Spis treści
Nielegalny pobór wód podziemnych, czyli właściwie co?
Na swojej posesji nie można wywiercić studni, kiedy i gdzie się chce. Na zgłoszenie można wykonać studnię do 30 m głębokości i pobierać z niej do 5000 l wody na dobę (średnio, w skali roku). Taka ilość na ogół w zupełności wystarcza na potrzeby przeciętnego gospodarstwa domowego.
W okresach suszy część osób stwierdza jednak, że w studni jest za mało wody i postanawia ją pogłębić. Mało kto zdaje sobie sprawę, że na studnię głębszą niż 30 m trzeba uzyskać pozwolenie wodnoprawne od Wód Polskich. To dość skomplikowana procedura, wymagająca m.in. zamówienia u specjalisty dokumentacji hydrogeologicznej, a także poniesienia opłat środowiskowych. Pogłębienie studni bez zezwolenia stanowi jednak złamanie prawa.
Drugi przypadek nielegalnego poboru wody dotyczy wykonania studni bez dopełnienia jakichkolwiek formalności. Czyli np. ktoś wierci studnię do 30 m, ale nie zgłasza tego w urzędzie i nie składa wymaganych dokumentów.
Kary za nielegalny pobór wód podziemnych
Wody Polskie regularnie przeprowadzają kontrole, zwłaszcza na obszarach zagrożonych suszą. Nielegalny pobór wody jest najpierw wykrywany tzw. metodami pośrednimi – urzędnicy odnotowują miejsca, w których poziom wód podziemnych jest niższy, niż powinien być. Wówczas ruszają kontrole prywatnych posesji. Tylko w 2025 r. przeprowadzono 201 takich kontroli w całym kraju, a w ich wyniku nałożono wysokie kary finansowe.
Wg art. 476 ust. 1 ustawy Prawo wodne za korzystanie ze studni niezgodnie z warunkami pozwolenia wodnoprawnego grozi kara finansowa nawet do 7500 zł. Osobie łamiącej przepisy grozi także kara aresztu lub ograniczenia wolności. Co więcej, nielegalna studnia traktowana jest jako samowola budowlana, a zatem właściciela można ukarać nakazem jej likwidacji.
Na tym jednak nie koniec, bo za przekroczenie limitów poboru wody mogą zostać nałożone opłaty sięgające wiele lat wstecz. Jeśli np. kontrola wykryje, że ktoś przez dekadę czerpał ze studni znacznie więcej wody, niż miał prawo, kara może sięgnąć setek tysięcy złotych. Przykładowo w latach 2025-2026 najwyższa pojedyncza kara wyniosła aż 766 tys. zł. To pokazuje, że zdecydowanie nie opłaca się naruszać przepisów prawa wodnego.
- Sprawdź również: Wykopiesz za dużo piasku i... dostaniesz karę. Surowce na twojej działce nie są twoje
Dlaczego samowolne pogłębienie czy wykopanie studni to problem?
Słysząc o tych przepisach i karach po raz pierwszy, można się zdziwić, a nawet oburzyć. Dlaczego nadmierny pobór wody jest tak surowo karany? Żeby to zrozumieć, trzeba pamiętać, że wody podziemne nie są niewyczerpanym zasobem. Uzupełniają je opady, więc w okresach suszy takiej wody jest mało – a trzeba pamiętać, że musi jej wystarczyć nie tylko na potrzeby ludzi, ale też zwierząt i roślin, w tym rolnictwa. Nadmierny pobór z prywatnych studni obniża poziom wody w gruncie, co prowadzi do wysuszenia gleby i m.in. gorszych plonów w rolnictwie. Dlatego urzędnicy reagują na takie przypadki, żeby jednostki nie zaszkodziły ogółowi. Jak tłumaczą Wody Polskie:
W czasie wydłużających się okresów suszy oraz zmniejszania się naszych zasobów wód podziemnych, nie możemy tolerować sytuacji, gdy korzystanie z wód odbywa się niezgodnie z prawem. (...) W przypadku ujęć wody i jednoczesnymi coraz większymi okresami suszy oraz zmniejszania się naszych zasobów wód podziemnych zewidencjonowanie wszystkich poborów jest bardzo istotne z powodów planistycznych i ochrony ujęć przed wyczerpaniem.
Jak zalegalizować studnię?
Mając nielegalnie wykonaną czy pogłębioną studnię, warto ją zalegalizować. Będzie to nieco kosztować, ale uchroni przed poważniejszymi konsekwencjami. Procedurę legalizacji opisuje szczegółowo rządowy poradnik Zalegalizuj urządzenie wodne. Opłata legalizacyjna ma zmienną wysokość, a w 2025 r. wynosiła 6601,67 zł dla urządzeń wodnych, w tym studni. Legalizacją zajmuje się lokalny oddział Wód Polskich, zaś załatwienie całej sprawy trwa maksymalnie kilka miesięcy.
- Przejdź do galerii: Gotowe domki na działkę ROD lub działkę budowlaną – inspiracje