Testujemy impregnaty i farby do drewna. Poznaj najlepsze impregnaty do drewna i farby kryjące

2017-06-19 17:21 Radosław Murat

Zamiast wierzyć w reklamowe slogany, postanowiliśmy sami przetestować farby i impregnaty do drewna. Poznaj wyniki testu farb do drewna i impregnatów do drewna. Zobacz, które preparaty do drewna są na prowadzeniu.

Aby zbadać jakość impregnatów do drewna i farb, nie zawsze konieczne jest specjalistyczne laboratorium. My postanowiliśmy poddać je testom na działce, wykorzystując jej naturalne walory. Kupiliśmy więc na chybił trafił pięć puszek farby oraz pięć puszek impregnatu i pomalowaliśmy nimi drewno, które potem umieściliśmy w miejscach narażonych na warunki ekstremalne. Po półtora roku badań mamy dobrą informację. Na sklepowych półkach stoją produkty do impregnacji drewna niezłej jakości i w zasadzie można wybierać w ciemno. Te, które my kupiliśmy, pierwszy okres testów przetrwały w znakomitej wręcz kondycji.

Wideo: jak odnowić meble drewniane

Testujemy impregnaty do drewna: założenia testu

Do testu postanowiliśmy wybrać produkty do impregnacji drewna ogólnie dostępne, dlatego kupowaliśmy je w dwóch wiodących marketach budowlanych. Skompletowaliśmy zestaw 5 farb kryjących do drewna i 5 impregnatów koloryzująco-ochronnych. Staraliśmy się dobrać kolory jak najbardziej do siebie podobne.

Sprawdź też:

Z marketu przywieźliśmy również strugane deski sosnowe - suche i niczym niezaimpregnowane. Pocięliśmy je na kawałki i każdy pomalowaliśmy farbą lub impregnatem zgodnie z zaleceniami podanymi na ich opakowaniach. Zabezpieczone drewno postanowiliśmy wystawić na maksymalnie ekstremalne warunki możliwe do uzyskania na działce. Pierwsze 10 próbek trafiło na południową ścianę drewnianego budynku. Nawet najmniejsze drzewko nie rzucało na nią cienia. Drugi zestaw próbek powędrował w mokradła. Poziom wody w bajorze okresowo podnosił się i opadał. Zimą skuwał je lód. Oto produkty wybrane do testu.

Sprawdź też:

Farby do drewna:

  1. Colours;
  2. Dekoral-szybkie schnięcie;
  3. Dulux - do drewna i metalu;
  4. Luxens;
  5. Nobiles Ftalonal Półpołysk.

>

Impregnaty do drewna:

  1. Bondex - Wood Stain;
  2. Drewnochron - Impregnat Extra;
  3. Sadolin - Classic HP;
  4. Vidaron - Impregnat Ochronno-dekoracyjny;
  5. Xylomal.

Pierwsza ocena farb i impregnatów do drewna

Już w trakcie malowania desek nasunęły się pierwsze spostrzeżenia dotyczące preparatów do drewna. Być może ocena nie będzie miała wpływu na ostateczny wynik testu, ale niesie pewne informacje dotyczące konserwacji. Impregnaty do drewna Bondex i Sadolin najlepiej nasycały drewno i miały najintensywniejszą barwę. Także impregnat do drewna Vidaron okazał się niezły. W jego przypadku, aby zapewnić równe szanse, nie pomalowaliśmy desek dodatkowo lakierem bezbarwnym, jak zaleca producent. Najmniej intensywną barwę miały Drewnochron i Xylomal. Być może jednak w impregnatach do drewna nie kolor ma największe znaczenie. Czas pokaże, czy barwa idzie w parze z właściwościami ochronnymi. Farbami do drewna o największej sile krycia okazały się Colours i Nobiles. Już pod jedną ich warstwą znikał rysunek słojów, a nawet ciemne sęki. Dekoral i Luxens - te farby do drewna nie wypadły pod tym względem aż tak dobrze. Zdecydowanie najmniejszą siłę krycia miał Dulux. Trzeba było wielokrotnie malować nim drewno, żeby powstała jednorodna powłoka. Oczywiście odbiło się to niekorzystnie na jego zużyciu.

Sprawdź też:

Impregnaty i farby do drewna: wynik po półtora roku

Pierwszy okres testów preparatów do drewna przyniósł jeden niewątpliwy wniosek – niezabezpieczone drewno sosnowe bardzo się zmienia. To, które półtora roku opalało się na słońcu, zbrązowiało. Deska sosnowa wyjęta z mokradeł miała już pierwsze ślady butwienia. Wyglądała też mniej atrakcyjnie, bo całkiem poszarzała. Wszystkie pozostałe deski wyglądały niemal tak samo jak przed rozpoczęciem próby. Największym zaskoczeniem okazało się to, że deszcz i woda z bagien nie wypłukały impregnatu z desek, a przecież nie zabezpieczyliśmy ich lakierem, który utworzyłby szczelną powłokę ochronną.

Sprawdź też:

Przebadane deski wróciły już na swoje miejsca i w dalszym ciągu będziemy obserwować, co się z nimi dzieje. Za jakiś czas zdamy kolejną relację. Sprawdzimy, które farby do drewna pokryły się siatką spękań, które kolory impregnatów do drewna wyblakły, ile deseczek pokryło się glonami lub pleśnią. Być może uda się już wyłonić pierwszych liderów odporności.

Impregnaty do drewna: wideo

Podpowiadamy, czym zabezpieczyć drewno? 5 cech dobrego impregnatu do drewna: wideo poradnik.

Czym zabezpieczyć drewno? 5 cech dobrego impregnantu do drewna

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Kuba
|

To są meble wewnątrz czy na zewnątrz?

Jacek
|

A meble drewniane po babci można tym vidaronem pomalować? Dostałem piękny okrągły stół i cztery krzesła, ale dość zniszczone. Vidaron da radę?

Artur
|

Podpinam się pod Łukasza - też maluję tylko sadolinem. Zazwyczaj daję grunt Base hp a później impregnat w kolorze i nie ma bata by coś źle poszło. Musiałeś trafić jakąś kiepską puszkę po prostu.

Farbiarz
|

Sorry nie mogłem odpowiedzieć wcześniej. Kupiłem Sadolin classcic z gotowym kolorem mahoń.

Radek
|

Miałem olej vidaronu na podłodze, nigdy więcej! Nawet pół roku nie wytrzymał!

Err
|

Pracuję w jednym z większych sklepów budowlanych i w zasadzie codziennie przychodzi jakiś niezadowolony klient na produkty vidaronu więc nie dziwią mnie te opinie.

Łukasz Piwowarski
|

Podasz jaki konkretnie był to sadolin? Często korzystam z ich produktów i nigdy nic podobnego mi się nie przytafiło.

Farbiarz
|

Może trafiłem na zpieprzoną partię ? Nie wiem zastosowałem inne środki na mebelki i pięknie zaimpregnowały. Tak, że raczej upatrywał bym w składzie impregnatu. Ponadto kupiłem Sadolin jeden z droższych i trochę się naciąłem. Ale nie ma sprawy wykorzystam pozostałość na moją drewuteńkę i pomost. Nic się nie zmarnuje. Ponadto próbowałem na różnych gatunkach drewna i stopniu wilgotności. Efekt ten sam zacieki i brak penetracji drewna pomimo, że smarowałem naprawdę na dechy suche jak wiór.

Łukasz Piwowarski
|

Piszesz że trafiłeś na Sadolina czyli totalny szajs... Ale to chyba nie wina sadolinu, że meble miały tyle wosku i oleju, że żaden impregnat by tego nie spenetrował, nie sądzisz?

Farbiarz
|

Powiem tak nie mam zbyt dużego doświadczenia z impregnatami do drewna. Piszę tylko z moich osobistych doświadczeń. Sadolin trafiłem na totalny szajs - kupiłem meble ogrodowe z jesionu za poradą wykonawcy stolarza kupiłem takowy impregnat. Co się stało impregnat po prostu nie wysychał 1 tydzień, następny, miesiąc. Pojechałem do drugiego stolarza wyheblował rozebrane dechy i stwierdził nawalili tyle wosku i oleju, że po 100 latach by nie wlazł w dechy. Wykorzystałem pozostałą część na moją maleńką doświadczalną drewnutnię. Czym jej nie malowałem lepiej nie pytać, ale też były farby olejne do metalu. Posmarowałem tym wynalazkiem i co trzyma ale zacieki jak cholera chociaż już od 20 lat potrafię posmarować sufity białą kredą pędzlem tak, że nie widać smug. Kupiłem tikkurillę chyba się tak pisze postąpiłem instrukcyjnie podkład żrący na robale itp następnie dwie warstwy farby. Minęły dwa miesiące meble trzymają fason. Posmarowałem elewację zewnętrzną mojego małego domku nad jeziorem( wilgoć jak jasna cholera) także wg instrukcji efekt zajebioza. Zobaczę co stanie się za 5 lat, ale to i tak długo jak na nasze warunki atmosferyczne. Skandynawia zima i robią takie farby, Afryka dzika susze i duże temperatury. A u nas co wszystko co popadnie nie wymagajmy więc, że ktoś wymyśli taką farbę aby wytrzymała w kosmosie. Nara ale się rozpisałem.