Zwalczanie ślimaków w ogrodzie. Sprawdzone sposoby na ślimaki

2020-05-26 11:16 Stanisław Ignatowicz
Ślimaki w ogrodzie
Autor: GettyImages

Ślimaki w ogrodzie - jak się ich pozbyć? Zwalczanie ślimaków w ogrodzie może przybrać różną formę: domowe sposoby na ślimaki są niekiedy skuteczniejsze, niż chemiczna walka z tymi uciążliwymi szkodnikami. Oto kilka sprawdzonych sposobów na ślimaki w ogrodzie.

Ślimaki lubią wilgotną i pochmurną aurę, ogrody pełne cienistych zakątków i zakamarków, wysoką trawę i rozkładające się roślinne resztki. Niszczą rośliny i korzenie, zostawiając wszędzie charakterystyczny śluz. Ich naturalnymi wrogami są jeże, ropuchy, ptaki i jaszczurki. Ślimaki w ogrodzie szpecą rośliny, wygryzając dziury w liściach i kwiatach, czasem zjadają nawet całe młode okazy. Największe spustoszenie sieją ślimaki nagie – pomrowy i ślinki – które żerują w nocy. Aby zmniejszyć populację ślimaków w ogrodzie, warto zacząć od metod tradycyjnych, które nie ingerują zbyt mocno w środowisko naturalne.

Posłuchaj o sprawdzonych sposobach na ślimaki w ogrodzie. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Podcasty z poradami

Ślimaki w ogrodzie: zagrożenie dla roślin

W ogrodzie możemy spotkać ślimaki skorupkowe, jak winniczek, ślimak gajowy, ogrodowy, zaroślowy, zaroślarka pospolita, oraz ślimaki nagie – pomrowy, pomrowiki i śliniki. Ślimaki tworzące skorupki nie powodują wielkich szkód.

Sprawdź też:

Prawdziwym zagrożeniem są ślimaki nagie, szczególnie gdy jest ich bardzo wiele. Żerują przez cały sezon wegetacyjny, ale największe szkody wyrządzają wiosną, gdy zjadają siewki, delikatne młode pędy, płatki kwiatów. Bywa, że z młodych roślin pozostawiają jedynie łodyżki. Później te ślimaki zjadają zwiędłe i obumarłe części roślin (przejrzałe owoce, nadpsute warzywa, butwiejące liście), a także żerują na liściach i świeżych owocach. Rośliny uszkodzone przez ślimaki są słabsze i częściej chorują.

>>> Sprawdź też: sposoby na kreta w ogrodzie >>>

Sposoby zwalczania ślimaków w ogrodzie

Ślimaki z muszlą można łatwo zebrać z roślin do naczynia i wypuścić z dala od ogrodu.

Ślimaki nagie uaktywniają się między godziną 21 a 1 w nocy, w dzień są ukryte. Jeżeli chcesz wyłapywać je i niszczyć, musisz zwabiać je w jedno miejsce. W tym celu wykłada się na mokrą glebę wilgotne szmaty, deski, papę, liście łopianu lub kapusty, pod którymi te lubiące wilgoć zwierzęta kryją się w ciągu dnia.

Można wykładać przynęty pokarmowe: pokrojoną marchew lub jabłka, przepołowione ziemniaki, plastry buraków. Jako roślinę-pułapkę można posadzić bieluń dziędzierzawę, który przywabia ślimaki.

Warto sadzić rośliny, których ślimaki nie tolerują, na przykład bez czarny, płomyk wiechowaty (floks), krwawnik pospolity, nasturcję wielkokwiatową, orlika pospolitego, parzydło leśne, macierzankę piaskową, wilczomlecze, bieluń dziędzierzawę, a na grządkach warzywnych majeranek, gorczycę białą, hyzop lekarski, szałwię lekarską, tymianek właściwy, cebulę i czosnek. Na grządkach między roślinami warto też rozkładać gałązki bzu czarnego, wrotycza i krwawnika.

Jednym ze skutecznych sposobów na ślimaki jest umieszczenie w ziemi plastikowych kubeczków lub talerzyków wypełnionych piwem. Ślimaki, które bardzo lubią piwo, zwabione – po prostu wpadają do tych pułapek.

>>> Sprawdź też: turkuć podjadek - zwalczanie

ślimaki-w-ogrodzie
Autor: photos.com

Jeżeli chcesz zniechęcić ślimaki do przebywania w ogrodzie, pamiętaj, aby:

  • nie układać w ogrodzie sterty gałęzi, kamieni, desek, materiałów budowlanych, które służą ślimakom za kryjówki i chronią je przed naturalnymi wrogami,
  • kosić trawę i chwasty w ogrodzie i w jego pobliżu, gdyż wszelkie wysokie zarośla i wysoko rosnąca trawa to dobra kryjówka dla ślimaków w ciągu dnia,
  • obniżyć wilgotność gleby przez spulchnianie jej w dni słoneczne – giną wtedy jaja i młode ślimaki (bardzo wrażliwe na suszę). Można też okresowo przesuszyć trawniki, ograniczając ich zraszanie,
  • chronić grządki lub pojedyncze rośliny, rozsypując pasami szerokości 20 cm trociny, igliwie sosnowe, plewy jęczmienne lub żytnie, a nawet suchy piasek zmieszany z popiołem. W ten sposób stworzymy ślimakom barierę nie do przebycia,
  • podlewać ogród rano, bo robiąc to wieczorem, tworzysz ślimakom idealne warunki do żerowania,
  • ściółkować glebę liśćmi narecznicy samczej lub opryskiwać gnojówką z jej liści – zapach narecznicy odstrasza ślimaki,
  • spryskiwać glebę wokół najsilniej atakowanych roślin i ścieżki odwarem z papryki rocznej (1 kg świeżych owoców zalać 10 l wody i gotować godzinę. Odstawić na 48 godzin, przetrzeć przez sito i przecedzić).
  • tworzyć bariery trudne do sforsowania dla ślimaków – przestrzeń wokół roślin lub całych grządek wysypać piaskiem zmieszanym z popiołem (pas szerokości około 20 cm), żwirem o ostrych krawędziach lub gruboziarnistym piaskiem.
  • rozkładać pod koniec lata kłębki bardzo drobnych wiórków
    drzewnych. W takich miejscach ślimaki zakładają gniazda i składają jaja. Jesienią trzeba ją zebrać i spalić.

Stosowanie środków chemicznych do walki ze ślimakami

Jeżeli te sposoby na pozbycie się ślimaków zawiodą, można sięgnąć po preparaty chemiczne na ślimaki (moluskocydy) oferowane w sklepach ogrodniczych, ale warto pamiętać, że zawierają substancje trujące, a to nigdy nie pozostaje obojętne dla środowiska. Podstawowymi ich składnikami są najczęściej metaldehyd, pochodne karbaminowe lub siarczan miedzi. Substancje te ograniczają wprawdzie liczebność ślimaków, jednak zabijają też inne pożyteczne organizmy. Nie zawsze bezpośrednio. Zatrute ślimaki stają się pokarmem ptaków, jeży, jaszczurek czy ropuch (wprawdzie, jak zapewniają producenci preparatów, zatrute ślimaki chowają się w swych kryjówkach, ale przecież nie jest to wielką przeszkodą dla ich wrogów naturalnych) i pozbywając się szkodników, pozbędziemy się też naszych ogrodowych sprzymierzeńców.

Wokół roślin, między ich rzędami lub na uczęszczanych ścieżkach ślimaków zamiast trocin można rozsypywać wapno palone 40 g na m2 (4 kg na 100 m2).

Gdy w ogrodzie pojawi się bardzo wiele ślimaków nagich, można wieczorem rozsypać wapno palone dwukrotnie – w odstępie od 30 minut do 1 godziny – za każdym razem po pół podanej wyżej dawki. Metoda tworzenia barier (także roślinnych) jest skuteczna jedynie podczas suchej pogody.

Do zwalczania ślimaków służą preparaty takie jak np. Anty-Ślimak, Ślimakol, Ślimax. Środki te działają toksycznie na rośliny, więc można posypać nimi tylko ścieżki.

Stosując preparaty chemiczne na ślimaki, sprawdzajmy ich klasę toksyczności. Klasa I i II to trucizny (nie są dostępne w sprzedaży detalicznej), III i IV substancje szkodliwe, a jedynie klasa V – praktycznie nieszkodliwe. Dlatego zanim wykorzystamy je w ogrodzie, rozważmy, czy warto. Nie dają stuprocentowej gwarancji skuteczności i wymagają wielokrotnego stosowania.

Można stosować preparaty ślimakobójcze (na przykład Mesurol Schneckenkorn) w postaci granulek, które działają na szkodniki jako przynęta i trucizna. Wieczorem należy wyłożyć granulki na glebę między rzędami roślin lub na trasach ich wędrówek – 3 g na 10 m2 (20-30 granulek na 1 m2).

Uwaga! Ten preparat ma III klasę toksyczności – czyli jest szkodliwy dla ludzi i zwierząt stałocieplnych. Zatem, jeśli ślimaków jest tak wiele, że nie możemy poradzić sobie w inny sposób i decydujemy się na użycie preparatu chemicznego – zatrudnijmy ekipę zwalczającą szkodniki.

Od kilku lat na rynku dostępny jest też preparat na ślimaki o nazwie Nemaslug zawierający nicienie, które są pasożytami ślimaków. Rozmnażają się one w ciele ofiar i w krótkim czasie doprowadzają do ich śmierci.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Lidia
|

Super rady,w najbliższym czasie tez posadzę wrotycz,a póki co rozsypię trociny i gałazki bzu.

Gosia
|

Jestem pod wrażeniem metod uprawy, a myślałam, że już nie ma takich metod. gdzie można kupić Wszą sałatę?

Agata
|

Dwa lata temu miałam plagę nagich ślimaków, bylo ich tak wiele, że na trawniku nie można było postawić wieczorem stopy, by nie nadepnac na którego. Masakra. Najpierw wysypałam cały trawanik i ogród kwiatowy wapnem palonym. Po dwóch dniach powtórzyłam z wapnem. Pomogło zwalczyć plagę. Ale to nie koniec walki, bo wylęgały się kolejne młode. Po tygodniu powtórka. Potem pod wieczór zbierałam do pojemnika z osoloną wodą. Robiła się obrzydliwa masa ślimakowa. Uprościłam sposób i pod wieczór z wielką solniczką spacerowałam po trawniku i soliłam tylko ślimaki. I tak codziennie. po posolonych slimakach na drugi dzień już nie było śladu, bo przez cały dzień słoneczko pięknie wysuszyło to paskudzwo. Z solą trzeba uważać i solić tylko ślimaki, bo można zobie zasolić teren. I tym sposobem osiągnęłam sukces. W tym roku spokojnie, bosą stopą można było spacerować po trawie "wieczorową porą". Życzę sukcesów w walce ze ślimakami i pozdrawiam.

Jurek
|

Odławianie nie ma żadnego sensu, ślimaki trzeba wybić do nogi dosłownie. U mnie jest plaga zjadają całe pola. W 3 dni zjadły mi całe pole młodej sałaty lodowej straty 80tys zł.
Młodej sałaty nie można pryskać a karmy pułapki to koszt większy niż założenia uprawy sałaty. Oprysk można prowadzić dopiero po 6 tyg. wzrostu sałaty inaczej korzeń skumuluje
i nie rozłoży pestycydów. Częsty błąd PL rolnictwie pryskają od razu a potem zamiast zdrowej sałaty organizm walczy z toksynami i nierzadko metalami ciężkimi.
Dlatego jak po sałacie macie ekspresowe załatwianie 2jki to na 100% oprysk był niewłaściwie wykonany. Sałata reguluje a nie przyspiesza perystaltykę jelit.
Zwłaszcza, że w PL nie ma nakazu oprysku po ochronnego więc walą na maksa od razu.

Ja założyłem 20 arowe poletko wrotycza zwykły polny chwast rośnie na potęgę, zdrowy i nie choruje no jak to chwast. Koszę łączkę i robię gnojówkę (4-8dni) do bulionu z wrotycza dodaję sodę oczyszczoną i nieco mydła szarego. Taki preparat jest wydajny, pryskam pole z naddatkiem 20m z każdej strony. Ślimaków nie ma, komarów, kleszczy, mrówek nawet jelonki nie podchodzą. W dodatku substancja jest spłukiwana do gleby i dobrze w nią wnika. Nie wyrządza szkód. Minusem, że oprysk nie jest trwały i należy powtarzać go co 4 tygodnie. Okres karencji to 3 dni przed zbiorami, rozpuszcza się w wodzie i nie wiąże ani nie penetruje tkanek sałaty. Zrobiliśmy badania sałaty i nie stwierdzono nawet śladowych subs. szkodliwych dla człowieka.

Koszt 1 oprysku mojego pola to 400zł (woda, ciągnik, czas, paliwo) a koszt sztucznymi pestycydami od 4 do 7 tys zł jednorazowo. Trzeba wykonać 2 :). Minus całe pole śmierdzi... gnojówką niestety. Ale dzięki temu wszystko co żyje i ma nos lub pełza odchodzi.

stefek
|

najlepiej zbierać do butelek po mleku z szeroka nakrętką potem zakręcić i w kosz

anulka
|

A ja po deszczu potrafie zebrac 700 szt.wczesniej zbieralam do kubka teraz z wiaderkiem biegam. Ale mam taki swoj sprawdzony sposob skorupki od jajek pokruszone rozsypuje grubo pomiedzy warzywami a w kwiatki schnekenkorn a u sasiadow za plotem Co juz dlugo nie uprawiaja ogrodka rozstawiam pojemniki z pi wem

da sie
|

drozdze /kostka/ + 05kg cukru w cieplej wodzie /10L/ rozpuscic, ponalewac do plastikowych pojemnikow (takich po warzywach z marketu), rozstawic w ogrodzie - IDA TAM same jak na GPS.. /a jak sobie poplywaja- to do smieci, i zmienic roztwor na nowy../ ..na zdjeciu wynik po 24h od wylozenia.. W SUCHY dzien... co jest po deszczu - to wiecie...

Halka
|

Pierwszym wrogiem wszystkich ślimaków są jeże polujące nocą właśnie wtedy gdy ślimaki wychodzą na żer, drugim krety potem ropuchy. Do mojego ogródka w zeszłym roku systematycznie przychodził jeż bo zrobiłam mu dziurę w płocie by mógł wejść. Mieszkam blisko lasu i jeż zamiast w lesie żerował u mnie na tłuściutkich ślimakach, w tym roku widziałam może kilka sztuk i to w pobliżu tarasu tam gdzie jeż pewnie się nie zapuszczał. Dlatego widząc rozjeżdżone jeże na ulicach wiodących przez las płakać mi się chce, że te tak pożyteczne zwierzęta giną pod kołami bo kretów nikt nie lubi (wiadomo dlaczego) a ropuchy to "czarne kruki przyrody" prawie nieobecne w naszym środowisku. Gdy zabraknie jeży ślimaki nas zjedzą chyba że ptactwo domowe będziemy chodować ale wtedy albo kury albo ogród, trzeba będzie wybierać.

pAULA
|

jakby sie u ciebie zagnieździły to już byś tak nie mowiła :P

basia
|

pol biedy winniczki,czy male slimaki w kolorowych ladnych domkach \ te wyzbieralam, ale mam serdecznie dosyc wstretnych nagich rudych,brazowych,czarnych slimakow,ktorych w zaden sposob nie jestem w stanie sie pozbyc.najpierw pod wieczor wychodze i staram sie wyzbierac wszystkie-mam niewielki ogrodek kwiatowy przed domem,takze o kazdej porze praktycznie wychodze i ich szukam,ale najwiecej jest pod wieczor-zjadaja liscie irysow,tulipanow,zonkili-a teraz wziely sie za wychodzace lilie i inne.jak tak dalej pojdzie to zostane ze slimakami bez kwiatow.probowalam sposobow podanych powyzej-nie pomagasrodki chemiczne to w zasadzie polsrodki nie mam sily zjedza mnie.ratunku