Czy brugmansja może zimować na zewnątrz?
Brugmansja, znana jako trąby anielskie, a potocznie nazywana również daturą, to jedna z najbardziej efektownych roślin uprawianych w dużych donicach. Jej największą ozdobą są okazałe, zwisające kwiaty w kształcie trąbek, które mogą mieć barwę białą, żółtą, pomarańczową lub różową.
Warto wiedzieć, że brugmansja (Brugmansia) i datura, czyli bieluń (Datura), to dwa odrębne rodzaje roślin.
Brugmansja jest rośliną wieloletnią, ale nie jest mrozoodporna, dlatego w polskim klimacie nie może zimować na balkonie, tarasie ani w ogrodzie. Pochodzi z rejonów o znacznie cieplejszym klimacie, a spadki temperatury poniżej zera mogą prowadzić do poważnych uszkodzeń jej pędów i korzeni.
Nie oznacza to jednak, że trzeba traktować ją jak roślinę jednoroczną. Odpowiednio przechowywana może rosnąć przez wiele lat, z każdym sezonem osiągając coraz większe rozmiary i tworząc liczne kwiaty.
Kiedy schować brugmansję z balkonu lub tarasu na zimę?
Brugmansję należy przenieść do pomieszczenia jesienią, jeszcze przed nadejściem pierwszych przymrozków. Najbezpieczniej zabrać roślinę z dworu, gdy temperatura nocą zacznie regularnie spadać poniżej 7–10 st. C.
Przed przeniesieniem brugmansji do pomieszczenia należy dokładnie obejrzeć jej pędy i liście, zwracając szczególną uwagę na spodnią stronę blaszek liściowych. Dzięki temu można w porę wykryć szkodniki, takie jak przędziorki, mszyce czy mączliki, które w warunkach domowych mogłyby się szybko rozmnażać.
Warto również usunąć przekwitłe kwiaty, zaschnięte liście oraz uszkodzone fragmenty pędów. Dobrze jest także oczyścić powierzchnię ziemi w donicy z opadłych resztek roślinnych, które mogłyby sprzyjać rozwojowi chorób grzybowych.
Jak przygotować brugmansję do zimowania? Czy trzeba ją przyciąć?
Przed zimowaniem brugmansję można przyciąć, ale nie jest to zabieg obowiązkowy. Cięcie zaleca się przede wszystkim wtedy, gdy roślina mocno się rozrosła i trudno znaleźć dla niej odpowiednie miejsce w pomieszczeniu. W zależności od potrzeb można skrócić zbyt długie pędy o około 1/3 ich długości, a w przypadku bardzo dużych egzemplarzy przeprowadzić silniejsze cięcie.
Warto jednak zachować główny pień oraz część starszych rozgałęzień, szczególnie tych tworzących charakterystyczne rozwidlenia w kształcie litery Y. To właśnie na dojrzałych, rozgałęzionych pędach brugmansja wytwarza kwiaty, dlatego zbyt mocne przycięcie może opóźnić kwitnienie w następnym sezonie.
Gdzie przechowywać brugmansję przez zimę?
Brugmansję uprawianą w donicy najlepiej zimować w chłodnym pomieszczeniu, w którym temperatura utrzymuje się na poziomie około 10–15 st. C. Odpowiednie warunki można zapewnić jej w jasnej piwnicy, ogrodzie zimowym, na chłodnej werandzie albo w garażu, pod warunkiem że temperatura nie spada tam poniżej bezpiecznego poziomu.
Brugmansję można zimować zarówno w jasnym, jak i ciemnym pomieszczeniu. Sposób przechowywania wpływa jednak na jej wygląd i wymagania pielęgnacyjne.
- Zimowanie brugmansji w jasnym pomieszczeniu
Jeśli roślina ma dostęp do naturalnego światła, a temperatura utrzymuje się na poziomie około 10–15 st. C, może zachować część liści. W takich warunkach należy ograniczyć podlewanie, ale jednocześnie regularnie sprawdzać wilgotność ziemi. Im cieplejsze pomieszczenie i więcej zachowanych liści, tym większe zapotrzebowanie rośliny na wodę.
- Zimowanie brugmansji w ciemnym pomieszczeniu
Brugmansję można również przechować w chłodnej piwnicy lub garażu bez okien. W takim miejscu roślina przechodzi w stan spoczynku i zwykle zrzuca liście. Nie jest to powód do niepokoju – wiosną, po przeniesieniu do cieplejszego i jasnego miejsca, powinna ponownie wypuścić młode pędy. Podczas takiego zimowania najlepiej utrzymywać temperaturę około 7–12 st. C, unikając silniejszych spadków temperatury.
Nie należy przechowywać brugmansji bezpośrednio przy kaloryferach ani w bardzo ciepłych pomieszczeniach z niedoborem światła. Takie warunki mogą prowadzić do osłabienia rośliny oraz rozwoju cienkich, nadmiernie wydłużonych pędów.
Zobacz brugmansję w galerii zdjęć.
Jak często podlewać daturę zimą?
Podczas zimowania podlewanie brugmansji trzeba znacznie ograniczyć, ale nie wolno dopuścić do całkowitego wyschnięcia bryły korzeniowej.
Częstotliwość podlewania zależy przede wszystkim od temperatury pomieszczenia, wielkości donicy i liczby liści pozostających na roślinie. Przechowywana w chłodnej piwnicy brugmansja, która zrzuciła już liście, potrzebuje znacznie mniej wody niż egzemplarz zimujący w jasnym, cieplejszym pomieszczeniu.
Najlepiej regularnie sprawdzać stan podłoża i podlewać roślinę niewielką ilością wody, gdy ziemia wyraźnie przeschnie. Nie należy pozostawiać wody w podstawce, ponieważ nadmierna wilgotność podłoża może prowadzić do gnicia korzeni.
W okresie zimowego spoczynku należy całkowicie zrezygnować z nawożenia. Dodatkowe składniki pokarmowe nie są wtedy potrzebne, a mogą pobudzać daturę do wzrostu w niekorzystnych warunkach oświetleniowych.
Kiedy wybudzić brugmansję po zimie i kiedy wystawić ją na balkon lub taras?
Wybudzanie brugmansii z zimowego spoczynku najlepiej rozpocząć w marcu lub na początku kwietnia. Roślinę należy przenieść do cieplejszego, dobrze oświetlonego pomieszczenia i stopniowo zwiększać częstotliwość podlewania. Wiosną warto również przesadzić roślinę do większej donicy ze świeżym, żyznym podłożem, a u starszych, bardzo dużych egzemplarzy wymienić przynajmniej wierzchnią warstwę ziemi.
Gdy roślina zacznie wypuszczać nowe liście i pędy, można rozpocząć nawożenie preparatami do roślin kwitnących.
Na balkon lub taras brugmansję najlepiej wystawić w drugiej połowie maja, gdy minie ryzyko przymrozków, a nocne temperatury będą utrzymywać się powyżej 7–10 st. C. Wcześniej należy ją zahartować, wystawiając na zewnątrz początkowo na kilka godzin dziennie, w miejsce osłonięte od wiatru i silnego słońca. Stopniowe przyzwyczajanie datury do warunków zewnętrznych pozwoli uniknąć uszkodzenia delikatnych liści i młodych pędów.
Przeczytaj też: Jak przezimować drzewko oliwne z balkonu?
Zobacz galerię zdjęć: Młyn Patryki na Warmii. Zobacz jak wyglądała przebudowa starego młyna
Kiedy Bożena i Andrzej kupowali młyn w Patrykach, planowali żeby był budynkiem gospodarczym, pomocniczym, ale z charakterem. Potem plany się zmieniły. Powiedzieli sobie: może damy radę zrobić swój nowy dom w tym starym młynie. Przeczytaj o tym remoncie.