Stara obora zamieniła się w pensjonat
Jeszcze niedawno ten budynek pełnił rolę magazynu. Dawna obora i stodoła z początku XX wieku przez lata stopniowo niszczały, choć już wtedy wyróżniały się ścianami z kamienia polnego i cegły, łukowo zwieńczonymi oknami oraz położeniem zaledwie 30 metrów od jeziora.
Nowi właściciele dostrzegli w nich coś więcej niż stare zabudowania gospodarcze. Postanowili zachować historyczny charakter obiektu, a jednocześnie nadać mu zupełnie nową funkcję. Efektem gruntownej przebudowy jest klimatyczny pensjonat agroturystyczny, który łączy ponadstuletnią architekturę z nowoczesnym komfortem. Aby było to możliwe, konieczne było podniesienie dachu, rozbudowa budynku oraz kompleksowy remont konstrukcji. Oto historia tej niezwykłej metamorfozy.
Największe zmiany podczas przebudowy
Budynki gospodarcze od lat nie pełniły swojej pierwotnej funkcji. Nowi gospodarze nie potrzebowali obory ani stodoły. Były w nich przechowywane najróżniejsze nieużywane już sprzęty. Jednak takie przeznaczenie budynku, który po remoncie mógł się stać atrakcyjny architektonicznie, bolało właścicieli. Ściany wzniesione z kamienia polnego i cegły, łukowo zwieńczone okna, duże wrota oraz niewielka odległość (zaledwie 30 m) od jeziora – wszystko to kusiło, by przebudować go na pensjonat. Aby dobrze się sprawdził w nowej roli, konieczne były podniesienie piętra i gruntowny remont.
Podnieśli dach o 80 cm. Tak powstało dodatkowe piętro z pokojami
Przebudowa była zakrojona na dużą skalę, ale zachowała charakter i urok zastanej architektury z początku ubiegłego wieku. Najpoważniejszą zmianą było podniesienie dachu budynku o 80 cm. Dzięki temu powstało piętro, na którym dziś są pokoje gościnne. W ten sposób zaadaptowano 115 m² nieużytkowanej powierzchni.
Poza tym budynek wydłużono o 3,6 m w kierunku jeziora, zwiększając powierzchnię zarówno parteru, jak i piętra o 18,5 m2. Podczas rozbudowy zostały wymienione konstrukcja i pokrycie dachu. Zachowano przy tym pierwotny kąt nachylenia połaci (41o) i wybrano ten sam co wcześniej rodzaj dachówki – ceramiczną karpiówkę. Ułożono ją tak, jak leżała poprzednia – w koronkę.
Kamień, cegła i dachówka. Jak zachowano historyczny wygląd budynku
Aby nowo dobudowane fragmenty ścian nie odróżniały się od starych, są trójwarstwowe, licowane ręcznie formowaną cegłą pełną. Jedynie ściany części dobudowanej od strony jeziora mają elewację wykończoną drewnem.
Także strop między parterem i poddaszem wyremontowano, zachowując jego oryginalną konstrukcję – odcinkową, wspartą na żeliwnych belkach i słupach. Elementy żeliwne zostały oczyszczone oraz zakonserwowane. Oczyszczono także ceglane sklepienia odcinkowe, a następnie wykończono je warstwą jastrychu i na koniec deskami. Dzięki temu przebudowany budynek nie tylko z zewnątrz przypomina o swojej historii.
Zobacz inne niezwykłe metamorfozy:
- Kupili mazurską chatę z 1900 roku skazaną na rozbiórkę. Architekt przyjechał, zobaczył ten piękny zielony zakątek i... też się zachwycił
- Kupili ruinę bez wody i z dachem po uderzeniu pioruna. Dziś to siedlisko wygląda jak spełnione marzenie
- To była zwykła ślusarnia z pustaków. Po przebudowie trudno uwierzyć, że to ten sam budynek
- Ze starego domku na wsi z lat 80. zrobili coś niesamowitego. Co za przemiana!