Budowa domu w strefie ochrony konserwatorskiej - problem z projektem budowlanym

2011-03-22 14:31

Razem z żoną planujemy budowę domu na działce w zabudowie śródmiejskiej, w strefie ochrony konserwatorskiej. Zgodnie z otrzymanymi warunkami zabudowy przyszły dom ma stać w linii istniejącej już zabudowy a wykonany projekt uzyskał pozytywną opinię od konserwatora zabytków. Elewacja budynku została zaprojektowana w ten sposób, że drobne detale architektoniczne typu gzymsy i parapety okienne wystają nieznacznie poza obręb działki, na chodnik, który należy do miasta. W październiku wezwano nas do uzupełnienia i poprawienia projektu budowlanego. Wymienione w piśmie od Starosty uchybienia poprawiliśmy w terminie. Mimo to nie udzielono nam pozwolenia ze względu na kolejne błędy w projekcie, o których wcześniej nas nie poinformowano. Tym razem chodziło o gzymsy i parapety, które wychodzą poza obręb naszej posesji, na chodnik należący do miasta. Decyzję zaskarżyliśmy i Wojewoda Wielkopolski skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Z początkiem roku dostaliśmy pismo wzywające nas do naniesienia poprawek w projekcie. Z rozmów z inspektorem, który prowadzi sprawę wynika, że chodzi o wspomniane wyżej gzymsy i parapety. Z naszych obserwacji wynika, że wszystkie, zarówno starsze jak i nowo budowane domy w obrębie strefy ochrony konserwatorskiej mają gzymsy, parapety a nawet balkony, często "wisząc" nad chodnikami o wiele więcej niż w przypadku naszego domu. Nasze pytania są następujące: 1) czy Starostwo Powiatowe może uzupełniać wcześniejsze wezwanie do naniesienia poprawek, wydając kolejne wezwanie do naniesienia nowych poprawek, skoro za pierwszym razem nie dostrzegli problemów z parapetami i gzymsami? 2) czy istnieje przepis regulujący wystawanie detali architektonicznych poza obręb działki, w tym przypadku chodzi o działkę miejską? 3) czy jest wyjście z sytuacji, która wydaje nam się patowa? Budynku cofnąć się nie da ponieważ nie będzie zachowana linia zabudowy. Elewacja nawiązuje do istniejącej już zabudowy a jej zmiana wiązała by się z nową opinią konserwatora zabytków. To wymaga nowego projektu, co się wiąże z czasem i wygaśnięciem zezwoleń dotyczących przyłączy energetycznych, wod-kan. i gazowych.

W celu udzielenia konkretnej i kompleksowej odpowiedzi wskazane byłoby szczegółowe zapoznanie się ze sprawą. Nie mniej jednak podkreślić należy, że własność nieruchomości rozciąga się zarówno pod powierzchnię, jak i nad powierzchnię gruntu. Ponadto właściciel może władać nieruchomością w jej granicach. Nie może ingerować w grunty sąsiednie bez stosownego zezwolenia.