Spis treści
Wielu ogrodników zastanawia się, czy jesienią trzeba okrywać wszystkie rośliny na rabatach bylinowych. Tymczasem wiele popularnych bylin ogrodowych jest dobrze przystosowana do naszego klimatu i nie potrzebuje zabezpieczania przed mrozem. Są jednak gatunki i odmiany, które wymagają dodatkowej ochrony, szczególnie podczas mroźnych, bezśnieżnych zim.
Które byliny trzeba okryć na zimę?
Silne mrozy podczas bezśnieżnej zimy, nagłe zmiany temperatury i nadmiar wilgoci mogą być szczególnie niebezpieczne dla wrażliwych bylin. Dlatego niektóre rośliny warto zabezpieczyć przed zimą, chroniąc przede wszystkim ich korzenie i nasady pędów.
Do bylin, które mogą wymagać zimowego zabezpieczenia, należą:
- Żurawki i żuraweczki – są dość odporne na mróz, jednak źle znoszą częste zamarzanie i rozmarzanie gleby.
- Lawenda wąskolistna – dobrze zimuje na przepuszczalnym stanowisku, ale podczas mroźnych, bezśnieżnych zim może potrzebować osłony przed zimnym, wysuszającym wiatrem.
- Trytoma groniasta – szczególnie źle znosi zalegającą zimą wodę w środku rozety liściowej.
- Zawilec japoński – zwłaszcza młode rośliny mogą przemarzać w ostrzejsze zimy.
- Penstemony – wiele ogrodowych odmian jest wrażliwych na silniejsze mrozy i nadmiar zimowej wilgoci.
- Gunnera olbrzymia – wymaga bardzo solidnego zabezpieczenia przed mrozem, szczególnie w miejscu, z którego wyrastają liście.
- Ostrogowiec czerwony – w chłodniejszych rejonach Polski może potrzebować dodatkowej ochrony, zwłaszcza podczas pierwszej zimy.
- Nowe, ozdobne odmiany jeżówki purpurowej – niektóre z nich są mniej odporne niż typowy gatunek. Szczególnie warto zabezpieczyć młode rośliny, które nie zdążyły się jeszcze dobrze ukorzenić.
Warto pamiętać, że odporność na mróz może się znacznie różnić nawet między odmianami tego samego gatunku. Dlatego przed zimą dobrze jest sprawdzić wymagania konkretnych roślin.
Zobacz galerię zdjęć: Zabezpieczanie bylin na zimę
Które byliny zimują w gruncie bez okrycia?
W polskich ogrodach uprawia się wiele bylin, które doskonale znoszą niskie temperatury i zwykle nie wymagają żadnego dodatkowego zabezpieczenia.
Do bylin dobrze zimujących w gruncie należą między innymi:
- Funkie (hosty) – jesienią tracą liście, ale ich podziemne części bez problemu zimują w glebie (choć ściółka im nie zaszkodzi).
- Liliowce – większość popularnych odmian jest bardzo odporna na mróz.
- Piwonia chińska – dobrze znosi polskie zimy.
- Rudbekia błyskotliwa – jest odporna na niskie temperatury.
- Astry bylinowe – większość popularnych, mrozoodpornych gatunków i odmian dobrze znosi zimowe temperatury.
- Bodziszek korzeniasty – to wytrzymała bylina, której niestraszne są nawet silniejsze mrozy.
- Irys syberyjski – należy do najbardziej odpornych na mróz kosaćców.
- Krwawnik pospolity i wiele jego odmian ogrodowych – dobrze znoszą niskie temperatury.
- Rojniki – to wyjątkowo odporne byliny skalne, które bez problemu znoszą silne mrozy.
- Macierzanki – większość popularnych gatunków dobrze zimuje bez okrycia.
- Goździk pierzasty – jest odporny na mróz i zazwyczaj zachowuje część zielonych liści również zimą.
- Niektóre gatunki rozchodników – zwłaszcza rozchodnik okazały, ostry, biały i sześciorzędowy świetnie radzą sobie z niskimi temperaturami.
W przypadku tych roślin najczęściej wystarczy pozostawić je w spokoju. Nie trzeba otulać ich agrowłókniną ani zasypywać grubą warstwą liści. Wyjątkiem mogą być młode egzemplarze posadzone późną jesienią, które nie zdążyły się jeszcze dobrze ukorzenić.
Warto również pamiętać, że dla niektórych bylin, szczególnie rojników, macierzanek, goździków pierzastych i niskich rozchodników, większym zagrożeniem niż mróz jest nadmiar wody w glebie. Dlatego najlepiej zimują na przepuszczalnych stanowiskach, bez grubego, wilgotnego okrycia.
Jak prawidłowo okrywać byliny na zimę?
Z okrywaniem bylin należy poczekać do momentu, aż nadejdą wyraźniejsze chłody, a wierzchnia warstwa gleby zaczyna zamarzać. Zbyt wczesne okrywanie może sprzyjać utrzymywaniu się nadmiernej wilgoci i opóźniać przechodzenie roślin w stan zimowego spoczynku.
Byliny, których części nadziemne zamierają jesienią, można zabezpieczyć warstwą suchych liści, słomy lub stroiszu, czyli gałązek drzew iglastych. Do ochrony gleby wokół roślin nadaje się także kora ogrodnicza. Zwykle wystarcza warstwa o grubości około 5–10 cm, ale sposób i grubość okrycia należy dostosować do potrzeb konkretnego gatunku.
Nie należy jednak szczelnie zasypywać środka kępy ani przykrywać zielonych rozet grubą warstwą mokrych liści. Może to prowadzić do gnicia roślin.
Czy trzeba ścinać nadziemne części bylin przed zimą?
Nie wszystkie zaschnięte pędy bylin trzeba usuwać przed nadejściem mrozów.
Suche pędy z zaschniętymi kwiatostanami jeżówek, rudbekii, rozchodników czy astrów mogą pozostać na rabatach aż do wiosny. Stanowią częściową, naturalną osłonę roślin, a dodatkowo są schronieniem dla pożytecznych owadów. Nasiona niektórych gatunków mogą być również pokarmem dla ptaków.
Jesienią warto natomiast usuwać liście i pędy porażone chorobami, ponieważ mogą być źródłem infekcji w kolejnym sezonie.
Czy wszystkie byliny zimują w gruncie?
Niektóre popularne rośliny wieloletnie, takie jak dalie, kanny czy begonie bulwiaste, nie są wystarczająco odporne na mróz, aby niezawodnie zimować w gruncie w polskim klimacie. Ich podziemne części należy jesienią wykopać i przechować w odpowiednich warunkach do wiosny.
Przeczytaj więcej o wykopywaniu i przechowywaniu bylin niezimujących w gruncie.
Zobacz galerię zdjęć: Młyn Patryki na Warmii. Zobacz jak wyglądała przebudowa starego młyna
Kiedy Bożena i Andrzej kupowali młyn w Patrykach, planowali żeby był budynkiem gospodarczym, pomocniczym, ale z charakterem. Potem plany się zmieniły. Powiedzieli sobie: może damy radę zrobić swój nowy dom w tym starym młynie. Przeczytaj o tym remoncie.