Stop! Odłóż sekator. Ten jesienny zabieg, zamiast pomóc, może zaszkodzić trawom ozdobnym

Jesienią, gdy trawy ozdobne żółkną i zasychają, odruchowo sięgasz po sekator, by uporządkować rabaty? To jeden z najczęstszych błędów w ich pielęgnacji! Okazuje się, że pozostawienie zaschniętych źdźbeł na zimę jest znacznie korzystniejsze. Wyjaśniamy, dlaczego cięcie warto odłożyć aż do wiosny.

Kępa wysokiej trawy ozdobnej z jasnymi kwiatostanami w słońcu. Porady o ich pielęgnacji znajdziesz na Muratordom.
Autor: Helmut Feil/ Getty Images Dlaczego lepiej nie przycinać traw ozdobnych jesienią?

Trawy ozdobne należą do najchętniej wybieranych roślin ogrodowych. Nic dziwnego - są efektowne, stosunkowo łatwe w uprawie, pasują zarówno do nowoczesnych, jak i bardziej naturalistycznych aranżacji, a przy tym potrafią zdobić ogród przez większą część roku. Jesienią ich liście zaczynają żółknąć i zasychać, dlatego wielu właścicieli ogrodów je ścina, chcąc uporządkować rabaty przed zimą. W przypadku większości traw ozdobnych nie jest to jednak najlepsze rozwiązanie. Znacznie korzystniej pozostawić zaschnięte źdźbła na zimę i wykonać cięcie dopiero wczesną wiosną. Wyjaśniamy dlaczego.

Trawy ozdobne są atrakcyjne również zimą

Jesienią ogród stopniowo traci intensywne kolory. Przekwitają byliny, opadają liście z drzew i krzewów, a rabaty stają się mniej efektowne. Właśnie wtedy szczególnie dobrze widać dekoracyjne znaczenie traw ozdobnych.

Zaschnięte źdźbła miskantów, rozplenic czy prosa rózgowatego mogą przybierać piękne odcienie beżu, złota, miedzi i słomkowej żółci. Ich kwiatostany często pozostają dekoracyjne przez wiele miesięcy. Pokryte szronem lub cienką warstwą śniegu wyglądają niezwykle malowniczo.

Pozostawiając trawy bez przycinania, zachowujemy w ogrodzie strukturę, wysokość i rytm. Jest to szczególnie ważne w rozległych rabatach bylinowych i ogrodach naturalistycznych, które bez suchych pędów mogłyby zimą sprawiać wrażenie pustych.

Przeczytaj też: Te zaschnięte kwiaty zimą wyglądają piękniej niż niejedna dekoracja

Trawy ozdobne
Autor: Ewa Olek/ Getty Images Trawy ozdobne nawet po zaschnięciu są dekoracją ogrodu

Zaschnięte liście stanowią naturalną ochronę rośliny przed mrozem

Jednym z najważniejszych powodów, dla których nie warto ścinać traw ozdobnych jesienią, jest ochrona rośliny przed niskimi temperaturami. Suche liście i pędy tworzą naturalną warstwę izolacyjną wokół środka kępy, gdzie znajdują się szczególnie wrażliwe części rośliny.

Pozostawione na zimę źdźbła ograniczają gwałtowne zmiany temperatury i częściowo chronią podstawę rośliny przed zimnym wiatrem. Ma to szczególne znaczenie w przypadku bardziej wrażliwych gatunków oraz podczas zim z niewielką ilością śniegu. Pokrywa śnieżna jest bowiem bardzo dobrym izolatorem, ale w ostatnich latach coraz częściej zdarzają się okresy silniejszych mrozów bez trwałej warstwy śniegu. Jeżeli jesienią zetniemy trawę bardzo nisko, środek kępy pozostanie bardziej odsłonięty. W przypadku niektórych gatunków może to zwiększyć ryzyko uszkodzeń mrozowych, zwłaszcza podczas nagłych spadków temperatury.

Cięcie jesienią może sprzyjać przedostawaniu się wilgoci do kępy

Dla wielu traw ozdobnych zimą większym problemem niż sam mróz jest nadmiar wilgoci. Dotyczy to zwłaszcza gatunków, które źle znoszą zastój wody wokół korzeni i podstawy pędów. Po przycięciu źdźbeł jesienią woda pochodząca z deszczu, topniejącego śniegu lub okresowych odwilży może łatwiej dostawać się do wnętrza kępy. Jeżeli następnie temperatura spadnie poniżej zera, woda może zamarzać. Powtarzające się cykle zamarzania i rozmarzania zwiększają ryzyko uszkodzenia tkanek.

Jeszcze większym zagrożeniem może być długotrwała wilgoć podczas łagodnej zimy. Mokre wnętrze kępy w połączeniu z ograniczonym przewiewem sprzyja procesom gnilnym. W skrajnych przypadkach roślina może zostać osłabiona na tyle, że wiosną nie rozpocznie prawidłowej wegetacji.

Dlatego w przypadku wysokich traw zamiast jesiennego cięcia często stosuje się związanie całej kępy sznurkiem mniej więcej w połowie lub dwóch trzecich wysokości. Taki zabieg pomaga utrzymać zwartą formę rośliny, ogranicza rozkładanie się liści pod wpływem śniegu i wiatru oraz utrudnia przedostawanie się nadmiaru wody do środka kępy.

W przypadku gatunków bardziej wrażliwych na mróz można dodatkowo zabezpieczyć podstawę rośliny warstwą suchych liści, kory, kompostu lub innego materiału ściółkującego. Ważne jest jednak, aby zabezpieczenia nie były zbyt szczelne i nie prowadziły do gromadzenia się wilgoci.

Przeczytaj też: Jak zabezpieczyć trawy ozdobne na zimę?

Zobacz galerię zdjęć: Trawy ozdobne związane na zimę

Kiedy najlepiej przycinać trawy ozdobne?

Najlepszym terminem na cięcie większości traw ozdobnych jest wczesna wiosna – zazwyczaj okres od końca lutego do kwietnia, zależnie od przebiegu pogody i regionu kraju. Najważniejsze jest wykonanie zabiegu przed rozpoczęciem intensywnego wzrostu nowych pędów. Nie warto jednak ciąć traw zbyt wcześnie, jeśli nadal występują silne mrozy. Z drugiej strony nie należy również długo zwlekać. Gdy ze środka kępy zaczną wyrastać młode, zielone źdźbła, podczas cięcia łatwo je przypadkowo uszkodzić.

Przeczytaj też: Trawy ozdobne marnieją? Wiosną odmłodzisz je, a z jednej kępy zyskasz kilka nowych roślin!

Kiedy jesienne cięcie traw ozdobnych może być uzasadnione?

Choć zasadniczo lepiej cięcie traw pozostawić do wiosny, istnieją sytuacje, w których częściowe przycinanie jesienią może być wskazane. Dotyczy to przede wszystkim pędów porażonych przez choroby, mocno uszkodzonych lub połamanych. Takie fragmenty można usunąć, aby ograniczyć ryzyko dalszego rozwoju choroby.

Można również skrócić pojedyncze źdźbła, które przewracają się na ścieżkę, podjazd albo utrudniają dostęp do innych części ogrodu. Nie ma jednak potrzeby ścinania całej zdrowej kępy tylko po to, aby rabata wyglądała bardziej „porządnie”.

Rozmowa Muratora: Paweł Dziekoński z Fakro I Forum Ekonomiczne w Karpaczu

Zobacz galerię zdjęć: Dom podcieniowy w Marynowach ma już ponad 200 lat i wciąż toczy się w nim życie