W błędzie jest ten, kto myśli, że powierzchnia paneli zawsze jest gładka. Producenci stają na głowie, żeby jak najbardziej upodobnić swoje wyroby do naturalnych elementów posadzkowych.
Panele jak lite drewno
Nie jest już dziś niczym zaskakującym faktura odwzorowująca głęboki rysunek słojów drewna. Tak formuje się wierzchnią warstwę wielu paneli laminowanych, aby bardziej przypominały lite drewno.
Nowoczesne modele paneli są ponadto poddawane specjalnej obróbce, aby zyskały szereg wgłębień i po ułożeniu wyglądały kropka w kropkę jak posadzka ze starych desek. Niektóre naśladują wysłużone deski okrętowe, spatynowane przez morską wodę i głęboko doświadczone przez twardą szczotkę do szorowania pokładu. Mają na krawędziach ciemne linie uzyskane dzięki gumowym paskom, aby jak najmniej odróżniały się od posadzek z „Titanica” lub „Daru Młodzieży”.
Polecamy:
Fazowane krawędzie
Coraz więcej paneli laminowanych ma fazowane krawędzie, zwane też V-fugami. Są to głębokie żłobienia między odwzorowanymi deskami. Także ten zabieg ma utrudnić nam odróżnienie laminowanych lub drewnianych paneli od oryginału z litego drewna.
Postarzane panele
Sztuczne postarzenie paneli osiąga się też poprzez wybielanie. Zabiegowi takiemu poddaje się panele drewniane. W efekcie zachowany zostaje dominujący odcień drewna, ale staje się znacznie jaśniejszy, przez co podłoga wygląda na spłowiałą. Różny może być także stopień połysku. Jedne panele będą matowe, inne zachwycą miękkim, satynowym połyskiem, a jeszcze inne będą lśnić.