Państwo zajrzy pod Twój adres? Nowy rejestr ujawni, kto naprawdę mieszka w lokalu

Czy w Polsce powstanie system, w którym każda zmiana lokatora, każda decyzja o wynajęciu mieszkania turyście czy wreszcie fakt, że lokal stoi pusty, znajduje odzwierciedlenie w państwowej bazie danych? Choć dziś brzmi to jak scenariusz z pogranicza technologii i biurokracji, Centralna Ewidencja Lokali (CEL) staje się coraz realniejszym punktem na mapie rządowych planów. Choć dziś ustawa o CEL nie trafiła jeszcze do Sejmu, jej cień widać już w sektorowych projektach dotyczących najmu krótkoterminowego oraz w strategii walki z kryzysem mieszkaniowym. Czy właściciele nieruchomości powinni zacząć przygotowywać się na nowe obowiązki?

Osoba korzystająca z laptopa, wokół której wizualizowane są ikony symbolizujące rynek nieruchomości: sprzedane, dom, pieniądze, dokumenty, lokalizacja, grupa osób i wyszukiwanie nieruchomości. Ilustracja podkreśla tematykę zarządzania danymi o lokalach, o czym szerzej przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Khanchit Khirisuchalual/ Getty Images
Debata Muratora: Co zamiast Czystego Powietrza?

Czym CEL różni się od tego, co już o nas wiedzą?

Wielu właścicieli słusznie zauważy, że państwo już teraz posiada sporo danych o naszych domach. Ewidencja Gruntów i Budynków gromadzi przecież identyfikator lokalu, jego powierzchnię, kondygnację czy numer księgi wieczystej. Gdzie zatem leży nowość CEL?

Główną innowacją ma być przejście od danych o fizycznym istnieniu lokalu do informacji o jego faktycznym użytkowaniu. Według nieoficjalnych założeń i zapowiedzi politycznych, CEL miałaby kategoryzować lokale na:

  • zamieszkane przez właściciela,
  • wynajmowane długoterminowo,
  • użyczone,
  • wykorzystywane na najem krótkoterminowy (STR),
  • pustostany.

To właśnie ten ostatni punkt budzi największe emocje. Według Tomasza Lewandowskiego, podsekretarza stanu w resorcie rozwoju, w samych zasobach komunalnych znajduje się ponad 70 tysięcy pustostanów. Centralna wiedza o prywatnych nieużytkach miałaby być bazą dla samorządów do prowadzenia własnej polityki, w tym ewentualnego wprowadzenia podatku od pustostanów.

Na jakim etapie są prace, dotyczące Centralnej Ewidencji Lokali?

Dziś sytuacja prawna CEL jest specyficzna - projekt ustawy pod takim tytułem nie został jeszcze publicznie udostępniony w Wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów. Nie oznacza to jednak, że nic się w tej kwestii nie dzieje. Rząd realizuje strategię etapową, wdrażając elementy założeń CEL w mniejszych projektach takich jak np. najem krótkoterminowy. To najbardziej zaawansowana technicznie część planu, implementująca unijne rozporządzenie 2024/1028. Zakłada ona nadawanie lokalom numerów identyfikacyjnych, rejestrację u wójtów lub burmistrzów oraz wysokie kary za brak wpisu. System ten zaczął być stosowany od 20 maja 2026 roku. Inny projekt to Portal DOM. To narzędzie służące analityce cen transakcyjnych i monitorowaniu rynkowych trendów, przyjęte przez Radę Ministrów w sierpniu 2025 roku. W praktyce CEL pozostaje dziś na etapie koncepcji, która czeka na domknięcie, po weryfikacji przyjęcia bazy najmu krótkoterminowego.

 

Inspiracja bazą CEEB i ryzyka dla prywatności

Inżynierowie i urzędnicy spoglądają na CEL przez pryzmat sukcesu Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB). System ten zebrał już ponad 9,5 miliona deklaracji o źródłach ciepła i stał się dowodem na to, że państwo potrafi przeprowadzić masową akcję sprawozdawczą obejmującą miliony obywateli.

Jednak w przypadku CEL ryzyka są wyższe. Eksperci wskazują na zagrożenie dla prywatności - powszechny rejestr sposobu życia i zamieszkiwania zbliża państwo do bardzo wrażliwych informacji o majątku i stylu życia rodzin. Istnieje także obawa, że rejestr stanie się bazą przydatną do wdrożenia i egzekwowania podatku katastralnego.

Co zmieni Centralna Ewidencja Lokali dla właścicieli domów i mieszkań?

Jeśli CEL  wejdzie w życie, właściciele lokali mogą spodziewać się obowiązku składania deklaracji o sposobie użytkowania lokalu przy każdej istotnej zmianie. Każda zmiana statusu lokalu - np. z zamieszkanego przez właściciela na użyczony, wynajmowany czy pusty - wiązać się będzie z koniecznością złożenia deklaracji lub aktualizacji wpisu.

Dla rynku oznaczać to ma większą przejrzystość, ale i wyższe koszty obsługi prawnej najmu. 

Centralna Ewidencja Lokali to, przynajmniej w założeniach, projekt, który ma stać się cyfrowym kręgosłupem polskiego mieszkalnictwa. Choć droga do jego pełnego wdrożenia jest jeszcze długa i najeżona wyzwaniami, dotyczącymi RODO oraz dublowania danych z istniejących baz jak EGiB, kierunek wydaje się przesądzony - era anonimowych metrów kwadratowych powoli dobiega końca.

Jednak w perspektywie krótkoterminowej, najbardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz, w którym Polska będzie utrzymywać tylko sektorową ścieżkę wynikającą z rozporządzenia UE i projektu dotyczącego najmu krótkoterminowego. Powstanie pełny system identyfikacji i kontroli najmu krótkoterminowego, ale nie dojdzie do utworzenia powszechnej Centralnej Ewidencji Lokali dla wszystkich prywatnych lokali. Czas pokaże. 

Kto wymyślił Centralną Ewidencję Lokali?

Pomysł na stworzenie tak rozbudowanej ewidencji nie narodził się w próżni. Jego korzenie są wyraźnie polityczne i wywodzą się z programu mieszkaniowego Lewicy. Oficjalna zapowiedź CEL padła 26 listopada 2024 roku podczas konferencji prasowej w Sejmie. Wówczas politycy, m.in. Magdalena Biejat i Włodzimierz Czarzasty, przedstawili ją jako jeden z filarów nowej strategii państwa.

W warstwie administracyjnej za ideę tę odpowiada przede wszystkim Tomasz Lewandowski, podsekretarz stanu w resorcie rozwoju (powołany w sierpniu 2024 r.), oraz posłanka Daria Gosek-Popiołek, która została wskazana jako osoba merytorycznie nadzorująca ten obszar. CEL ma być instrumentem, który pozwoli państwu zobaczyć rynek nieruchomości nie tylko przez pryzmat aktów notarialnych, ale realnego sposobu wykorzystania zasobów.

Murowane starcie
Dom – ekologiczny czy tradycyjny? MUROWANE STARCIE