Pompa ciepła w starym domu: kiedy obniży rachunki, a kiedy stanie się kosztownym błędem?

Pompa ciepła może z powodzeniem ogrzewać dom mający kilkadziesiąt lat, bo sam wiek budynku nie jest problemem. Znacznie ważniejsze są jego straty ciepła oraz temperatura, jakiej potrzebuje instalacja grzewcza. Jeśli stary dom wymaga wody o temperaturze 70°C, rachunki mogą rozczarować. Jeżeli po termomodernizacji wystarcza 40-50°C, pompa może pracować oszczędnie nawet ze starymi grzejnikami.

Jednostka zewnętrzna pompy ciepła stoi przy elewacji domu. O ogrzewaniu starych budynków przeczytasz na Muratordom.
Autor: Andrzej Papliński Pompa ciepła może skutecznie ogrzać starszy budynek

Zanim pomyślisz o pompie zrób audyt

Jednym z największych błędów jest dobór mocy pompy tylko w oparciu o dane o powierzchni budynku. Dwa domy o powierzchni 150 m² mogą mieć zupełnie inne potrzeby. Jeden jest dobrze ocieplony i ma nowe okna, drugi ma zbyt cienką izolację ścian i nieszczelne drzwi i okna.

Dlatego przed wyborem urządzenia trzeba wykonać obliczenie zapotrzebowania budynku na moc cieplną, czyli audyt energetyczny. Pozwala ono ustalić, ile ciepła dom rzeczywiście potrzebuje, a także sprawdzić zapotrzebowanie poszczególnych pomieszczeń.

Pomocne mogą być wcześniejsze rachunki i ilość zużywanego gazu, węgla czy pelletu, ale nie zastąpią obliczeń. Zużycie to wypadkowa sprawności starego kotła i temperatury utrzymywanej przez mieszkańców.

Eliminacja strat ciepła to podstawa

Im więcej energii budynek traci, tym więcej musi jej dostarczyć urządzenie. Dobieranie bardzo dużej pompy tylko po to, żeby skompensowała straty nieocieplonego domu, może być rozwiązaniem technicznie skutecznym, ale całkiem chybionym ekonomicznie.

Często bardziej opłaca się przeznaczyć część budżetu na docieplenie stropu lub dachu, poprawę izolacji ścian albo wymianę najbardziej nieszczelnych okien, a dopiero później zamontować pompę.

Termomodernizacja daje podwójny efekt. Dom potrzebuje mniej energii, a istniejące grzejniki mogą pracować przy niższej temperaturze wody. Po ociepleniu budynku stare kaloryfery, wcześniej dobrane do znacznie większych strat ciepła, często okazują się wręcz przewymiarowane.

Temperatura zasilania instalacji ma znaczenie

Pompa ciepła pobierając 1 kWh energii elektrycznej, może dostarczyć kilka kilowatogodzin ciepła. Określa to współczynnik COP. Nie jest on jednak stały. Zależy między innymi od temperatury zewnętrznej oraz temperatury wody, którą urządzenie musi przygotować dla instalacji.

Im większa różnica między temperaturą powietrza na zewnątrz a temperaturą zasilania ogrzewania, tym trudniej pracuje sprężarka i tym więcej energii elektrycznej potrzeba. Ta sama pompa będzie więc znacznie bardziej efektywna przy zasilaniu podłogówki wodą o temperaturze 30-35°C niż instalacji grzejnikowej wymagającej 55°C.

Dlatego nie wystarczy zapytać sprzedawcę, jaki COP ma pompa. Trzeba sprawdzić jej efektywność przy temperaturze zewnętrznej -7, -10 czy -15°C i temperaturze zasilania potrzebnej w konkretnym domu.

Czy trzeba wymienić stare grzejniki do pompy ciepła?

Instalacje grzewcze projektowano dawniej na bardzo wysokie temperatury wody. Przy obniżeniu temperatury do 45-50°C ten sam grzejnik oddaje znacznie mniej ciepła. Jeżeli jednak dom został w międzyczasie ocieplony, zapotrzebowanie pomieszczenia także mogło znacząco się zmniejszyć.

Dlatego przed wymianą grzejników trzeba sprawdzić ich moc przy niższych parametrach pracy i porównać ją z aktualnym zapotrzebowaniem pomieszczenia.

Czasem można pozostawić całą instalację, czasem wystarczy wymienić kilka grzejników w najbardziej wymagających pomieszczeniach na większe. Podczas większego remontu korzystne może być wykonanie części ogrzewania podłogowego, które pozwala pracować pompie przy niższej temperaturze zasilania.

Pompa wysokotemperaturowa nie zastąpi termomodernizacji

Powietrzna pompa ciepła może technicznie ogrzać nawet bardzo energochłonny budynek. Nowoczesne modele wysokotemperaturowe mogą przygotować wodę o temperaturze 65-70°C i wyższej.

Pompy wysokotemperaturowe ułatwiły modernizację starszych budynków, ponieważ mogą współpracować z tradycyjnymi instalacjami grzejnikowymi.

Możliwość przygotowania wody o temperaturze 65 czy 70°C nie oznacza jednak, że urządzenie powinno przez większość zimy pracować właśnie w takich warunkach. Im wyższej temperatury wymaga instalacja, tym mniejsza jest efektywność pompy.

Inna będzie więc sytuacja domu, który przez większość sezonu wystarcza ogrzewać wodą o temperaturze 40-45°C, a 55°C potrzebuje tylko podczas największych mrozów, a inna budynku wymagającego stale 60-70°C. W drugim przypadku warto najpierw ograniczyć możliwości strat ciepła albo modernizację grzejników.

Krzywa grzewcza ważny element rachunków za prąd

Po zamontowaniu urządzenia bardzo ważne jest jego prawidłowe ustawienie. Szczególne znaczenie ma krzywa grzewcza, która określa, jaką temperaturę wody ma przygotować pompa w zależności od pogody.

Nie ma sensu utrzymywać przez cały sezon parametrów potrzebnych podczas największego mrozu. Gdy na zewnątrz robi się cieplej, temperatura zasilania powinna automatycznie spadać.

Prawidłowo ustawiona krzywa pozwala utrzymać komfort cieplny przy możliwie niskiej temperaturze instalacji, a tym samym ograniczyć zużycie prądu.

Wysoki rachunek - winien nie musi być stary dom

Problemy mogą powodować niewłaściwe przepływy w instalacji, błędne połączenie ogrzewania podłogowego i grzejnikowego, źle dobrane pompy obiegowe, nieprawidłowe sterowanie czy zła konfiguracja urządzenia. Znaczenie ma także późniejsza eksploatacja. Za wysoka temperatura ciepłej wody użytkowej, niepotrzebnie działająca przez całą dobę cyrkulacja, zabrudzone filtry czy jednostka zewnętrzna również mogą zwiększać zużycie energii.

Pompa ciepła w starym domu – kiedy oszczędzi, a kiedy nie?

Pompa ciepła może być dobrym źródłem ogrzewania starego domu, jeśli budynek nie ma bardzo dużych strat ciepła, a instalacja może pracować przy możliwie niskiej temperaturze zasilania. Nie zawsze oznacza to konieczność kompleksowego remontu czy wykonania podłogówki. Czasem wystarczy termomodernizacja i wykorzystanie dużych istniejących grzejników.

Ryzyko kosztownego błędu rośnie natomiast wtedy, gdy do nieocieplonego budynku wymagającego przez dużą część zimy temperatury zasilania 60-70°C po prostu dobierze się odpowiednio dużą pompę. Jeszcze większym błędem jest wybór jej mocy tylko na podstawie powierzchni domu bez sprawdzenia strat ciepła oraz parametrów urządzenia podczas mrozu.

Materiał przygotowany z pomocą AI

Murator Remontuje #3: Hydroizolacja w kuchni – jak zabezpieczyć ścianę przy zlewie i położyć płytki na lata!
Materiał sponsorowany
Murowane starcie
Pompa ciepła – gruntowa czy powietrzna? MUROWANE STARCIE