Spis treści
Pękające płytki, odpadające fugi, zawilgocone ściany, zniszczona izolacja, korozja elementów metalowych i konieczność kosztownego remontu tarasu to efekty zawilgocenia jego elementów. Najczęściej to wina błędów wykonawczych, które spowodowały złe odprowadzenie wody z powierzchni tarasu.
Taras nie wybacza błędów
Taras powinien być dostosowany do konkretnej konstrukcji. Inaczej projektuje się taras na gruncie, inaczej taras nad garażem, inaczej taras z płytkami, a inaczej taras wentylowany z płyt na wspornikach czy desek kompozytowych.
Najbezpieczniej korzystać z rozwiązań systemowych i trzymać się zaleceń producentów. Dotyczy to szczególnie hydroizolacji, klejów, fug, taśm, profili okapowych i odpływów.
Szczególnie trudne są tarasy nad pomieszczeniami ogrzewanymi, garażami, piwnicami lub wykuszami. W ich przypadku taras pełni równocześnie funkcję stropu, dachu, izolacji przeciwwodnej i posadzki użytkowej. Każdy błąd w układzie warstw może prowadzić do zawilgocenia tego, co znajduje się niżej.
Tarasy na gruncie także nie są wolne od ryzyka. Jeśli źle przygotuje się podbudowę, nie zapewni odpływu wody albo ułoży nawierzchnię zbyt szczelnie na niestabilnym podłożu, po zimie mogą pojawić się zapadnięcia, wybrzuszenia, pęknięcia i zastoiny wody.
Przyczyną większości jest woda, która przeniknęła pod spód poprzez nieszczelności np. w narożnikach, przy ścianie domu, przy drzwiach tarasowych i na krawędziach. Pozostaje ona w środku a zimą zamarza, zwiększa objętość i rozsadza warstwy od środka.
Woda – zwróć na nią uwagę
Lekceważenie wpływu wody na konstrukcję i materiały wykończeniowe prowadzi do przykrych niespodzianek. Brak spadku, źle wykonana hydroizolacja, niewłaściwe odwodnienie, nieszczelne krawędzie i źle rozwiązany styk ze ścianą domu sprawiają, że taras zaczyna rozsypywać się od środka. Trzeba zwracać uwagę na najmniejsze szczegóły, które mogą zdradzić problemy – pęknięte fugi, przebarwienia, zbierająca się gdzieś woda po deszczu. Jeśli je zbagatelizujemy woda przeniknie głębiej i będzie trudniej usunąć problem.
Taras powinien służyć lata, nie musi być z najdroższych materiałów – najważniejsze, żeby był dobrze zaprojektowany. Pamiętajmy o:
- spadku od budynku,
- dobrej hydroizolacji,
- sprawnym odwodnieniu,
- właściwe wykończenie na krawędziach
- materiały do stosowania na zewnątrz.
Jak poznać, że woda niszczy taras?
Niepokojące objawy to przede wszystkim: kałuże po deszczu, ciemne fugi, odspajające się płytki, biały nalot na powierzchni, pęknięcia, wybrzuszenia, zacieki na elewacji, zawilgocony sufit pod tarasem, łuszcząca się farba, odpadający tynk i zapach wilgoci w pomieszczeniu pod spodem.
Na tarasach drewnianych lub kompozytowych sygnałem ostrzegawczym jest zielenienie desek, miękkie lub spróchniałe fragmenty drewna, korozja wkrętów, chwianie się legarów i utrzymująca się wilgoć pod nawierzchnią.
Im wcześniej zostanie zauważony problem, tym większa szansa na tańszą naprawę. Gdy woda przez kilka sezonów niszczy warstwy tarasu, remont może oznaczać rozebranie całej nawierzchni i wykonanie izolacji od nowa.
Przeczytaj także: Balkon po kilku latach do remontu? Te błędy niszczą go najszybciej
Spadek to podstawa
To jeden z najczęstszych i najbardziej kosztownych błędów. Taras nie może być idealnie poziomy. Musi mieć spadek umożliwiający odpływ wody od budynku w kierunku krawędzi zewnętrznej - w stronę ogrodu, rynny, odwodnienia liniowego. Spadek powinien wynosić 1-2,5%, czyli 1-2,5 cm na każdy metr długości tarasu - decyduje rodzaj nawierzchni i rozwiązania odwodnienia. Zbyt mały spadek powoduje dłuższe zatrzymanie wody na powierzchni.
Znacznie większy problem wystąpi, kiedy woda będzie kierowana w stronę ściany domu. Może wówczas dostać się pod próg drzwi tarasowych, zawilgocić cokół, zniszczyć elewację i penetrować warstwę hydroizolacji.
Objawem nieprawidłowo wykonanego spadku są kałuże po deszczu, długo obsychający pas przy ścianie, ciemne przebarwienia fug.
Pamiętaj! Spadek musi być zaplanowany w konstrukcji tarasu od jego najniższej warstwy. Najczęstszy błąd – spadek wykonywany w warstwie kleju. Nie wolno do tego dopuścić. Zawsze kończy się to odspajaniem płytek.
Źle wykonana hydroizolacja
Izolacja przeciwwilgociowa jest najważniejszą, choć niewidoczną warstwą tarasu. Błędy, np. niewłaściwe detale krawędziowe i źle rozłożone arkusze, zbyt wąskie zakłady prowadzą do przecieków i zawilgocenia warstwy podłoża.
Najczęstsze błędy to: brak ciągłości izolacji, zbyt cienka warstwa masy uszczelniającej, pominięcie narożników, brak taśm uszczelniających przy styku tarasu ze ścianą, niedokładne uszczelnienie przejść instalacyjnych oraz złe połączenie hydroizolacji z obróbkami blacharskimi.
Szczególnie wrażliwe są miejsca przy drzwiach tarasowych, przy cokołach, w narożnikach i na krawędziach. Sama izolacja nie wystarczy, jeśli nie zostanie poprawnie połączona z detalami.
Dobrym standardem jest traktowanie tarasu jak małego dachu płaskiego. Trzeba zaplanować pełny system: spadek, hydroizolację, obróbki, odwodnienie, dylatacje i warstwę użytkową. Przypadkowe łączenie materiałów różnych producentów albo zastępowanie systemowych taśm i profili „tym, co akurat jest na budowie” często kończy się problemami.
Woda gromadzi się pod powierzchnią
Woda może zatrzymywać się na powierzchni, ale także pod płytkami, pod deskami, płytami tarasowymi albo w warstwie kleju. Jeśli nie ma drogi odpływu, zaczyna niszczyć konstrukcję od wewnątrz.
Na tarasach wykończonymi płytkami lub płytami ceramicznymi lub kamiennymi problemem może być niewłaściwe klejenie. Elementy nawierzchni muszą być przyklejone na całej powierzchni, aby pod spodem nie zostawały puste przestrzenie. W takich pustkach gromadzi się woda, przenika głębiej, a zimą zamarza, rozsadza klej i powoduje odspajanie elementów.
Na tarasach wentylowanych z płyt na wspornikach trzeba z kolei zadbać o to, by woda swobodnie spływała po warstwie hydroizolacji do odpływów lub poza krawędź tarasu. Sama szczelina pod płytami nie wystarczy, jeśli niżej wykonano zły spadek albo zablokowano odpływ.
Na tarasach drewnianych i kompozytowych konieczna jest wentylacja pod deskami. Legary nie mogą leżeć bezpośrednio w wodzie ani na stale wilgotnym podłożu. Jeśli drewno lub kompozyt nie ma od spodu przewiewu, wilgoć utrzymuje się znacznie dłużej, pojawia się zielenienie, pleśń, deformacje desek i samych legarów oraz korozja mocowań.
Odwodnienie musi działać prawidłowo
Spadek to dopiero połowa sukcesu. Woda musi jeszcze mieć gdzie odpłynąć. Przy małych tarasach na gruncie czasem wystarczy odprowadzenie wody poza krawędź nawierzchni na przepuszczalny teren. Przy większych tarasach, tarasach nad pomieszczeniami lub tarasach zamkniętych balustradami potrzebne jest dobrze zaprojektowane i wykonane odwodnienie.
Jeśli na drodze odpływu będzie pełna ścianka, wysoki cokół, zabudowana balustrada albo próg, woda zacznie się piętrzyć. I hydroizolacja może nie wytrzymać.
Odwodnienie liniowe przy drzwiach tarasowych, rynny, wpusty tarasowe, profile okapowe i obróbki krawędziowe powinny być dobrane do konstrukcji tarasu. Ważne jest też ich regularne czyszczenie. Zatkany odpływ prowadzi do gromadzenia się wody.
Woda z tarasów nie powinna spływać wprost na elewację czy pod cokół. Po kilku sezonach pojawią się zabrudzenia, zacieki, glony, odspojenia tynku i zawilgocenie warstwy izolacyjnej ściany.
Styk tarasu i ściany
Taras pracuje inaczej niż ściana domu. Połączenie pomiędzy nimi musi zapewnić niezależną pracę a jednocześnie szczelność – w przeciwnym wypadku szybko pojawią się rysy i pęknięcia zarówno na ścianie jak i tarasie.
Najczęstszym błędem jest brak wywinięcia hydroizolacji na ścianę oraz brak taśmy uszczelniającej w narożniku. To otwarta droga dla wody spływającej po elewacji lub zalegającej przy ścianie ku wewnętrznym warstwom tarasu.
Zbyt niski próg drzwi tarasowych, brak odwodnienia przy progu albo nieprawidłowe osadzenie stolarki mogą prowadzić do podciekania wody do wnętrza domu. To szczególnie ważne przy modnych rozwiązaniach z prawie bezprogowym wyjściem na taras. Taki efekt jest wygodny i atrakcyjny, ale wymaga bardzo starannego projektu i wykonania styku z tarasem.
Brak dylatacji
Taras pracuje pod wpływem temperatury. Latem nawierzchnia mocno się nagrzewa, zimą kurczy, a w ciągu doby także podlega różnicom temperatur. Bez dylatacji warstwy zaczynają wybrzuszać się, pękać.
Dylatacje są potrzebne zarówno przy ścianach, jak i na większych powierzchniach tarasu. Powinny przechodzić przez wszystkie warstwy, a nie kończyć się wyłącznie na fugach. Błędem jest układanie dużej powierzchni płytek bez oddzielenia dylatacją albo wypełnianie dylatacji nieelastyczną zaprawą. Dylatacja musi być elastyczna.
Brak dylatacji objawia się pękającymi fugami, odspajaniem płytek, wybrzuszaniem nawierzchni i rysami zawsze w tych samych miejscach.
Zła podbudowa tarasu na gruncie
Taras na gruncie wymaga stabilnej i właściwie wykonanej podbudowy. Jeśli jest ona źle zagęszczona, źle odwodniona albo wykonana z nieodpowiedniego materiału, taras będzie nierówno osiadał. Po deszczu pojawią się zastoiny, a po zimie płyty lub kostka mogą się zapadać albo wypychać.
Woda musi mieć możliwość odpływu również spod nawierzchni. Warstwy podbudowy powinny być przepuszczalne, stabilne i wykonane ze spadkiem. Błędem jest układanie nawierzchni na przypadkowym gruncie, bez usunięcia humusu, bez zagęszczenia i bez warstw nośnych.
W przypadku gruntów gliniastych, nieprzepuszczalnych i miejscach, w których woda z dachu lub ogrodu spływa w stronę tarasu trzeba przewidzieć drenaż, odpowiednie spadki terenu i odprowadzenie wody z dala od tarasu w dodatku tam gdzie nie będzie miała drogi powrotu i podciekania pod konstrukcję.
Źle wykonane krawędzie tarasu
Krawędź tarasu to miejsce, w którym woda powinna zostać bezpiecznie odprowadzona poza konstrukcję. Jeśli obróbka jest źle zamontowana, zbyt krótka, nieszczelna albo niepołączona z hydroizolacją, woda będzie podciekać na spód.
Na tarasach z płytkami częstym błędem jest brak profili okapowych albo montaż zwykłej obróbki blacharskiej w sposób, który nie zapewnia szczelności. Woda zamiast kapać poza taras, podcieka na spód, moczy czoło płyty zawilgaca tynk, beton i niszczy zbrojenie.
Na tarasach nad pomieszczeniami źle wykonana krawędź może prowadzić nie tylko do zacieków, ale również do zniszczenia zalewanego elementu. Detale krawędziowe powinny być rozwiązane systemowo razem z hydroizolacją.
Zobacz także: Jak naprawić taras, który przecieka