Dwupokojowe mieszkanie na warszawskim Bemowie było stanowczo za małe dla małżeństwa z dwójką dzieci, państwo Monika i Jarosław postanowili więc przenieść się do wygodniejszej siedziby. Zdecydowali się na budowę domu, a nie zakup większego mieszkania, ponieważ chcieli, aby dzieci za kilka lat mogły się bezpiecznie i swobodnie bawić we własnym ogrodzie i dorastały bliżej natury.
Wybór działki: musi być wszędzie blisko
Droga od decyzji do realizacji nie była długa. Małżonkowie wybrali działkę w Sowiej Woli, niewielkiej miejscowości położonej na północ od Warszawy. Wpływ na wybór lokalizacji miało m.in. to, że pan Jarosław pochodzi z Nowego Dworu Mazowieckiego i tam mieszkają jego rodzice - chciał, aby jego dom znajdował się niedaleko od nich. „Mąż jest jedynakiem i może dlatego szczególnie ważny jest dla niego kontakt z rodziną, a rodzinną atmosferę lepiej buduje dom niż mieszkanie w bloku” – mówi gospodyni.
Miejscowość ma też inne atuty: jest położona w pobliżu dwóch dróg krajowych, co pozwala łatwo i szybko dostać się zarówno do centrum Warszawy, jak i wybrać dowolny kierunek w Polsce. Ze względu na bliskość Kampinoskiego Parku Narodowego okolica jest zielona, a w sąsiedztwie gospodarze mogą spotkać sarny, zające, a nawet łosie. Jednocześnie w odległości jednego-dwóch kilometrów znajdują się sklepy i szkoła. Państwo Monika i Jarosław nie mogą też narzekać na gminę – ma plan zagospodarowania przestrzennego, a na ich działce jest miejska woda, elektryczność i gaz. Kanalizacja jest w planach na najbliższe lata.
Wybór projektu: miał być projekt indywidualny, skończyło się na projekcie gotowym
Gospodarze najpierw sami obmyślili koncepcję swojego domu, a później zaczęli szukać architekta, który zrealizuje ich wizję. Podobnie jak wiele osób planujących budowę domu zaczęli od odwiedzania pracowni architektonicznych, by zamówić projekt indywidualny.
Taka inwestycja okazała się jednak dla nich zbyt kosztowna, sięgnęli więc po katalogi projektów gotowych. Dom najbardziej zbliżony do tego, co sobie wymarzyli, znaleźli w Kolekcji Muratora. Wśród domów parterowych, a takiego szukali, najbardziej odpowiadał im Murator C74a „Bliski – wariant I” – dom skromny, prosty, ale wystarczający dla czteroosobowej rodziny. Wybrali wersję lustrzaną projektu.