Naprawa spłuczki. Instrukcja zrób to sam - 33 zdjęcia jak naprawić cieknącą spłuczkę

2018-11-16 17:02 Piotr Laskowski
Naprawa spłuczki
Autor: Piotr Mastalerz Żeby się dostać do mechanizmu spłuczki, trzeba zdemontować przycisk zakrywający otwór rewizyjny. W tym celu przesuwamy przycisk do góry i odchylamy jego górną część.

Cieknie woda ze spłuczki? Pokazujemy, jak naprawić samodzielnie spłuczkę podtynkową, nie czekając na fachowca. Zrób to sam: instrukcja krok po kroku.

Dostęp do spłuczki podtynkowej nie jest w pełni swobodny, ale to nie znaczy, że jej naprawa jest skomplikowana. Wszystkie podtynkowe zbiorniki spłukujące są skonstruowane tak, żeby można to było zrobić bez zniszczenia zabudowy. Do wnętrza spłuczki, gdzie kryją się mechanizmy, można się dostać przez duży otwór rewizyjny zakryty ozdobnym panelem z przyciskami do uruchamiania spłukiwania.

Popsuta spłuczka

Na czym może polegać awaria spłuczki? Może z niej nie wypływać woda. Ale znacznie częściej się zdarza, że woda cały czas z niej leci. Mechanizm typowej spłuczki to dwa zawory – spłukujący i napełniający. Jeśli po spuszczeniu wody ze zbiornika nie przestaje się ona z niego wylewać, to znaczy, że nie zamknął się ten pierwszy. A jeśli zaczyna wyciekać dopiero po ponownym napełnieniu zbiornika do końca, to znaczy, że wodę przepuszcza zawór napełniający. Co wtedy zrobić?

Naprawa spłuczki: zrób to sam

Przyczyną wycieków wody ze spłuczki są na ogół zanieczyszczenia utrudniające swobodne przesuwanie się w niej elementów ruchomych. Żeby naprawić popsutą spłuczkę, zwykle wystarczy oczyścić zawory z osadów, które wytrącają się z wody i pokrywają ruchome elementy mechanizmu. Ewentualnie konieczna może być jeszcze wymiana elementów uszczelniających w spłuczce, a w najgorszym razie – całego zaworu. Naszym zdaniem naprawa spłuczki jest na tyle prosta, że nie warto w tym celu wzywać serwisanta. Nie są do tego potrzebne żadne narzędzia ani szczególne umiejętności. Brak widocznych otworów, a nawet śrub może jednak onieśmielać kogoś, kto nigdy się nawet nie zastanawiał, co w jego łazience kryje się pod glazurą, dlatego przebieg naprawy spłuczki podtynkowej pokazujemy w najdrobniejszych szczegółach na 33 zdjęciach - krok po kroku.

Zobacz także:

Oczywiście nie wszystkie mechanizmy są identyczne. Każdy producent konstruuje je nieco inaczej, ale mimo różnic w szczegółach ogólna zasada działania spłuczki jest zawsze taka sama, więc naprawa każdej spłuczki polega na wykonaniu tych samych czynności. Nawet osobie bez żadnego doświadczenia trudno jest coś przy tym zepsuć.

Zobacz również wybrane przez nas produkty do łazienki:

Naprawa spłuczki: dokładna instrukcja krok po kroku (33 zdjęcia)

Z czego składa się spłuczka podtynkowa

Spłuczka do zabudowy to przytwierdzony do metalowej ramy (stelaż) płaski plastikowy zbiornik. Wszystkie mechanizmy potrzebne do działania spłuczki kryją się w jego wnętrzu. Na zewnątrz, na samej górze jego tylnej albo bocznej ściany, jest wlot do zaworu odcinającego. Do niego podłącza się rurę bądź elastyczny wężyk, którymi dopływa woda z instalacji. Zawór ten służy do zamknięcia dopływu między innymi na czas naprawy spłuczki. Dostęp do niego i wszystkich pozostałych mechanizmów jest możliwy przez otwór rewizyjny zakryty przez przycisk uruchamiający spłukiwanie.

Od zaworu odcinającego woda przepływa elastycznym wężykiem do zaworu napełniającego. Jego elementem jest pionowa rurka z wylotem tuż nad dnem zbiornika (potrzebna, żeby woda nie spadała ze znacznej wysokości, bo jej rozchlapywaniu towarzyszyłby hałas). Obok albo wokół tej rurki jest pływak - plastikowy element w postaci odwróconej do góry dnem puszki bądź niewielkiego zamkniętego zbiornika wypełnionego powietrzem. Kształty pływaka bywają różne – ważne, żeby zawsze unosił się na wodzie.

Sam zawór napełniający jest wysoko – zawsze nad lustrem wody. Zamykający go element jest poruszany dźwignią połączoną z pływakiem. Gdy spuszczamy wodę, pływak opada, co powoduje otwarcie zaworu. Wtedy zbiornik zaczyna się napełniać, więc pływak się unosi – do czasu, aż spowoduje to zamknięcie zaworu. Ramię dźwigni, na którym zawieszony jest pływak, jest śrubą. Obracając ją, można zmieniać wysokość pływaka, a tym samym poziom wody, przy którym następuje zamknięcie zaworu. W ten sposób reguluje się ilość wody spływającej jednorazowo do miski ustępowej. Woda spływa przez otwór w dnie zbiornika. Zasłania go umieszczony w nim zawór spustowy.  Wypływ z niego blokuje element w formie tłoka z pierścieniową uszczelką, nad którą jest plastikowy pojemnik – tak zwany dzwon. Jego uniesienie powoduje otwarcie wypływu. Zamknięcie następuje na skutek wypełnienia się dzwonu wodą (napływającą przez zawór napełniający), co powoduje dociśnięcie uszczelki do gniazda zaworu.

W zaworze spustowym jest też przelew awaryjny – umieszczona w jego pionowej osi rura, do której wlot podczas normalnego działania spłuczki znajduje się nad lustrem wody. Gdy zawór napełniający się zepsuje i nie zamknie, poziom wody w zbiorniku wzrośnie bardziej niż zwykle i wtedy jej nadmiar przeleje się przez tę rurę do miski ustępowej z pominięciem zaworu spustowego (gdyby nie było przelewu, woda wylewałaby się przez otwór rewizyjny na podłogę). Zdarza się, że po napełnieniu zbiornika do miski wypływa z niego niewielka ilość wody. To oznacza, że pływak zaworu napełniającego jest za wysoko i woda dostaje się do przelewu. Wtedy należy obniżyć pływak, obracając śrubę, na której wisi.

Spuszczanie wody następuje na skutek wciśnięcia przycisku zakrywającego otwór rewizyjny. Za przyciskiem jest popychacz (mogą być też dwa albo trzy) – plastikowy kołek, którego przesunięcie powoduje zadziałanie dźwigni. Wygięte w formie haczyka ramię dźwigni jest zaczepione o oczko znajdujące się na końcu plastikowego pręta – cięgła - za pomocą którego dźwignia unosi zawór.

Obecnie popularne są zawory spustowe dwudzielne, czyli uruchamiane dwoma przyciskami, z dwoma cięgłami – jedno unosi zawór wyżej, co powoduje pełne opróżnienie zbiornika, drugie niżej – żeby spłukać miskę o połowę mniejszą ilością wody.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE