Spalone osiedle w Ząbkach. Rok po pożarze budynek wciąż nie nadaje się do zamieszkania

Ponad rok po wielkim pożarze budynku mieszkalnego przy ul. Powstańców 62 w Ząbkach jego mieszkańcy nadal nie mogą wrócić do swoich lokali. Choć ekspertyzy nie przesądziły o konieczności rozbiórki całego obiektu, droga do jego odbudowy jest długa. Byliśmy na miejscu jednego z największych pożarów bloków mieszkalnych w metropolii warszawskiej.

Najpierw trzeba dokładnie określić, które elementy konstrukcyjne zachowały odpowiednią nośność, usunąć zniszczone fragmenty, osuszyć budynek i przygotować projekt odbudowy. Osobnym problemem jest dostosowanie odtwarzanej części obiektu do współczesnych standardów bezpieczeństwa przeciwpożarowego.

Pożar objął dach i najwyższe kondygnacje

Pożar wybuchł wieczorem 3 lipca 2025 roku w dużym zespole mieszkaniowym przy ul. Powstańców 62 w Ząbkach pod Warszawą. Budynek składa się z połączonych części tworzących rozległy układ przypominający literę „C” lub „U”. Ogień bardzo szybko rozprzestrzenił się w obrębie dachu, poddasza i najwyższych kondygnacji.

W budynku znajdowało się 211 mieszkań. Dach nad głową straciło ponad 500 osób. Nikt nie zginął, choć lekkich obrażeń doznało kilka osób, w tym strażacy. Ogień zniszczył dach i znaczną część lokali na najwyższych piętrach. Mieszkania położone niżej ucierpiały natomiast nie tylko od ognia i dymu, ale także wskutek zalania podczas wielogodzinnej akcji gaśniczej. Straty oszacowano na co najmniej 27 mln zł.

Taras drewniany, czy kompozytowy. Ceny, porady budowlane

Biegli ustalili, że proces spalania rozpoczął się nie w użytkowych pomieszczeniach poddasza, lecz w przestrzeni pomiędzy elementami poszycia skośnej części dachu nad jednym z mieszkań. Za najbardziej prawdopodobną przyczynę uznano zaprószenie ognia, jednak nie udało się ustalić, w jaki sposób do niego doszło, ani kto mógł za nie odpowiadać. Wykluczono podpalenie. Śledztwo zostało umorzone 24 czerwca 2026 roku.

Murator Ogroduje #3: Jak zabezpieczyć drewno na lata I Rozmowa
Materiał sponsorowany

Po pożarze problemem jest nie tylko to, co spłonęło

W przypadku tak dużego pożaru ocena budynku nie może ograniczać się do oględzin spalonych mieszkań. Wysoka temperatura zmienia właściwości materiałów budowlanych. Może osłabić beton, spowodować utratę przyczepności między betonem a stalą zbrojeniową, doprowadzić do odspajania otuliny oraz trwałych odkształceń elementów stalowych i drewnianych.

Dlatego po odsłonięciu konstrukcji trzeba sprawdzić między innymi stropy, ściany nośne, wieńce, nadproża, słupy, belki, balkony oraz połączenia pomiędzy poszczególnymi częściami budynku. Niektóre elementy mogą wyglądać na nieuszkodzone, a mimo to mieć obniżoną nośność albo trwałość.

Bon ciepłowniczy 2026 – terminy, kryteria i kwoty. Kto może uzyskać świadczenie?

Ekspertyza dotycząca stanu technicznego obiektu liczyła cztery tomy i około 500 stron. Już na początkowym etapie nadzór budowlany nie wykluczał konieczności rozebrania części stropów oraz ich ponownego wykonania. Zakres prac miał zależeć od tego, które fragmenty konstrukcji mogą stanowić zagrożenie oraz jakie działania są niezbędne do przywrócenia możliwości bezpiecznego użytkowania budynku.

Spalone osiedle w Ząbkach
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator

Zalanie przyspiesza degradację mieszkań

Drugim poważnym problemem jest woda użyta podczas akcji gaśniczej, a następnie opady przed pełnym zabezpieczeniem pozbawionego dachu obiektu. Wilgoć mogła przedostawać się przez stropy na kolejne kondygnacje, wnikać w ściany, warstwy podłogowe, izolacje oraz szachty instalacyjne.

Mieszkańcy informowali o pękających ścianach i sufitach, podnoszących się panelach oraz pojawiającym się grzybie. Oznacza to, że nawet lokale, których ogień bezpośrednio nie dosięgnął, mogą wymagać rozległego remontu. Nasiąknięte materiały izolacyjne, tynki, posadzki, zabudowy z płyt gipsowo-kartonowych oraz warstwy podłóg często trzeba usunąć, ponieważ ich powierzchniowe osuszenie nie wystarcza do przywrócenia odpowiednich parametrów użytkowych.

15 tysięcy kary za montaż klimatyzacji? Sprawdź, kogo wpuszczasz do domu

Długotrwałe zawilgocenie zwiększa ponadto ryzyko rozwoju pleśni i korozji biologicznej, a w przypadku niezabezpieczonego zbrojenia – także korozji stali. Przed rozpoczęciem prac wykończeniowych konieczne są zatem pomiary wilgotności, kontrola stanu przegród i instalacji oraz osuszenie budynku prowadzone pod nadzorem specjalistów.

Najpierw rozbiórki i zabezpieczenie, dopiero później właściwa odbudowa

Jesienią 2025 roku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego nakazał wykonanie prac porządkowych i zabezpieczających. Obejmowały one usunięcie spalonego wyposażenia i pozostałości konstrukcyjnych, rozbiórkę uszkodzonych balkonów oraz ścian działowych, a także zabezpieczenie otworów w stropach i dachu.

Jednym z najważniejszych zadań było wykonanie prowizorycznego dachu z krokwi, łat i blachy trapezowej. Tymczasowe przykrycie nie oznaczało rozpoczęcia pełnej odbudowy. Miało przede wszystkim zahamować dalszą degradację obiektu i umożliwić prowadzenie dokładniejszych badań po usunięciu najbardziej zniszczonych elementów.

Nieogrodzona działka? Tak być nie może! Zatem - grodzimy. Ile kosztuje najtańsze ogrodzenie domu czy działki?

W połowie 2026 roku wspólnota nadal oczekiwała na zakończenie kolejnych inspekcji. Według informacji przekazanych przez jej przedstawiciela badania mają potrwać do października 2026 roku. Dopiero później PINB ma wydać decyzję zawierającą szczegółowe wytyczne dotyczące odtworzenia budynku. Mieszkańcy zakładają, że wybór wykonawcy będzie możliwy na początku 2027 roku.

Oznacza to, że przed rozpoczęciem zasadniczych robót trzeba będzie przejść kilka kolejnych etapów: ustalić ostateczny zakres rozbiórek, wykonać projekt odbudowy i wzmocnień, uzgodnić rozwiązania przeciwpożarowe, przygotować kosztorys, przeprowadzić postępowanie związane z wyborem wykonawcy oraz zapewnić finansowanie.

Brak grodzi przeciwpożarowych komplikuje projekt odbudowy

Jednym z najważniejszych ustaleń biegłych jest kwestia oddzieleń przeciwpożarowych w obrębie dachu. W trakcie budowy obiektu nie uwzględniono zalecenia rzeczoznawcy dotyczącego wyprowadzenia grodzi przeciwpożarowych ponad poszycie dachowe.

Prokuratura zaznaczyła, że w okresie realizacji inwestycji wykonanie takich grodzi nie było obowiązkowe, a zalecenie rzeczoznawcy nie miało charakteru wiążącego. Nie stwierdzono również naruszeń przepisów przeciwpożarowych przez zarządcę budynku.

Z technicznego punktu widzenia brak skutecznych przegród w rozległej przestrzeni dachowej mógł jednak sprzyjać szybkiemu przemieszczaniu się ognia. Biegli stwierdzili także, że pożar rozprzestrzenił się szachtami instalacyjnymi aż do garażu podziemnego pod jedną z klatek.

Przy odbudowie wspólnota zamierza wykonać dodatkowe ścianki i oddzielenia przeciwpożarowe. To jednak nie będzie już zwykłe odtworzenie stanu sprzed pożaru, lecz modernizacja. Konieczne może być również przeanalizowanie podziału przestrzeni dachowej na mniejsze strefy, sposobu zamknięcia przejść instalacyjnych, zabezpieczenia szachtów, odporności ogniowej przegród oraz doboru materiałów stosowanych w konstrukcji i poszyciu dachu.

Spalone osiedle w Ząbkach
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator

Ubezpieczenie pokryje odtworzenie, lecz nie wszystkie ulepszenia

Przedstawiciele wspólnoty zakładają, że ubezpieczyciel pokryje koszty przywrócenia budynku do stanu sprzed pożaru. Znacznie trudniejsza jest kwestia elementów, których wcześniej nie było, lecz które mieszkańcy chcą wykonać, aby zwiększyć poziom bezpieczeństwa.

Dotyczy to między innymi ścianek i grodzi przeciwpożarowych. Ich wykonanie będzie traktowane jako modernizacja, a nie odtworzenie szkody. Koszty takich prac ma ponieść wspólnota. Mieszkańcy przegłosowali już uchwałę pozwalającą na zaciągnięcie kredytu.

Zakres modernizacji trzeba będzie pogodzić z możliwościami finansowymi właścicieli. Im wyższy koszt kredytu, tym większe mogą być późniejsze obciążenia funduszu remontowego. Z drugiej strony odbudowanie rozległej przestrzeni dachowej bez dodatkowych podziałów przeciwpożarowych mogłoby oznaczać odtworzenie rozwiązania, które nie zapewnia bezpieczeństwa odpowiadającego dzisiejszym oczekiwaniom mieszkańców.

Dlaczego lokatorzy nadal nie mogą wrócić do mieszkań?

Najważniejszą przeszkodą pozostaje formalne wyłączenie całego budynku z użytkowania. Dotyczy ono również mieszkań, które nie zostały bezpośrednio spalone. Dopóki nadzór budowlany nie potwierdzi bezpieczeństwa konstrukcji, instalacji oraz dróg ewakuacyjnych, nie ma możliwości ponownego zasiedlenia poszczególnych lokali.

Budynek jest układem naczyń połączonych. Mieszkanie na niższym piętrze może być stosunkowo mało zniszczone, ale prowadząca do niego klatka schodowa, instalacje, strop, dach albo sąsiednie elementy konstrukcyjne nadal mogą stwarzać zagrożenie. Nie wystarczy zatem wyremontować pojedynczego lokalu. Do użytkowania trzeba przywrócić bezpiecznie funkcjonujący obiekt jako całość.

Ponad rok po pożarze lokatorzy nadal mieszkają u rodzin albo wynajmują lokale na wolnym rynku. Wielu ponosi jednocześnie koszty najmu zastępczego, opłaty związane z własnym mieszkaniem oraz raty kredytów hipotecznych. Część mieszkańców oczekuje również na zakończenie postępowań ubezpieczeniowych. Umorzenie śledztwa i wykluczenie podpalenia może ułatwić dochodzenie odszkodowań, ale samo w sobie nie przyspieszy prac konstrukcyjnych.

Dla ponad 500 osób pożar z 3 lipca 2025 roku nie skończył się wraz z ugaszeniem ognia. O ich powrocie zdecydują teraz wyniki badań konstrukcji, decyzje nadzoru budowlanego, projekt zabezpieczeń przeciwpożarowych, możliwości finansowe wspólnoty i tempo robót. Nawet przy sprawnym przeprowadzeniu wszystkich procedur odbudowa tak dużego i silnie uszkodzonego obiektu będzie procesem liczonym nie w miesiącach, lecz w latach.

Pożar i odbudowa bloku w Ząbkach – chronologia wydarzeń

3 lipca 2025 roku – po godzinie 19 wybucha pożar poddasza budynku wielorodzinnego przy ul. Powstańców 62 w Ząbkach. Ogień obejmuje dach i najwyższe kondygnacje trzech połączonych ze sobą części obiektu. Ewakuowanych zostaje około 500 mieszkańców. Nie ma ofiar śmiertelnych, lekkich obrażeń doznają trzy osoby oraz trzej ratownicy.

4 lipca 2025 roku – Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga wszczyna śledztwo w sprawie pożaru. Rozpoczynają się przesłuchania świadków i szczegółowe oględziny pogorzeliska, prowadzone między innymi z wykorzystaniem skanera 3D.

9 lipca 2025 roku – policja i prokuratura kończą pierwszy etap oględzin. Teren zostaje przekazany zarządcy budynku. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego powołuje komisję, która ma ocenić stan techniczny obiektu oraz możliwość i zakres jego odbudowy. Władze informują, że zniszczeniu uległy praktycznie wszystkie instalacje, a część konstrukcji dachu musi zostać usunięta.

22 lipca 2025 roku – prokuratura powołuje biegłych z Akademii Pożarniczej. Mają oni zbadać przyczyny powstania i rozprzestrzenienia się ognia, również poprzez porównanie spalonego budynku z bliźniaczym obiektem znajdującym się obok.

Sierpień–wrzesień 2025 roku – prowadzone są prace porządkowe, odkrywki i badania konstrukcji. Mieszkańcy alarmują, że pozbawiony pełnego zabezpieczenia budynek jest dalej niszczony przez wodę. W lokalach pojawiają się zawilgocenia, grzyb, pęknięcia ścian i odkształcenia podłóg.

Wrzesień 2025 roku – przygotowana zostaje obszerna ekspertyza techniczna dotycząca stanu budynku. Nie przesądza ona o rozbiórce całego obiektu, ale wskazuje na konieczność dalszych badań, usunięcia uszkodzonych elementów oraz określenia zakresu wzmocnień i odbudowy.

Jesień 2025 roku i pierwsza połowa 2026 roku – prowadzone są kolejne prace zabezpieczające i rozbiórkowe. Odbudowa nie może się jeszcze rozpocząć, ponieważ zakres uszkodzeń konstrukcji, stropów, dachu i instalacji wymaga dalszej oceny. Cały obiekt pozostaje wyłączony z użytkowania.

24 czerwca 2026 roku – prokuratura umarza śledztwo. Biegli wykluczają podpalenie. Za najbardziej prawdopodobne źródło pożaru uznają zaprószenie ognia w przestrzeni pomiędzy elementami poszycia skośnej części dachu, ale nie ustalają, kto i w jaki sposób mógł doprowadzić do zaprószenia.

3 lipca 2026 roku – rok po pożarze ponad pół tysiąca mieszkańców nadal nie może wrócić do swoich lokali. Część wynajmuje mieszkania, inni przebywają u rodzin. Trwają kolejne inspekcje techniczne budynku.

Do października 2026 roku – według przedstawiciela wspólnoty mają potrwać dalsze inspekcje. Po ich zakończeniu PINB ma wydać decyzję określającą warunki i zakres odtworzenia budynku.

Początek 2027 roku – plan wspólnoty – mieszkańcy liczą, że będzie możliwy wybór wykonawcy zasadniczych prac budowlanych. Ubezpieczyciel ma sfinansować odtworzenie budynku do stanu sprzed pożaru. Modernizacje, w tym dodatkowe ścianki i zabezpieczenia przeciwpożarowe, mają zostać pokryte przez wspólnotę, między innymi z kredytu.

Poniżej lista najważniejszych źródeł wykorzystanych w tekście:

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga – gov.pl/web/po-warszawa-praga/Radio dla Ciebie – rdc.plŻycie Warszawy – zyciewarszawy.plOnet – wiadomosci.onet.pl/warszawa/tragiczny-pozar-w-zabkach-pogorzelcy-nie-wrocili-do-mieszkan-a-placa-raty/51f7mp9Życie Warszawy – zyciewarszawy.pl/aktualnosci/art42716511-pierwsze-odszkodowania-dla-pogorzelcow-z-zabek-ubezpieczyciele-wyplacili-juz-ponad-8-mln-zl

Murowane starcie
Wentylacja – grawitacyjna czy rekuperacyjna? MUROWANE STARCIE