Spis treści
Niemiecki rząd przedstawił założenia ustawy o modernizacji budynków, która ma zastąpić restrykcyjne prawo o energetyce budynków (nazywane także ustawą o ogrzewaniu – Heizungsgesetz) wprowadzone z początkiem 2024 r.
Obowiązujące obecnie przepisy, przyjęte pod naciskiem partii Zielonych, wprowadziły tak zwaną zasadę 65 proc. Zgodnie z nią każdy system grzewczy, instalowany w nowym budynku musi być w przynajmniej 65 proc. zasilany energią odnawialną. Przeforsowanie prawa faworyzującego pompy ciepła i systemy hybrydowe było jedną z przyczyn upadku rządu Olafa Scholza. Zaś jego zmiana stała się ważną obietnicą wyborczą obecnego kanclerza Friedricha Merza.
i
Gaz i olej opałowy wracają
Nowe przepisy przywrócą od lipca 2026 możliwość instalowania kotłów zasilanych gazem i olejem opałowym w budowanych domach. Inwestorzy nie będą również musieli korzystać z obowiązkowego obecnie państwowego poradnictwa przy instalacji ogrzewania.
W 2030 r. nowa ustawa ma zostać poddana przeglądowi. Trzeba jednak pamiętać, że dyrektywa w sprawie charakterystyki energetycznej budynków EPBD, nazywana u nas dyrektywą budynkową, wprowadza w całej UE zakaz montażu urządzeń grzewczych na paliwa kopalne w nowych domach właśnie od 2030 r.
Ich właściciele będą zatem mieli większy wybór tylko przez pewien czas, zaś niemieckie władze liczą, że przy wyborze ogrzewania uwzględnią ryzyko wzrostu cen paliw kopalnych. A podwyżki są nieuchronne, ponieważ od 1 stycznia 2028 r. zacznie obowiązywać unijny system handlu emisjami ETS2 (European Union Emissions Trading System 2). Wprowadzi on opłaty za emisję CO2 z gospodarstw domowych, czyli podatek dla ogrzewających domy węglem, gazem i olejem opałowym.
i
Gaz i olej z zielonymi dodatkami
Niemieckie przepisy przewidują odejście od 65 proc. progu energii z OZE, ale jednocześnie wprowadzają tak zwane Bio-Treppe, czyli mechanizm obowiązkowego zwiększania udziału paliw neutralnych klimatycznie w instalacjach gazowych i olejowych. Od 2029 r. nowe instalacje będą musiały wykorzystywać co najmniej 10 proc. paliw neutralnych klimatycznie (biometan, bioolej, wodór, paliwa syntetyczne), a udział ten ma systematycznie rosnąć do roku 2040. Trzeba zauważyć, że biopaliwa są wyraźnie droższe od konwencjonalnych.
Pompy ciepła coraz popularniejsze, ale gaz i olej ciągle rządzą
Jak podała Niemiecka Agencja Prasowa DPA w 2025 r. w Niemczech sprzedano 299 tys. pomp ciepła. Ich udział w rynku po raz pierwszy wyniósł rekordowe 48%, przy wzroście rok do roku o 55 proc. Drugie miejsce zajęły gazowe kotły kondensacyjne, których sprzedano 229 tys., co daje im 36% rynku. Trzecie były tradycyjne kotły gazowe – 47,5 tys. sprzedanych urządzeń. Kotły gazowe miały w sumie 43% rynku, ale ich sprzedaż liczona rok do roku spadła o 36 proc. Popularnych dawniej w Niemczech kotłów olejowych sprzedano tylko 22,5 tys. – 4 proc. udziału w rynku i spadek rok do roku o 74 proc. Lepiej poszło kotłom na biomasę (czyli także pelety) – wybrało je 29 tys. inwestorów, co dało im 5 proc. rynku.
Szacuje się, że nasi zachodni sąsiedzi zainstalowali już około 2 mln pomp ciepła - pięć razy więcej niż u nas. Ale 75-80 proc. niemieckich domów wciąż ogrzewają paliwa kopalne, przede wszystkim gaz ziemny i olej opałowy.