewielką kotłownię.

Ciemne, oświetlone tylko niewielkim okienkiem poddasze służyło jako magazyn. Na górę można się było dostać przez klapę w sieni po przystawianej drabinie. Mimo niewygodnego wejścia przez lata strych zapełniony został rupieciami i starymi meblami.

hol przed remontem
Autor: z archiwum inwestorów Główny hol szkoły. Podłoga i tynki zniszczały pod wpływem wody dostającej się przez nieszczelny dach
hol po remoncie
Autor: Piotr Mastalerz Aby udomowić wnętrze, połączono hol z przyległymi pomieszczeniami szerokimi dwuskrzydłowymi drzwiami. Wymieniono okna i podłogi, a dom poddano kompleksowej termomodernizacji

Nowy plan: przebudowa szkoły na dom

– Dopiero po podpisaniu umowy zdaliśmy sobie sprawę, co właściwie kupujemy – żartuje pani Gertruda. Pierwszy plan zakładał rozbicie remontu starej szkoły na kilka etapów i samodzielną pracę prowadzoną nawet przez 5 lat. Inwestorzy szybko jednak uznali, że to rozwiązanie mało efektywne, a lepszym wyjściem jest doprowadzenie budynku do użytku w ciągu najwyżej dwóch sezonów. Prace zaczęły się w październiku, a w lipcu kolejnego roku malowano już wnętrza.

Dom miał służyć jednej rodzinie, więc obie części budynku trzeba było połączyć. Inwestorom zależało też na termomodernizacji i poprawie komfortu. Pierwszy zarys nowego układu pan Marek narysował z wnuczką Kaliną, prace projektowe i obliczenia powierzono zaprzyjaźnionemu architektowi Michałowi Maniście. Zachowany został plan szkoły, w trzech klasach zmienił się tylko wystrój. Gospodarze mają więc do dyspozycji trzy duże, prostokątne pomieszczenia. Jedno z nich służy obecnie jako pokój do zabaw, w drugim ustawiony został duży stół konferencyjny. Nietypowy łącznik między dawnym mieszkaniem a szkołą stanowi przechodnia łazienka.

Kolejność prac: generalny remont

Najpilniejsze okazało się osuszenie terenu. W niektórych miejscach na działce wody podskórne zaczynały się na głębokości zaledwie 30 cm. Nowy drenaż odprowadza wodę do rowu melioracyjnego wzdłuż granicy posesji. Wykonano nowe izolacje przeciwwilgociowe, zabezpieczono fundamenty.

Równie ważnym zadaniem było osłonięcie budynku nowym dachem jeszcze przed nadchodzącą zimą. Zatrudniona przez inwestorów ekipa zdjęła z połaci połamany eternit, wykonała izolację i pokryła dach blachodachówką. Większa część więźby wymagała tylko drobnej konserwacji, ale cztery zbutwiałe krokwie trzeba było wymienić. Ze stropu usunięto polepę, czyli grubą warstwę gliny zmieszanej z sieczką. Jej miejsce zajęła nowa izolacja i betonowa wylewka grubości 8 cm.

Grube ceglane ściany pod tynkiem były w dobrym stanie. Do budowy wykorzystano materiał rozbiórkowy – cegły pełne wypalone jeszcze przed II wojną światową. Ten sam materiał użyty był w stropach Kleina nad wszystkimi pomieszczeniami.

Zimę gospodarze wykorzystali też na zakup materiałów budowlanych oraz wybór nowej stolarki. Obie części budynku połączono, wybijając nowe otwory drzwiowe. Wykonano nowe instalacje – wodną i elektryczną.

Sprawdź też: Jak rozbudować dom: dobudowanie nowej części >>>

prace remontowe
Autor: z archiwum inwestorów Zdemontowano stare grzejniki. Remont obejmował również ułożenie wszystkich instalacji na nowo
skrzynka rozdzielaczowa
Autor: Piotr Mastalerz W nowoczesnym systemie rozdzielaczowym rury doprowadzające wodę do grzejników są rozprowadzone w nowych warstwach podłogi

Termomodernizacja budynku: ciepło, ciepło

Okna, które zastali nowi właściciele budynku, miały wprawdzie ledwie kilka lat, ale były niskiej jakości, nieszczelne i zniszczone. Trzeba było je wymienić. Najważniejszą zmianą było zmniejszenie liczby otworów okiennych we frontowej elewacji z 8 do 6. Zdaniem gospodarzy dom nie wymaga tak dobrego doświetlenia jak szkoła.

Ocieplono wszystkie przegrody wokół strefy, którą się ogrzewa. Na elewacjach ułożono grafitowy styropian grubości 10 cm. Trzeba było usunąć stare podłogi, bo pod warstwą linoleum była tylko pięciocentymetrowa betonowa wylewka, a pod nią ubity piasek. Pod nowymi podłogami jest ułożony twardy styropian grubości 15 cm. Zamiast polepy na stropie jest dwudziestocentymetrowa warstwa styropianu.

Zobacz także inne remonty starych domów i mieszkań:

piec kaflowy
Autor: Piotr Mastalerz Aby nawiązać do tradycji, inwestorzy odtworzyli piec kaflowy w dawnym holu szkoły. Pracy podjął się zdun, chlubiący się ponadpółwieczną praktyką. Piec budowany był więc powoli, tradycyjnymi metodami, z wypełnianiem kafli polnymi kamieniami włącznie. Materiały i budowa kosztowały 5300 zł, praca zduna trwała nieco ponad tydzień
Magazyn Murator
Okładka murator 12/2018

Autor: Murator

Szczegółowe informacje na temat prac remontowych i więcej zdjęć z modernizacji domu znajdziesz w grudniowym numerze "Muratora". W numerze ponadto:

  • Czyste powietrze – jak skorzystać z dopłat
  • Modernizacja instalacji elektrycznej
  • Sufity podwieszane – nie tylko z płyt gipsowo-kartonowych
  • 14 pytań o zabezpieczenie domu
  • Zakup nieruchomości z hipoteką
  • Drzwi wewnętrzne dobrze dopasowane
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Pozostałe podkategorie
KOMENTARZE