Koszty ogrzewania domu jednorodzinnego prądem: jaka instalacja w zależności od taryfy

2017-01-23 11:23 Małgorzata Drobnik
ogrzewanie elektryczne
Autor: ATLANTIC Żeby podgrzewacz elektryczny mógł ogrzać wodę kilka godzin wcześniej, niż będzie potrzebna (w nocy) i ją magazynować, musi być przede wszystkim pojemnościowy, mieć dużą pojemność i bardzo dobrą izolację

Ogrzewanie elektryczne domu jednorodzinnego z reguły kojarzy się z gigantycznymi rachunkami za prąd. Jednak istnieją taryfy energii elektrycznej i rozwiązania instalacyjne, które pozwolą ograniczyć wysokość rachunków za energię elektryczną.

Ogrzewanie domu prądem wcale nie musi oznaczać bardzo wysokich rachunków za energię elektryczną. Dystrybutorzy energii często oferują niestandardowe taryfy, które mogą wygenerować pewne oszczędności. Odpowiednia taryfa w połączeniu z przystosowanymi do niej urządzeniami instalacyjnymi mogą rozwiązać problem dużych kosztów ogrzewania domu jednorodzinnego prądem.

Taryfa energii elektrycznej a koszty ogrzewania elektrycznego

Za energię elektryczną płaci się zakładowi energetycznemu obsługującemu dany teren. Lokalne przedsiębiorstwa mają własne cenniki, które mimo że są zatwierdzone przez Urząd Regulacji Energetyki, nieraz znacznie się od siebie różnią. Odbiorcy są kwalifikowani do grup taryfowych oznaczonych dużą literą i dwiema cyframi, a czasem dodatkowo także małą literą.

Odbiorcy indywidualni pobierający energię elektryczną bez limitu mocy należą do grupy oznaczonej literą G. Jedenastka przy literze G oznacza jednakową cenę energii elektrycznej przez całą dobę, dwunastka – wyższą cenę za energię pobieraną w dzień, a niższą za dostarczaną w nocy i w godzinach 13.00-15.00. Dodatkową małą literą są oznaczone między innymi taryfy szczytowa i weekendowa. Sposobem na znaczące zmniejszenie wydatków jest zużywanie prądu głównie w nocy oraz w wybranych godzinach w ciągu dnia, w soboty i niedziele. W ten sposób, płacąc według tak zwanej taryfy dwustrefowej (G12 lub G12a), można zmniejszyć rachunki za energię elektryczną nawet o połowę. Jest jeden warunek – poza wymienionymi porami, kiedy stawka opłat jest wyższa niż w standardowej taryfie jednostrefowej (G11), pobór prądu trzeba ograniczyć do minimum. Tylko nie zawsze jest to możliwe, więc zamiana nie w każdym przypadku będzie się opłacać.

Przeczytaj również:

Największymi odbiornikami energii elektrycznej w gospodarstwach domowych są urządzenia grzewcze oraz te przeznaczone do przygotowywania ciepłej wody użytkowej. Zatem to na nich można by najwięcej zaoszczędzić, gdyby tylko mogły działać w nocy i w tych godzinach w ciągu dnia, kiedy stawki opłat są niższe. Problem polega jednak na tym, że zarówno ogrzewania, jak i ciepłej wody potrzebujemy głównie w tych godzinach, kiedy energia jest droższa. Jak to rozwiązać? Trzeba kupić takie urządzenia, które w czasie obowiązywania tańszej taryfy będą pobierać energię elektryczną, przetwarzać ją na ciepło, akumulować je i oddawać do pomieszczenia przez kilka godzin po odłączeniu zasilania.

Mniejsze rachunki za ogrzewanie elektryczne – ogrzewacze akumulacyjne

Ich elementy grzejne są umieszczone w kształtkach z materiału o dużej akumulacyjności cieplnej, najczęściej z magnetytu (feolitu) albo – w tańszych urządzeniach – z magnezytu. Dzięki takiej budowie urządzenia mogą pracować cyklicznie. Ładują się, czyli rozgrzewają, kiedy energia elektryczna jest tańsza, a oddają ciepło (rozładowują), gdy zapotrzebowanie na ciepło jest największe, a zasilanie – ze względu na niekorzystną cenę energii – jest odłączone. Aby wkład akumulacyjny rozgrzewał się do wysokiej temperatury w krótkim czasie, moc grzewcza pieca musi być ponad dwa razy większa od zapotrzebowania na ciepło w pomieszczeniu, które ogrzewa. Wszystko po to, by wkład zdążył osiągnąć wysoką temperaturę w czasie, gdy prąd jest tańszy. Ciepło z nagrzanego pieca jest uwalniane stopniowo, tak by pomieszczenie mogło być stale ogrzewane. Powinno więc być go tyle, żeby wystarczyło do utrzymywania żądanej temperatury do czasu, aż znowu zacznie obowiązywać niższa stawka opłat za energię.

Zobacz, co polecamy:

Sposób oddawania ciepła ma wpływ na wysokość opłat za energię elektryczną

Ogrzewacze statyczne, rozładowując się, uwalniają ciepło ze stałą mocą, w sposób niekontrolowany. Gdy są nagrzane, trudno ograniczyć szybkość oddawania przez nie ciepła do otoczenia, dlatego nie zawsze są w stanie zapewnić w pomieszczeniach komfortową temperaturę. Nie sposób na przykład uniknąć przegrzewania pomieszczeń, gdy nagle pojawią się zyski ciepła od nasłonecznienia. Temperatura obniży się dopiero, gdy blok akumulacyjny wystygnie.

Znacznie wygodniej jest móc sterować tempem oddawania ciepła. Taką możliwość zapewniają piece akumulacyjne z dynamicznym rozładowaniem. Urządzenia te mają, podobnie jak ogrzewacze statyczne, wkład akumulacyjny, a dodatkowo jeszcze wentylator. Wkład jest odizolowany cieplnie od pomieszczenia i kiedy wentylator nie pracuje, oddaje ciepło w minimalnej ilości. Dopiero gdy wentylator zostanie uruchomiony, wymuszony przez niego przepływ powietrza intensyfikuje wymianę ciepła. Mogą się z tym wiązać wzmożony ruch powietrza w pomieszczeniu i delikatny szum, jednak w sprzęcie dobrej klasy nie są one zbyt dokuczliwe.

Przeczytaj również:

Szybkość rozładowania zależy od prędkości obrotowej wentylatora. Steruje nią – a tym samym mocą grzewczą pieca – automatyka. Dzięki czujnikom temperatury i tak zwanego ciepła resztkowego oraz zegarowi sterującemu pobór energii elektrycznej może być zoptymalizowany, a temperatura w pomieszczeniu może osiągać żądaną wartość w czasie obowiązywania tańszej taryfy i utrzymywać się na wymaganym poziomie także wtedy, gdy prąd jest droższy.

Warto wiedzieć

Wiele urządzeń elektrycznych dużej mocy jest często zasilanych napięciem 400 V. Z tego samego powodu powinny być podłączone do osobnych obwodów. Używanie ich do ogrzewania wymaga zamówienia u dystrybutora energii przydziału większej mocy i dostosowania instalacji elektrycznej.

Elektryczne ogrzewanie podłogowe – jak oszczędnie gospodarować energią

Jeśli elektryczne ogrzewanie podłogowe zostanie wykonane w wersji akumulacyjnej, będzie mogło z powodzeniem wykorzystywać energię elektryczną pobieraną w czasie, kiedy jest tańsza, a oddawać ciepło przez całą dobę. Kable grzejne układa się tak jak w zwykłym elektrycznym ogrzewaniu podłogowym, ale tylko w bardzo dobrze zaizolowanych podłogach na gruncie. Przykrywa się je warstwą podkładu trzykrotnie grubszą niż standardowa – 7-15 cm. We wnętrzach o bardzo dużych stratach ciepła wydajność ogrzewania podłogowego może się okazać niewystarczająca, ponieważ ze względów fizjologicznych i zdrowotnych powierzchnia podłogi nie może mieć temperatury wyższej niż 29°C w pokojach i kuchniach oraz do 34°C w łazienkach. Moc kabli grzejnych powinna być standardowo o 30% większa od obliczonego zapotrzebowania na ciepło w pomieszczeniu, a jeśli ogrzewanie ma mieć właściwości akumulacyjne – dwa razy większa od obliczonej. Trochę inaczej, bo pośrednio, można wykorzystać tańszą energię elektryczną w systemie Legalett będącym zarazem rodzajem ogrzewania podłogowego i fundamentem. Nośnikiem ciepła jest w nim powietrze przepływające kanałami w betonowej płycie fundamentowej. Bezwładność cieplna płyty jest na tyle duża, że powietrze wystarczy ogrzewać za pomocą elektrycznych grzałek pobierających energię tylko w okresie obowiązywania tańszej taryfy. Gdy prąd jest droższy, płyta nie pobiera energii, a jedynie oddaje zmagazynowane w niej ciepło.

ogrzewanie elektryczne
Autor: Robert Szarapka Dobrą zdolność akumulowania ciepła ma grzejący fundament. Do ogrzewania powietrza w rurach zatopionych w płycie często używa się grzałek elektrycznych

Jak oszczędzić energię elektryczną używając grzejników olejowych?

Grzejniki olejowe działają podobnie jak wodne. Dostarczana do nich energia elektryczna nie ogrzewa bezpośrednio powietrza w pomieszczeniu, tak jak w innych typach grzejników elektrycznych, tylko olej wypełniający korpus grzejnika. Ten ogrzewa ścianki grzejnika, a one oddają ciepło do pomieszczenia – częściowo przez konwekcję i w znacznym stopniu (tym większym, im większa jest powierzchnia ścianek) przez promieniowanie. Korpus osiąga temperaturę podobną do temperatury grzejników pracujących w instalacji c.o. Olej pośredniczący w wymianie ciepła między elementem grzejnym (grzałką elektryczną) a otoczeniem grzejnika akumuluje ciepło. Długo się rozgrzewa, ale gdy osiągnie temperaturę roboczą i zasilanie zostanie odłączone przez termostat, jeszcze przez jakiś czas – godzinę lub dwie od momentu wyjęcia wtyczki z gniazda – intensywnie grzeje. Zakumulowanego ciepła nie jest dużo, więc korzyści finansowe z zasilania grzejnika tańszą energią w taryfie dwustrefowej nie są znaczne, ale możliwe.

Jak podgrzewać wodę prądem i zaoszczędzić na energii elektrycznej?

Korzystanie z tańszej taryfy opłat za energię elektryczną jest najbardziej pożądane w przypadku ogrzewania elektrycznego, ale pozwala także zmniejszyć wydatki na podgrzewanie wody użytkowej, pod warunkiem że jest ona przygotowywana w podgrzewaczu pojemnościowym. Standardowo wielkość podgrzewacza dobiera się na podstawie liczby użytkowników, liczby punktów poboru ciepłej wody oraz rodzaju odbiorników (wyposażenia sanitarnego). Gdy chce się korzystać z zasilania energią elektryczną w II (nocnej) taryfie energetycznej, tak określoną pojemność należy jeszcze zwiększyć o mniej więcej 30%. Dla czteroosobowej rodziny mieszkającej w domu, w którym ciepłą wodę trzeba doprowadzić do zlewozmywaka, dwóch umywalek, wanny i natrysku, taki podgrzewacz powinien mieć 200 -300 l pojemności. Większy zapewni rodzinie większą elastyczność w korzystaniu z ciepłej wody.

Zobacz film: Ogrzewanie domu a ekologia

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Krystian
|

Umnie w domu grzali prądem nie powiem wygoda guzik się wciskało i ciepło w domu ale za 2 miesiące przyszedł rachunek 17tys a dom ma tylko 170m2 i to mam być tanio i przyszłościowe rozwiązanie

Marek Plichta
|

Zgadzam się mam podobnie.

Jotef
|

Myli Pan solary z fotowoltaiką. Owszem instalacja nie jest najtańsza i przy małym zużyciu prądu może się nie kalkulować. Jeżeli jednak zużycie jest duże i związane głównie z ogrzewaniem elektrycznym tak jak u mnie, to jest to ciekawe rozwiązanie. U mnie panele fotowoltaiczne mają za zadanie zmniejszyć koszty o ok 1/3 i tak w tej chwili jest. Czas zwrotu założyłem na 10 lat i oceniam, że tak będzie. Obniżka ceny energii o 80% to znaczna redukcja kosztów a trzeba pamiętać, że część energii zostanie wykorzystana w całości na potrzeby własne (zwłaszcza latem). Teraz rozwazam dołożenie pompy ciepła, ale tutaj barierą są ceny klimakonwektorów, które jednak chciałbym wykorzystać do chłodzenia pokojów.

miro
|

Fotowoltaika to porażka. Mam i nie polecam. Dużo kosztuje a zysk żaden.

Marek Wojtaszek
|

Podstawa to izolacja. Grzeję szkielet (35cm wełny, ściana u=0,013) konwektorami z marketu. Temperatura utrzymywana to 20 stopni. Tylko druga taryfa a w największe mrozy także pierwsza. Listopad 150zł, grudzień 200, styczeń 450. W zeszłym roku grudzień, styczeń, luty kosztowały nas po 200 zł.

Dom na Podhalu. W przeciwieństwie do muru nie grzeję ścian, ma to wady - szybko się wyziębia jeśli dom pusty. Natomiast nagrzanie z 20 do 24 to dwie godziny. Po kilkunastu minutach grzania robi się już ciepło. Jeśli jesteśmy w domu i jest obiad na gazie czy jakieś ciasto się piecze, grzejniki staja się zbędne. Podobnie w słoneczny zimowy dzień - duże okna wpuszczają mnóstwo słońca, które nagrzewa meble i po zachodzie jeszcze przez kilkadziesiąt minut temperatura spada wolniej.

Zaoszczędziłem na instalacji, kotle, kotłowni. Nie tracę czasu na zabawę w palacza.

Grzanie wody w buforze 750 litrów kosztuje nas 60 zł. miesięcznie. Grzałka 3kW.

Tak ogrzewaniem jak i grzaniem wody steruje komputerek Raspberry Pi z darmowym systemem Domoticz. Sam wie, po analizie danych z czujników i stacji pogodowej kiedy i na jak długo włączać grzejniki czy bojler.

Naciagniety
|

Niech Pan da sobie spokój z tą kryptoreklamą! Solary to jest zupełny niewypał, mało to praktyczne, trzeba uważać na zużycie prądu, zimą jest dramat a całość kosztuje tak dużo, że to się zwyczajnie nie opłaca. Nie wspominając o oszpeconym panelami domu :(

marta
|

wlasnie nad tym sie zastanawiamy.dom ma byc niewielki bo 110m2 wic wydaje sie to rozsadnym rozwiazaniem.

fwinstal.pl
|

Można ogrzewać prądem i nic za to nie płacić. Wystarczy dobrze zaprojektowana i zwymiarowana instalacja fotowoltaiczna. Letnie nadwyżki prądu oddane do sieci można wg nowych przepisów odebrać zimą w stosunku 1:0:8. Bez kosztowe ogrzewanie i utrzymanie domu to już nie fikcja.

ziutka
|

nie każdy ma doprowadzony gaz do mieszkania :p

Klaudia Janiczak
|

Ogrzewanie prądem, już lepiej gaz.