Do Marek trafili dzięki córce, która tu zamieszkała. Państwo Kurpasowie to ludzie czynu. Dlatego sprzedali dom na warszawskim Tarchominie i w ciągu roku wybudowali nowy. Mieli dosyć Tarchomina i marzyli o nowej siedzibie. „Nasz stary dom stał na działce o powierzchni 500 m2. Z konieczności miał sypialnie na piętrze, to było bardzo niewygodne rozwiązanie, bo schody były wąskie i kręcone. Przeszkadzała nam fabryka leków i okoliczne hurtownie, a także komis samochodowy. Słowem, nie było to dobre miejsce do życia. Działkę kupiliśmy wiosną 2004 roku za pośrednictwem lokalnej agencji nieruchomości. Bardzo nam się spodobało to miejsce pełne ciszy, spokojne. Zaletą jest las położony tuż obok działki. Poza tym cena ziemi była w granicach naszych możliwości, nie było tu strasznie drogo – płaciliśmy po 130 zł za 1 m2. Nasza działka ma 750 m2, około 33x22 m, z powodzeniem można było na niej wybudować wybrany przez nas dom” – opowiadają państwo Kurpasowie.
Nieduży, ale pełen zalet
Państwo Kurpasowie obejrzeli wiele katalogów z projektami. Jednak dopiero kiedy poprzez znajomego architekta dotarli do projektów z Kolekcji MURATORA, znaleźli dom dla siebie. D29 "Z cokołem" jest w sumie niewielki, ale można w nim naprawdę wygodnie mieszkać. Jest sporo miejsca, wydaje się przestronny, wszystko jest na jednym poziomie. „Dla nas dwojga to wystarczy. Dom jest przemyślany, znalazły się w nim wszystkie rozwiązania spełniające nasze oczekiwania. Podobała nam się duża łazienka oraz wc dla gości w części dziennej, a także bardzo potrzebne w domu: garderoba i spiżarnia tuż obok kuchni. Jest też spora kotłownia, w której można zorganizować pralnię. Atutem tego projektu był również kominek – to podstawa naszego ogrzewania i ważny element tworzący nastrój domu. Ciepło, które daje, pachnie naturą, lasem. Jest też możliwość adaptacji strychu, my się na to nie decydujemy, ale może kiedyś wnuki? Dom ma funkcjonalnie rozwiązane wnętrza. Podobała nam się też bryła budynku – to, że jest dość prosta i zwarta, a równocześnie niemonotonna, bo z wyróżnionym garażem i pomieszczeniem gospodarczym. Również zróżnicowana płaszczyzna dachu sprawia, że nasz dom świetnie wpisuje się w otoczenie. Jego jedyny minus to za wąski garaż” – podsumowują gospodarze.
Zmiany w projekcie
Zamiast stropu gęstożebrowego wykonano drewniany. Nie oddzielono drzwiami strefy nocnej od dziennej – zdaniem inwestorów jej otwarcie sprawiło, że dom jest bardziej przestronny. „Zrezygnowaliśmy też z zaplanowanych w projekcie drzwi łączących kotłownię z garażem” – opowiada pan Stanisław. Dzięki temu pomieszczenie gospodarcze jest bardziej ustawne. Brak drzwi nie przeszkadza inwestorom. „Do domu wolę przejść przez podwórko, tym bardziej że garaż mieści się tuż przy wejściu. W projekcie jest też kominek na tarasie, my z niego zrezygnowaliśmy. Zmniejszyłem okno w łazience, co pozwoliło na umieszczenie w niej większej kabiny prysznicowej. W garażu zamiast okien wstawiłem luksfery, tak było taniej” – tłumaczy pan Kurpas.