Spis treści
Ostatnie dekady charakteryzuje znacznie szybsze tempo życia, a to przekłada się również na styl prowadzenia budów. Jednak prace na wielu z nich trwają dłużej niż jeden sezon budowlany, liczony od wiosny do jesieni. Bywa też, że start budowy jest możliwy dopiero jesienią. Wtedy pojawiają się pytania, w którym momencie przerwać prace i jak zabezpieczyć budowę, aby uniknąć strat spowodowanych mrozem i zalegającym, a często topniejącym i ponownie zamarzającym śniegiem.
i
Budować zimą czy nie?
Jest wiele technologii i materiałów, które pozwalają prowadzić prace, gdy temperatura dochodzi do 0oC, a nawet spada poniżej. Wprawdzie dzięki globalnemu ociepleniu klimatu ostatniej zimy na terenie Polski średnia temperatura powietrza w ciągu dnia spadła do –1oC tylko w styczniu, to jednak w nocy od grudnia do marca było średnio od –9 do –4oC. Wszystko zależy od regionu kraju, przykładowo na Mazowszu zarówno w grudniu, jak i w marcu było średnio nawet 7oC, a przymrozki rzędu –1 czy –2oC odnotowano jedynie w styczniu i lutym.
Powodem przerwania prac na okres zimy bywają również warunki pracy. Dni są znacznie krótsze niż latem, a w niskiej temperaturze pracuje się wolniej i trudniej, przez to często mniej dokładnie, bo ręce chroni się ciepłymi rękawicami. Odczucie chłodu bywa jeszcze bardziej intensywne w zetknięciu z metalowymi narzędziami budowlanymi. Niebezpieczne jest również prowadzenie prac na wysokości, gdyż na zawilgoconej, oszronionej lub zalodzonej powierzchni łatwiej się poślizgnąć i wywrócić.
Wymuszona przerwa na budowie
Jeśli prowadzimy prace na zewnątrz w okresie, gdy możliwe są przymrozki, trzeba z dużą uwagą monitorować warunki pogodowe i liczyć się z koniecznością wstrzymania robót. Konieczne jest wówczas odpowiednie zabezpieczenie budowy, odpowiednio dobrane do etapu zaawansowania prac.
Wykop i fundamenty. Wykonanie samych wykopów przed zimowaniem budowy nie ma sensu, a nawet nie jest wskazane. Woda opadowa oraz ta powstająca z topniejącego śniegu, zamarzając w gruncie, zwiększa swoją objętość i powoduje jego rozluźnienie, nawet do 50 cm poniżej dna wykopu. Wznawiając prace wiosną, trzeba najpierw zagęścić rozluźniony grunt, a najczęściej wybrać go i zastąpić zagęszczanymi warstwami piasku, żwiru lub pospółki. Nie ma bowiem taniego i skutecznego zabezpieczenia wykopu na zimę. Jeśli zdążymy zrobić fundamenty (ławy i stopy), to zanim przerwiemy prace, trzeba je zabezpieczyć izolacją przeciwwilgociową. Zabezpieczy ona beton przed wnikaniem wody, a tym samym przed zniszczeniem jego wierzchniej warstwy osłaniającej zbrojenie. Boki ław powinno się obsypać ziemią, a ich wierzch przykryć matami słomianymi oraz folią, którą przysypuje się warstwą gruntu (15-20 cm). Grunt lepiej ochroni folię przed przerwaniem przez wiatr niż cegły czy kamienie. Wiosną, po usunięciu zabezpieczenia, będzie można przystąpić do wznoszenia podziemnych ścian. A jeśli aura sprzyja i możemy budować dalej, to pamiętajmy, że ściany fundamentowe przed zimową przerwą muszą być nie tylko wymurowane, ale również pokryte hydroizolacją i osłonięte termoizolacją. Wtedy przed zimą trzeba tylko zasypać wykop i przykryć wierzch ścian papą lub folią budowlaną w taki sposób, aby zwisała z obu stron. Dzięki temu woda nie zawilgoci ścian, tylko swobodnie spłynie po izolacji.
Polecamy: Najczęstsze przyczyny uszkodzeń hydroizolacji i skuteczne metody ich naprawy
Stan zero. To tak naprawdę pierwszy sensowny moment na przerwanie budowy, by nie doszło do strat spowodowanych przez zimę. Dom ma wykonane fundamenty oraz podłogę na gruncie, a przypadku podpiwniczenia – również strop nad piwnicą. Wystarczy przykryć płytę podłogi lub strop słomianymi matami lub styropianem, folią budowlaną, a na wierzchu rozłożyć cegły, kamienie lub cienką warstwę gruntu. Trzeba też osłonić otwory okienne – zabić deskami lub zabezpieczyć folią rozpiętą na drewnianej ramie. Deskami trzeba też przykryć otwór na schody do piwnicy.
Nieukończony stan surowy. Jeśli wznoszenie nadziemnej kondygnacji trzeba przerwać, zanim ściany przykryje się stropem, nie wystarczy samo zabezpieczenie murów od góry papą lub folią (dociska się ją do boków ściany deskami i przybija, żeby wiatr jej nie porwał). Aby woda z topniejącego śniegu zalegającego między murami nie spowodowała zawilgocenia podłogi/stropu i dolnych partii murów, co przy mrozie może doprowadzić do ich zniszczenia, rozsądnym rozwiązaniem jest wykonanie tymczasowego zadaszenia. Nie jest to tanie rozwiązanie, ale na pewno skuteczne.
Stan surowy otwarty. To najkorzystniejszy moment przerwania budowy. Dom jest już przekryty dachem, który jest już wykończony docelowym materiałem albo ma przynajmniej wstępnie pokrycie z papy. Wystarczy osłonić wszystkie otwory w murach. Najlepiej zrobić to od strony zewnętrznej, by śnieg nie gromadził się we wnękach okiennych. Można zabić je deskami, pozostawiając między nimi szczeliny, które umożliwią swobodną cyrkulację powietrza, co przyspieszy wysychanie murów i stropów, albo wstawić ramy z desek z naciągniętą folią.
Stan surowy zamknięty. Na tym etapie, czyli po wstawieniu stolarki, budowa nie wymaga przerywania prac ani specjalnych zabezpieczeń na zimę. Jeśli zapewni się ogrzewanie – nawet tymczasowe – możliwe jest prowadzenie robót wykończeniowych.
i
i
Betonowanie i murowanie zimą
Generalnie wszystkie prace betoniarskie, murarskie i tynkarskie powinny być prowadzone w dodatniej temperaturze. Procesy chemiczne niezbędne do uzyskania określonych właściwości, parametrów technicznych zapraw zawierających wodę wymagają odpowiedniej temperatury. W zaleceniach wykonawczych producenci podają najniższą temperaturę, w której można stosować dane wyroby, i zwykle jest to nie mniej niż 5oC. Gdy roboty prowadzi się zimą, trzeba sięgać po specjalnie do tego przeznaczone materiały, a także zadbać o jak najdogodniejsze warunki do ich związania i stwardnienia.
W przypadku betonowania zimą, gdy jest ryzyko, że temperatura spadnie nocą do –10oC, stosuje się różne sposoby: podgrzewa się składniki mieszanki betonowej (z wyjątkiem cementu), osłania zabetonowaną konstrukcję materiałami ciepłochronnymi do uzyskania przez beton pełnej wytrzymałości (chodzi o zachowanie ciepła w mieszance), ogrzewa świeży beton w deskowaniu ciepłym powietrzem lub parą, używa domieszek przeciwmrozowych (obniżają temperaturę zamarzania świeżego betonu, przyspieszają wiązanie i osiągnięcie pełnej wytrzymałości). Wybrane sposoby można stosować rozdzielnie lub łączyć. Pamiętać trzeba, że decydując się na nagrzewanie, musimy zbudować prowizoryczny namiot, który osłoni nagrzewany element i wybrać nagrzewnicę z termostatem. Nie wystarczy używać jej podczas układania mieszanki, bo wiązanie i uzyskiwanie parametrów wytrzymałościowych betonu trwa około siedmiu dni.
Wybierając zimowe zaprawy murarskie, prace można prowadzić w temperaturze do 0oC. Są to zwykle zaprawy cienkowarstwowe, które szybko wiążą. Gdy muruje się tradycyjną zaprawą, podczas urabiania jej w betoniarce można wzbogacić ją o dodatki mrozowe, zawierające substancje uplastyczniające i przyspieszające wiązanie. Można też wykorzystać materiały, które łączy się suchą zaprawą, czyli pianą poliuretanową. W odróżnieniu od zapraw rozrabianych wodą nie zawiera tyle wilgoci, można jej używać do –5oC. Materiały murowe nie mogą być mokre lub oblodzone, by zaprawa mogła je prawidłowo zespolić. Przed nocnym przymrozkiem warto zabezpieczyć też materiały, które mają być używane następnego dnia rano.
Warto przeczytać: Podłączenie grzejnika od dołu - jak to zrobić? Liczy się nie tylko estetyka
i
Montaż stolarki zimą
Okna i drzwi najlepiej wstawiać, gdy mury są już wysuszone. Z technicznego punktu widzenia jest to możliwe również zimą, choć wymaga zastosowania do montażu materiałów, które zachowują swoje właściwości w trudnych warunkach atmosferycznych. Przede wszystkim trzeba wybierać rozwiązania zapewniające szczelny montaż stolarki. Gdy wykorzystuje się pianę poliuretanową, należy wybrać tę zimową, która zachowuje elastyczność i zdolność rozprężania się w ujemnej temperaturze otoczenia i podłoża – do –10oC. Trzeba jednak pamiętać, że niska temperatura wydłuża czas, po którym można dokonać obróbki utwardzonej pianki. Aby zapewnić odpowiednie zabezpieczenie piany przed zawilgoceniem, osłania się ją taśmami izolacyjnymi – paroszczelną od strony wnętrza i paroprzepuszczalną od zewnątrz. W warunkach zimowych warto wybrać te wzmocnione wewnętrznym zbrojeniem siatkowym, bo można ich używać w temperaturze do –12oC.
Coraz częściej pianę montażową zastępuje się taśmą rozprężną, która jest odporna na degradację pod wpływem wilgoci, a przy tym poprawia akustykę stolarki. Niska temperatura ułatwia prace montażowe z użyciem taśm, bo nie rozprężają się tak szybko jak latem.
Wstawianie stolarki wiąże się również z regulacją okuć. Ich dopasowanie zimą wymaga ogromnej wprawy ze strony montera i świadomości, jak będzie się zachowywała stolarka na mrozie.
Błędy montażowe mogą spowodować powstanie nieszczelności na połączeniu ościeżnic z murem, a w konsekwencji mostków termicznych. W skrajnych wypadkach może również dojść do pęknięć ościeżnic oraz pakietów szybowych, zwłaszcza w przeszkleniach wielkogabarytowych.
i
Prace wykończeniowe: czy czekać do wiosny?
Jeśli dom nie jest ocieplony, utrzymanie temperatury powyżej 5oC bywa zwykle nieracjonalne, więc wiele prac odkłada się do wiosny. Prowadzi się jedynie wszelkie prace instalacyjne. Choć nie ma znaczenia, od której instalacji się zacznie, to warto, żeby pierwszy na budowę wszedł elektryk. Późną jesienią i zimą dni są krótkie i zwykle pochmurne, więc prace prowadzi się przy sztucznym oświetleniu.
Czytaj również: Skontroluj to przed zimą. Wywiewki, zawory, krany, kominy - zajrzyj tam, jeśli nie chcesz zimą tego naprawiać
Gdy udało się osiągnąć etap stanu surowego zamkniętego i ocieplić ściany przed zimą, łatwiej będzie utrzymać w budynku dodatnią temperaturę. A taka jest niezbędna do prowadzenia wszystkich prac mokrych – układania wylewek podłogowych tynków. Warto wiedzieć, że im jest chłodniej, tym większą wilgotność względną ma powietrze i wszystko wolniej wysycha. Może się okazać, że podkład lub tynk wcale nie schną. Dlatego by przyspieszyć ten proces, często trzeba uruchomić prowizoryczne ogrzewanie i wietrzyć pomieszczenia. Jeśli tylko nie ma mrozu, tynkom nie zaszkodzi znacznie wolniejsze wysychanie (w dogodnych warunkach schną około miesiąca), ale wykraplająca się na ścianach woda może stworzyć dogodne środowisko do rozwoju pleśni i grzybów. Aby pozbyć się wilgoci, zawsze należy zapewnić wymianę powietrza przez przewietrzanie domu.
i
i
i
Co robić na budowie zimą?
Zimowe miesiące można wykorzystać również na zakup niektórych materiałów budowlanych, by wiosną rozpocząć budowę bez poślizgu. W wielu składach budowlanych właśnie w tym okresie można znaleźć wiele promocji, co pozwoli kupić materiały po korzystniejszych cenach niż w sezonie budowlanym. A co ważne, w wielu wypadkach nie trzeba od razu ich odbierać. Kupione materiały mogą pozostać w depozycie i być dostarczone na plac budowy wtedy, gdy będą potrzebne. Można też zrobić wpłatę i je odpowiednio wcześniej zarezerwować. Dzięki temu nie musimy się martwić, że kupione wcześniej i pozostawione na dłuższy czas na budowie bez nadzoru padną łupem złodziei. Nie wszystkie materiały warto kupować z dużym wyprzedzeniem. W przypadku chemii budowlanej (cementu, klejów w proszku, gipsu), wełny mineralnej, styropianu ponosi się bowiem ryzyko, że nieprawidłowo składowane mogą zawilgotnieć i stracić swoje właściwości.
Ale okazje cenowe to niejedyny powód kupowania materiałów z wyprzedzeniem. Zdarza się, że w projekcie domu są przewidziane nietypowe materiały lub pochodzące od producenta, który wyznacza stosunkowo długi czas oczekiwania na gotowy produkt.