Diody elektroluminescencyjne (LED) znajdują wszechstronne zastosowanie w oświetleniu dekoracyjnym i użytkowym. Pozwalają na tworzenie dowolnych kompozycji oświetleniowych, grę kolorów, a ich małe rozmiary sprawiają, że łatwo umieścić je nawet w miejscach niedostępnych dla innych źródeł światła.
Bardzo ważną cechą jest to, że zużywają niewiele energii – dioda o mocy 15 W świeci podobnie jak żarówka o mocy 100 W, a więc to samo natężenie oświetlenia uzyskuje się przy kilkakrotnie mniejszym poborze prądu.
Zaletą docenianą w oświetleniu dekoracyjnym jest także to, że diody nie wydzielają promieniowania ultrafioletowego UV, które powoduje m.in. blaknięcie kolorów oświetlanych przedmiotów, oraz promieniowania podczerwonego IR powodującego nagrzewanie się powierzchni.
Kolorowo wokół kominka
Pasek z diodami LED będzie dodatkowym oświetleniem wokół kominka. Jego obudowa jest wykonana z płyt gipsowo-kartonowych na metalowym ruszcie, więc przewody łatwo prowadzić w jej wnętrzu. Podwieszany sufit jest umocowany około 5 cm od stropu, co nie daje wielu możliwości manewru osprzętem zasilającym, ale dekoracyjny gzyms przysłania strefę montażu, zatem nie należy się obawiać ewentualnych niedoróbek.
Poznaj fakty i mity o oświetleniu ledowym
Potrzebne będą:
- wiertarka z otwornicą
- szczypce do przecinania przewodów
- miarka
- nożyczki
- zestaw do lutowania.

Autor: Karolina Matysiak-Rakoczy
Stan przed montażem – wnęki przy kominku już są podświetlone punktowymi diodami. Pasek ledowy będzie umocowany przy suficie i schowany za gzymsem

Autor: Karolina Matysiak-Rakoczy
Prace rozpoczynamy od wycięcia w narożniku otworu pod zasilacz. Nie może być zbyt mały, bo zasilacz się w nim nie zmieści, ale też nie za duży, żeby można go było później zasłonić maskownicą. Jeśli sufit nie jest podwieszany albo wysokość podwieszenia jest niewielka, trzeba uważać na usytuowanie otworu – nie może on się znaleźć zbyt blisko pionowych przegród stałych (ścian, profili), bo nie uda się wsunąć zasilacza. Jeżeli to konieczne, można użyć zasilacza natynkowego przykręcanego do sufitu

Autor: Karolina Matysiak-Rakoczy
Punktowe źródło światła w znajdującej się niżej wnęce umożliwia podłączenie przewodu zasilającego. Jeśli w miejscu planowanego otworu nie ma przygotowanego zasilania, trzeba je doprowadzić z zewnątrz, np. z puszki rozdzielczej lub najbliższego gniazda. Należy też pamiętać, że paski nie mogą być dłuższe niż 6 m (jeśli chcemy, by były dłuższe, musimy łączyć kilka i potrzebne są osobne zasilacze do każdego z nich), a paski dłuższe niż 3 m potrzebują dwóch źródeł zasilających (po jednym na każdym końcu)

Autor: Karolina Matysiak-Rakoczy
Przewód zasilający należy wsunąć w otwór we wnęce i przeciągnąć do wyciętego otworu w suficie, a następnie połączyć ze złączką (kostką)

Autor: Karolina Matysiak-Rakoczy
Do złączki podłączamy zasilacz obniżający napięcie do 12 V, który następnie wsuwamy w otwór, ukrywając go pod okładziną sufitu. Otwór osłaniamy maskownicą, przeciągając przez nią końcówkę przewodu – do niego będą podłączone diody

Autor: Karolina Matysiak-Rakoczy
Po przygotowaniu zasilania rozpoczynamy instalowanie diod. Najpierw odmierzamy paski odpowiedniej długości i docinamy je na wymiar. Ciąć można tylko w miejscach oznaczonych rysunkiem nożyczek – tam są punkty przeznaczone do przylutowania zasilania

Autor: Karolina Matysiak-Rakoczy
Po docięciu lutuje się przewody. Pierwszy służy do podłączenia zasilania, pośrednie łączą poszczególne paski

Autor: Karolina Matysiak-Rakoczy
Gotowe paski LED łączy się przez złączkę z wyprowadzonym wcześniej przewodem zasilającym z zachowaniem biegunowości na pasku (są oznaczone plusem i minusem), inaczej diody nie będą świeciły

Autor: Karolina Matysiak-Rakoczy
Na tym etapie warto sprawdzić, czy oświetlenie działa – ewentualne usterki łatwiej naprawić, zanim ostatecznie zamocujemy ledowe paski

Autor: Karolina Matysiak-Rakoczy
Jeżeli wszystko jest w porządku, wystarczy usunąć papier chroniący warstwę klejową i przykleić diody w wyznaczonym wcześniej miejscu

Autor: Karolina Matysiak-Rakoczy
Dzięki umocowaniu pasków blisko gzymsu są one widoczne z dołu tylko wtedy, gdy stoi się bardzo blisko kominka