W najlepszym razie potrzebujemy prądu do oświetlenia, zasilania pompy tłoczącej wodę, kotła c.o., lodówki, pralki, telewizora czy drobnego sprzętu AGD. Coraz częściej dochodzą do tego inne dodatkowe urządzenia i instalacje, na przykład komputery, automatyczne bramy, rolety, żaluzje, okna dachowe, instalacja alarmowa, system odlodzeniowy itp. Bez energii elektrycznej nie jesteśmy w stanie funkcjonować...
W zasadzie nie ma innych możliwości zaopatrzenia domu w energię elektryczną jak przyłączenie go do sieci energetycznej będącej własnością działającego w okolicy zakładu energetycznego. Produkcja prądu na własną rękę w indywidualnej elektrowni wiatrowej lub małej wodnej, choć teoretycznie możliwa, to raczej pomysł dla zakręconych ekologów. Zakład nie odmówi nam przyłączenia do sieci, jeśli z technicznego punktu widzenia będzie to możliwe. Czasem może to jednak trochę potrwać, zwykle nie dłużej niż 12 miesięcy. Oczekiwanie może się wydłużyć nawet do kilku lat, gdy będziemy chcieli się podłączyć do sieci jako jedyni w okolicy i trzeba ją będzie w tym celu rozbudować.
Dzisiaj możemy już zdecydować, od kogo będziemy kupować energię – czy od tego samego przedsiębiorstwa energetycznego, które jest operatorem sieci zasilającej, czy też od innego sprzedawcy.
Jakie przyłącze elektryczne?
Przyłącze stałe. Aby czerpać energię elektryczną z sieci zewnętrznej, należy zgodnie z określonymi warunkami przyłączenia wydanymi przez operatora systemu dystrybucyjnego (lokalnego zakładu energetycznego) wybudować odpowiednie przyłącze. Mimo istnienia wielu ramowych przepisów każde z tych przedsiębiorstw, a nawet działające w ich ramach zakłady rejonowe, prowadzi własną politykę i stawia swoim odbiorcom różne wymagania. Zgodnie z ustawą Prawo energetyczne zakład ma obowiązek dostawy energii elektrycznej – zawarcia umowy przyłączeniowej, jeżeli istnieją techniczne i ekonomiczne warunki dostarczania energii, a potencjalny odbiorca spełnia warunki przyłączenia do sieci i odbioru energii. Ustawa zawiera przy tym zastrzeżenie, że jeżeli przyłączenie nie jest ekonomicznie uzasadnione, zakład ma prawo odmówić lub rozliczyć się z wnioskodawcą na podstawie rzeczywistych kosztów. W praktyce w takiej sytuacji wnioskodawca musi sfinansować budowę urządzeń sieciowych niezbędnych do realizacji przyłącza. Może to być budowa lub rozbudowa stacji transformatorowej, budowa linii napowietrznej lub kablowej itp. W normalnych warunkach za przyłączenie nowego odbiorcy zakład pobiera opłatę określoną w taryfie, a jej wysokość zależy od wielkości mocy przyłączeniowej (w kilowatach) określonej w umowie. Wysokość opłaty określa się, mnożąc liczbę kilowatów przez stawkę taryfową określoną przez zakład energetyczny w umowie zawieranej z potencjalnym odbiorcą energii.
Stawki taryfowe obejmują wszystkie sprawy zwią-zane z budową przyłącza:
- projektowe;
- geodezyjne;
- uzgodnienie dokumentacji;
- zgłoszenie w starostwie (zgodnie z przepisami na budowę przyłącza nie potrzeba pozwolenia na budowę);
- zakup potrzebnych materiałów;
- wykonanie robót;
- prowadzenie nad nimi nadzoru;
- próby i pomiary;
- opłaty za zajęcie terenu.
Jeżeli długość przyłącza przekracza 200 m, zakład pobiera za każdy metr dodatkową opłatę.
Przyłącze tymczasowe. Jeśli przyłącze ma charakter tymczasowy, to znaczy ma służyć tylko przez określony czas, nie dłuższy niż rok (na przykład podczas trwania budowy), opłatę za jego wykonanie zakład energetyczny określa w umowie o przyłączenie. Wysokość kosztów zależy od warunków sieciowych.
Przyłącze tymczasowe jako docelowe. Niektóre zakłady energetyczne przewidują w swoich taryfach rozwiązanie w pewnych sytuacjach bardziej opłacalne. Jeżeli potencjalny odbiorca zdecyduje się na budowę docelowego przyłącza i wykorzystywanie go do zasilania placu budowy, zakład pobiera tylko jedną opłatę liczoną tak jak za przyłącze docelowe. Warunkiem jest określenie mocy docelowej.