Spis treści
Co zrobić ze ściętymi gałęziami?
Ścięte gałęzie możemy też jednak wykorzystać w bardziej kreatywny sposób.
- Z cienkich pędów brzozy możemy wykonać tradycyjną miotłę.
- Z gałązek wierzbowych stworzyć ciekawy żywopłot, parawan lub pergolę (łatwo dają się zaplatać, a po umieszczeniu w wilgotnym podłożu, szybko się ukorzeniają i puszczają liście).
- Cienkie gałęzie możemy też pociąć na mniejsze kawałki, wysuszyć i powiązać w pęczki, które późnej przydadzą się do rozpalania ognia np. w kominku.
- Jeśli mamy wędzarnię, gałęzie z niektórych drzew liściastych przydadzą się nam do wędzenia ryb lub mięsa (np. z wiśni, buku, olchy).
- Niewielka sterta gałęzi w ustronnym miejscu ogrodu, może też stanowić idealne schronienie dla jeży.
Gdzie można wyrzucić ścięte gałęzie?
Jeśli jednak mimo wszystko nie uda nam się całkowicie pozbyć z ogrodu gałęzi, możemy skorzystać ze zbiórki zielonych odpadów, jakie oferuje nam nasza miejscowość (informację na ten temat uzyskamy w urzędzie miasta lub gminy).
Jeśli będzie to cykliczna zbiórka odpadów zielonych bezpośrednio spod posesji, w wyznaczonym terminie przed działkę musimy wystawić pocięte na mniejsze kawałki i zgromadzone w odpowiednich workach gałęzie (zwykle są to worki szare lub brązowe, ale sposób pakowania określa podmiot, odpowiedzialny za zbiórkę odpadów, np. MPO), które odbiorą odpowiednie służby.
Gałęzie możemy też samodzielnie dostarczyć do lokalnego Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK), gdzie pod pewnymi warunkami zostaną od nas przyjęte bezpłatnie.
Jeśli gałęzi mamy naprawdę dużo (np. po oczyszczaniu terenu), możemy też zwrócić się do firmy zajmującej się zbiórką odpadów z prośbą o dostarczenie pojemnika lub kontenera na odpady zielone, jednak taka usługa będzie już odpłatna.
Przeczytaj też: Kalendarz cięcia drzew owocowych. Poznaj terminy i zasady cięcia poszczególnych gatunków drzew owocowych
Zobacz galerię zdjęć: Co zrobić z gałęziami po cięciu?
Ścięte gałęzie dobre na kompostownik
Możemy natomiast ścięte gałęzie zagospodarować, i to na kilka sposobów. Kiedy gałęzi mamy niewiele (muszą pochodzić ze zdrowych roślin), możemy pociąć je na mniejsze kawałki i wrzucić na kompostownik. Będą wprawdzie rozkładać się wolniej niż liście czy trawa, gdyż są ubogie w azot, ale doskonale poprawią strukturę kompostu i wzbogacą go o dodatkowe składniki mineralne. Aby ich rozkład przebiegał sprawniej, możemy dodać do kompostu nieco bogatej w azot skoszonej trawy lub nawozu kurzego, które przyspieszą cały proces. Możemy też wspomóc się gotowymi preparatami, przyspieszającymi rozkład pni i gałęzi (jak np. Pg-Poszwald Eko czy ABC preparat do biologicznego kompostowania i rozkładu pni i gałęzi).
Przeczytaj też: Kompostowanie – w czym, jak i co kompostować, by otrzymać dobry kompost
Jak rozdrobnić ścięte gałęzie?
Kiedy natomiast posiadamy w ogrodzie sporo drzew lub krzewów, które musimy regularnie przycinać, przyda nam się specjalne urządzenie do rozdrabniania gałęzi. Nie musi być to jednak duży i kosztowny sprzęt, gdyż na rynku jest spory wybór kompaktowych rozdrabniaczy (elektrycznych lub spalinowych), które możemy nabyć od około 300 zł. Jeśli gałęzie rozdrabniamy okazjonalnie, odpowiednie urządzenie możemy też wypożyczyć w wypożyczalni sprzętu ogrodniczego.
Za pomocą rozdrabniacza potniemy gałęzie na małe kawałki i otrzymamy sporo zrębek, które możemy przeznaczyć na kompost lub wykorzystać w ogrodzie jako naturalną ściółkę bądź dodatek do podłoży ogrodniczych, ale pod pewnymi warunkami.
- Po pierwsze zrębki należy wcześniej przekompostować (co najmniej rok), gdyż świeże będą pobierać z podłoża dużo azotu, odbierając go roślinom.
- Po drugie na ściółkę nie możemy przeznaczać świeżych zrębek z drzew zawierających garbniki, żywice i inne substancje, mające niekorzystny wpływ na wzrost i rozwój roślin (np. z orzecha czarnego i włoskiego, olchy, dębu), ani zrębek z roślin chorych.
Trzeba też pamiętać, że zrębki z drzew i krzewów iglastych mają kwaśny odczyn, dlatego będą odpowiednie do ściółkowania jedynie kwasolubnych gatunków roślin.
Ściętych gałęzi nie wolno palić!
Dawniej właściciele działek często spalali liście i gałęzie na swoich posesjach, jednak obecnie co do zasady jest to zabronione. Zgodnie z art. 155 Ustawa o odpadach, termiczne przekształcanie odpadów może odbywać się wyłącznie w spalarniach odpadów lub współspalarniach, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w art. 31 tej ustawy. Oznacza to, że spalanie odpadów poza przeznaczonymi do tego instalacjami jest co do zasady niedopuszczalne.
Art. 31 ustawy przewiduje możliwość wydania przez właściwy organ (np. marszałka województwa) decyzji zezwalającej na przetwarzanie odpadów poza instalacjami lub urządzeniami, jednak ma to charakter wyjątkowy i wymaga spełnienia określonych warunków. Przepisy te nie dają zatem właścicielom nieruchomości ogólnego prawa do spalania odpadów roślinnych na własnej posesji.
Dodatkowo w większości gmin obowiązuje selektywna zbiórka bioodpadów, w tym odpadów zielonych. Skoro są one objęte obowiązkiem selektywnego zbierania na podstawie lokalnych regulaminów utrzymania czystości i porządku, ich spalanie jest niedopuszczalne. Naruszenie przepisów w tym zakresie może skutkować odpowiedzialnością wykroczeniową na podstawie art. 191 ustawy o odpadach (kara aresztu albo grzywny).
Niezależnie od przepisów ustawy o odpadach, spalanie gałęzi lub liści może również prowadzić do odpowiedzialności cywilnej. Zgodnie z art. 144 Kodeks cywilny właściciel nieruchomości powinien powstrzymywać się od działań zakłócających korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę (tzw. immisje, np. dym czy uciążliwe zapachy). W określonych sytuacjach możliwa jest także odpowiedzialność na podstawie art. 51 § 1 lub art. 145 Kodeks wykroczeń.
W praktyce oznacza to, że spalanie odpadów roślinnych w ogrodzie jest obecnie co do zasady niedozwolone, a bezpiecznym i zgodnym z prawem rozwiązaniem jest przekazywanie bioodpadów w ramach systemu gminnego lub ich kompostowanie, o ile dopuszcza to regulamin obowiązujący na danym terenie.