Naprawa uszkodzenia w płycie g-k
Z płytami gipsowo-kartonowymi jest tak, że gdy chcemy wyciąć w nich dziurę, musimy się trochę nagimnastykować, natomiast wcale nietrudno jest zrobić ją przypadkiem, na przykład uderzając klamką lub zawadzając rogiem przesuwanego stołu.
Na szczęście naprawa takiego uszkodzenia w ściance działowej nie jest bardzo skomplikowana. Trzeba je załatać dociętym kawałkiem płyty g-k. Dlatego jeśli tylko mamy możliwość, warto przechowywać materiały, które pozostały po budowie lub wykańczaniu wnętrz. Nigdy nie wiadomo, kiedy znów się przydadzą.
Polecamy: Jakie płyty gipsowe stosować na podłogach, a jakie do budowy ścianek działowych
Potrzebne będą:
- miarka składana
- nożyce do blachy
- nóż z wymiennymi ostrzami
- strug do płyt g-k
- piła
- otwornica
- wiaderko
- wiertarka z mieszadłem
- wkrętarka elektryczna
- pędzel
- wałek malarski
- paca z siatką ścierną
- paca tynkarska ze stali nierdzewnej
- szpachelka
Musimy zmierzyć wielkość uszkodzenia i poszukać kawałka płyty g-k, z której wytniemy łatę. Powinna być o mniej więcej 5 cm szersza z każdej strony niż dziura. Na płycie zaznaczamy ołówkiem linię cięcia. Nacinamy płytę nożem z wymiennymi ostrzami i delikatnie przełamujemy. Odłamany kawałek skracamy do ustalonego wcześniej wymiaru.
Krawędzie łaty musimy zfazować, czyli ściąć pod kątem mniej więcej 45˚. Używamy struga do płyt g-k.
Wokół uszkodzenia musimy wyciąć otwór. Najpierw odrysowujemy ołówkiem kontur przygotowanej łaty.
Piłą otwornicą nacinamy płytę i wycinamy jej fragment, przesuwając ostrze wzdłuż zaznaczonych linii.
Nożem fazujemy krawędzie płyty. Powstanie dzięki temu odpowiednio szerokie wgłębienie na masę spoinującą. Postrzępione brzegi otworu musimy przeszlifować pacą z siatką ścierną.
Do dalszych prac potrzebny będzie stalowy profil szerokości 60-70 mm – taki, którego stosuje się do suchej zabudowy z płyt g-k. Z profilu wycinamy dwa odcinki. Długość każdego powinna być dwukrotnie większa niż wysokość wyciętego w płycie otworu. Przydadzą się nożyce do blachy.
Profile umieszczamy pojedynczo w otworze i ustawiamy tak, żeby połowa ich szerokości wystawała poza płytę.
Przykręcamy je do płyty. Przy tej długości profili wystarczą po trzy wkręty na każdy z nich. Rozstaw między wkrętami to około 15 cm.
Teraz możemy przykręcić łatę. Uważajmy przy tym, żeby blachowkręty nie znalazły się zbyt blisko jej narożników.
Suchym pędzelkiem obmiatamy krawędzie łaty z pyłu i malujemy je preparatem gruntującym.
Kolejny dzień pracy zaczynamy od szpachlowania. Potrzebna do tego będzie gipsowa masa do spoinowania płyt g-k. Po rozrobieniu wodą nanosimy ją pacą tynkarską.
Zanim masa zacznie schnąć, wklejamy odcinki taśmy flizelinowej. Powstanie w ten sposób zbrojenie, dzięki któremu wokół łatanego miejsca nie będą się później pojawiały pęknięcia. Kawałki taśmy nie powinny na siebie zachodzić.
Na powierzchnię łaty nanosimy kolejną warstwę masy szpachlowej. Starannie ją wygładzamy. Czasem wystarczą dwie warstwy, ale przeważnie trzeba nanieść jeszcze trzecią.
Gdy gips jest już suchy, można przeszlifować jego powierzchnię, aby była idealnie gładka. Robimy to pacą z siatką ścierną.
Pył powstały po szlifowaniu musimy starannie odkurzyć, a naprawiane miejsce pomalować preparatem gruntującym.
Następnego dnia możemy już pomalować ścianę.