Spis treści
- Dlaczego krocionogi pojawiają się jesienią przy domu?
- Krocionogi na elewacji. Czy to znak, że ściana jest zawilgocona?
- Skąd krocionogi w garażu?
- Krocionogi weszły do domu. Czy mogą się w nim rozmnożyć?
- Czy krocionogi są groźne dla ludzi?
- Co zrobić, gdy jest pełno krocionogów na elewacji?
- Jak zatrzymać krocionogi przed wejściem do domu i garażu?
- Jak pozbyć się krocionogów, które już weszły do domu?
- Czy oprysk na krocionogi jest potrzebny?
Jeszcze kilka dni wcześniej trudno było zauważyć choć jednego. Potem przychodzi deszcz, chłodniejsze noce i nagle tarasie czy ścianie garażu pojawiają się dziesiątki ciemnych, powoli pełzających stworzeń. Część kończy wędrówkę w garażu, piwnicy albo przy drzwiach wejściowych. To krocionogi. Nie są owadami, należą do stawonogów. W naturze są potrzebne – większość żywi się obumarłą materią roślinną i uczestniczy w jej rozkładzie. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy ich trasa prowadzi prosto pod nasz dom. Dobra wiadomość jest taka, że obecność krocionogów na elewacji zazwyczaj nie oznacza ani uszkodzenia budynku, ani tego, że urządziły sobie w nim kolonię.
Dlaczego krocionogi pojawiają się jesienią przy domu?
Krocionogi najlepiej czują się w miejscach chłodnych, zacienionych i wilgotnych. W ogrodzie kryją się pod opadłymi liśćmi, kamieniami, kawałkami drewna, donicami, w kompoście oraz w wilgotnej ściółce. Późnym latem i jesienią mogą jednak zacząć się intensywniej przemieszczać. Zmienia się temperatura, częściej pojawiają się opady, a część osobników szuka bardziej osłoniętych miejsc na okres chłodów. Nadmiernie nasiąknięta gleba również może wypędzić je z dotychczasowych kryjówek. Wtedy trafiają na tarasy, podjazdy, schody i ściany budynków.
Krocionogi potrafią się wspinać, więc osobniki pełzające po pionowej elewacji nie są niczym niezwykłym. Problem pojawia się, gdy jest ich za dużo – czasem wygląda to naprawdę spektakularnie. I właśnie dlatego właściciel domu może odnieść wrażenie, że problem pojawił się z dnia na dzień.
Krocionogi na elewacji. Czy to znak, że ściana jest zawilgocona?
Nie. A przynajmniej nie można tego stwierdzić wyłącznie na podstawie obecności krocionogów. Jeżeli pełzają po dolnej części elewacji, najpierw warto obejrzeć teren tuż przy budynku. Być może zalegają tam mokre liście, kora albo resztki roślin. Może pod krzewami ziemia nie wysycha, rura spustowa odprowadza wodę tuż pod ścianę albo pod donicami stale utrzymuje się wilgoć. To często wystarcza, by stworzyć krocionogom bardzo dobre warunki.
Sama obecność kilku czy kilkudziesięciu osobników na zewnętrznej ścianie nie jest więc dowodem na przeciek, uszkodzenie hydroizolacji czy zawilgocenie muru. Inaczej wygląda sytuacja, gdy przez dłuższy czas znajdujemy wiele żywych krocionogów w zamkniętej piwnicy lub innym pomieszczeniu. W suchym wnętrzu szybko tracą wodę i zwykle długo nie przeżywają. Ich stała obecność może więc uzasadniać sprawdzenie wilgotności, wentylacji i ewentualnych przecieków.
Skąd krocionogi w garażu?
Garaż jest dla nich łatwo dostępny. Wystarczy niewielka szczelina pod bramą albo przy jej bocznej krawędzi. Krocionogi mogą również dostawać się do budynku przez pęknięcia i szczeliny przy fundamentach, drzwi znajdujące się blisko poziomu gruntu czy nieszczelności wokół okien piwnicznych. W garażu warto zrobić bardzo prosty test. Wieczorem zamknij bramę i przy włączonym świetle sprawdź od zewnątrz, czy spod uszczelki wydostaje się światło. Jeżeli tak, prawdopodobnie jest tam również wystarczająco dużo miejsca, aby przedostały się niewielkie stawonogi. Trzeba też obejrzeć narożniki bramy, próg i miejsca, w których posadzka styka się ze ścianą.
Krocionogi weszły do domu. Czy mogą się w nim rozmnożyć?
Pojedynczy krocionóg znaleziony w przedpokoju nie oznacza, że w domu powstało ich siedlisko. Typowe ogrzewane pomieszczenie jest dla nich po prostu zbyt suche. Osobniki, które przypadkowo dostaną się do środka, najczęściej w krótkim czasie wysychają i giną. Jeżeli jednak codziennie pojawiają się następne, nie ma sensu skupiać się wyłącznie na ich zbieraniu. Trzeba znaleźć drogę, którą wchodzą.
Czy krocionogi są groźne dla ludzi?
Krocionogi nie gryzą ludzi i nie są pasożytami. Nie niszczą też konstrukcji domu. W budynku są przede wszystkim uciążliwymi, przypadkowymi gośćmi. Nie warto ich jednak bez potrzeby brać do ręki ani rozgniatać. Niektóre gatunki w sytuacji zagrożenia wydzielają substancje obronne o intensywnym zapachu. Wydzielina może u części osób podrażnić skórę, dlatego przy większej liczbie krocionogów bezpieczniej założyć rękawiczki. Szczególnie należy unikać przeniesienia wydzieliny do oczu. Krocionogi łatwo odróżnić od dużo szybszych pareczników. Poruszają się powoli, mają liczne krótkie nogi, a po zaniepokojeniu często zwijają ciało.
Co zrobić, gdy jest pełno krocionogów na elewacji?
Zamiast zaczynać od opryskiwania ściany, najpierw trzeba poszukać miejsca, z którego wychodzą. Obejdź dom i sprawdź przede wszystkim:
- czy przy cokole zalegają mokre liście i resztki roślin
- czy ściółka lub kora stale dotykają elewacji
- czy przy ścianie stoją donice, deski, worki z ziemią albo drewno
- czy pod gęstymi krzewami podłoże ma szansę wyschnąć
- czy woda z rynien jest odprowadzana od budynku
- czy po opadach przy fundamencie nie tworzą się zastoiska
Usunięcie wilgotnych kryjówek wokół fundamentu jest jednym z podstawowych sposobów ograniczania liczby krocionogów przy budynku. Zaleca się również przerzedzenie bardzo gęstej roślinności tuż przy domu, aby podłoże mogło szybciej wysychać. Nie chodzi o wysuszenie całego ogrodu. Warto po prostu nie tworzyć stale wilgotnego pasa pełnego rozkładającej się materii tuż przy elewacji.
Jak zatrzymać krocionogi przed wejściem do domu i garażu?
Drugi etap to zamknięcie przejść. Sprawdź uszczelkę pod bramą garażową, dolne krawędzie drzwi zewnętrznych, okna piwniczne i wszystkie szczeliny przy cokole. Warto również przyjrzeć się miejscom, w których przez ścianę przechodzą rury albo przewody. Pęknięcia i nieszczelności należy uszczelnić, drzwi powinny mieć dobrze przylegającą uszczelkę lub listwę progową. Takie zabezpieczenie ma jeszcze jedną zaletę. Ogranicza nie tylko krocionogi. Uszczelnianie szczelin przy fundamentach, drzwiach i oknach to jeden z podstawowych sposobów zapobiegania ich wchodzeniu do budynków.
Jak pozbyć się krocionogów, które już weszły do domu?
Najprościej je zebrać. Przy pojedynczych osobnikach nie ma powodu, żeby opryskiwać podłogę, listwy przypodłogowe czy całe pomieszczenie preparatem biobójczym. W suchym domu krocionogi i tak mają niewielkie szanse na dłuższe przeżycie. Najważniejsze pozostaje jednak pytanie: którędy weszły? Usunięcie dziesięciu osobników niewiele da, jeśli następnej nocy kolejnych dziesięć przejdzie pod nieszczelną bramą.
Czy oprysk na krocionogi jest potrzebny?
Zwykle nie powinien być pierwszym rozwiązaniem. Jeżeli wokół fundamentu nadal leży mokra warstwa liści i ściółki, a pod drzwiami pozostaje szczelina, oprysk usuwa skutek, ale nie przyczynę problemu. Nawet zabiegi wykonywane wokół budynku mogą mieć tylko czasowy efekt podczas intensywnej migracji krocionogów. W pierwszej kolejności warto więc:
- usunąć krocionogi mechanicznie
- ograniczyć wilgotne kryjówki przy budynku
- sprawdzić odprowadzanie wody
- uszczelnić miejsca, którymi dostają się do środka
Dopiero przy wyjątkowo nasilonym i powtarzającym się problemie można rozważyć zastosowanie odpowiedniego produktu przeznaczonego do zwalczania stawonogów pełzających. Nie należy profilaktycznie opryskiwać całej elewacji przypadkowym preparatem.