Spis treści
- Historia programu Czyste Powietrze. Problemy były od początku
- Oszustwo na Czyste Powietrze. Ucierpieli najbiedniejsi
- Co robić, gdy wykonawca zniknął?
- Jak oszukiwano w programie Czyste Powietrze?
- Czy poszkodowani w Czystym Powietrzu mogą liczyć na wsparcie państwa?
- Kiedy pomoc dla poszkodowanych w Czystym Powietrzu?
Największy w historii Polski program wsparcia dla właścicieli domów ruszył we wrześniu 2018 r. i miał być głównym instrumentem walki ze smogiem. Rząd ogłosił, że przez 10 lat do wzięcia będzie gigantyczna kwota 103 mld zł. Jako instytucje odpowiedzialne za realizację programu wskazano Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (podlega Ministerstwu Klimatu i Środowiska), Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Bank Ochrony Środowiska.
Podstawowe cele były dwa: poprawa efektywności energetycznej budynków jednorodzinnych i zmniejszenie emisji pyłów do atmosfery. Miała temu służyć wymiana palenisk i termomodernizacja domów. Państwo obiecało dopłaty do wymiany przestarzałych kotłów, docieplenia budynków, wymiany stolarki okiennej, montażu kolektorów słonecznych i instalacji fotowoltaicznych. Kwoty dofinansowania powiązano z dochodem na osobę w gospodarstwie domowym.
Historia programu Czyste Powietrze. Problemy były od początku
Od samego początku programowi Czyste Powietrze towarzyszą kłopoty. Pierwszy raz przyjmowanie podań wstrzymano „ze względów formalno-prawnych oraz technicznych” już w trzy miesiące po jego uruchomieniu. W tym czasie właściciele domów utworzyli na Portalu Beneficjenta 100 tysięcy kont i złożyli 25 tysięcy wniosków o dofinansowanie.
Podobne tempo utrzymało się przez dwa kolejne lata, kiedy to składano przeszło 80 tysięcy wniosków rocznie. W roku 2021 było ich już 185 tysięcy, co można łączyć z podniesieniem progów dochodowych.
Rok 2022 był przełomowy. Rosja zaatakowała Ukrainę, co wywołało między innymi skokowy wzrost cen nośników energii. Zdrożały wszystkie paliwa i stało się jasne, że najlepszym sposobem na obniżenie rachunków za ogrzewanie jest termomodernizacja domu.
Latem 2022 r. w programie Czyste Powietrze wprowadzono kolejne zmiany. Największą nowością było pojawienie się prefinansowania, czyli możliwość otrzymania pieniędzy przed rozpoczęciem robót. Żeby dostać zaliczkę w wysokości do 50% dotacji, wystarczyło przesłać z wnioskiem o dofinansowanie umowę z wykonawcą. WFOŚiGW przelewał pieniądze na jego konto. To właśnie ta zmiana stała się przyczyną kłopotów beneficjentów, bezwzględnie wykorzystywanych przez rozmaitych oszustów.
Oszustwo na Czyste Powietrze. Ucierpieli najbiedniejsi
Oszuści polowali przede wszystkim na osoby, którym przysługiwało maksymalne wsparcie. A więc te w najtrudniejszej sytuacji życiowej. W 2024 r. na najwyższą dotację mogli liczyć beneficjenci o miesięcznych dochodach poniżej 1090 zł na głowę w gospodarstwie wieloosobowym i do 1526 zł w gospodarstwie jednoosobowym. Ewentualnie żyjący z zasiłku.
To do nich zgłaszały się firmy-oszuści. Gdy ofiara podpisała im pełnomocnictwo, oszuści występowali w jej imieniu o zaliczkę z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Zaliczka w wysokości 50% dotacji trafiała na konto złodziejskiej firmy. W 2024 r. maksymalne dofinansowanie wynosiło 136200 zł, więc jednorazowo oszuści dostawali nawet 68 tys. zł. Czasami pobierali jeszcze od właścicieli domu kwotę podatku VAT – dofinansowanie z Czystego Powietrza przysługuje w kwocie netto.
Po otrzymaniu zaliczki firma-oszust znikała. A ponieważ prace termomodernizacyjne nie zostały przeprowadzone, wojewódzkie FOŚiGW domagają się od beneficjentów zwrotu zaliczek wraz z odsetkami.
i
Co robić, gdy wykonawca zniknął?
Na grupie „Oszukani przez Czyste Powietrze” (ma 1,6 tys. członków) na popularnym portalu społecznościowym pani Magdalena pisze: „Ja z takim zapytaniem. Zostaliśmy oszukani przez firmę. Wzięli zaliczkę i cisza. Zero kontaktu. Nie wykonali niczego z umowy. Fundusz domaga się spłaty prawie 40 000 zł. Czy ktoś z Państwa jest w podobnej sytuacji? Jaka jest procedura, jeżeli chodzi o ściągniecie z nas tego zadłużenia? Bo nie mamy takiej gotówki, a w poniedziałek mija termin spłaty do Funduszu. Co się stanie, jeżeli do poniedziałku nie wpłacimy tej kwoty? Czekamy na wysłanie pism przez prawnika, ale to wymaga czasu, a odsetki rosną. Sprawa jest już zgłoszona do prokuratury w Katowicach. Bardzo proszę o pomoc.”
Kolejny podobny przypadek: „Pod koniec 2023 r. podpisałem umowę na prefinansowanie z firmą z Radomia na montaż pieca na pelet. Pod koniec 2024 r. fundusz wypłacił tej firmie pierwszą transzę – 25 tys. zł. Na wiosnę miał być montowany piec, ale z miesiąca na miesiąc przekładają montaż. Każdy zbywa, że będzie zamontowany i żeby się nie martwić – mają dużo zleceń i trzeba czekać. Chyba już nie ma sensu czekać. Gdzie można zgłosić sprawę, żeby nie być stratnym i nie oddawać pieniędzy do funduszu w razie oszustwa?”.
i
Jak oszukiwano w programie Czyste Powietrze?
Zdarza się, że wykonawca rozpoczynał prace i znikał później. To przypadek pani Wiolety: „Zostaliśmy oszukani. Fundusz przyznał dotacje na dwie inwestycje. W jednej wymieniony został piec, w drugiej pomierzyli tylko okna do wymiany i hydraulicy rozłożyli folie pod ogrzewanie podłogowe. Wykonawca za trzy tygodnie ma ogłosić upadłość. A co z nami?
Wykonawca się rozpłynął, nie odbiera, nie odpisuje. Termin realizacji robót mija z początkiem 2026 r. W naszym regionie ta firma była bardzo chwalona, widzieliśmy kilka inwestycji. Jak mogliśmy się dać tak nabić w butelkę?! Co robić, żeby nie zbankrutować? Już nie chodzi o dokończenie prac, ale o to żeby nie musieć zwracać tak ogromnych pieniędzy. Jestem załamana…”.
Problemy mają też inwestorzy, u których prace przeprowadzono, ale wojewódzkie fundusze kwestionują wyceny albo ich kontrolerzy wykryli jakieś nieprawidłowości, na przykład zainstalowane źródło ciepła nie spełnia wymagań, kopciuch nie został usunięty, ocieplenie ścian jest cieńsze niż wpisano we wniosku. W zależności od sytuacji Fundusz domaga się wówczas zwrotu części lub całego dofinansowania (z odsetkami).
Pan Marcin z grupy „Oszukani przez Czyste Powietrze” pisze: „Poszukuję kancelarii adwokackiej zajmującej się sprawami związanymi z Czystym Powietrzem. Fundusz przyznał dotację na 136 200 na starych zasadach, a gdy przyszło do wypłaty drugiej transzy chcą obniżyć dofinansowanie o 30 tys. zł”. Pan Tomasz dodaje: „Też będę w podobnej sytuacji. Prawie 30 tys. zł obcięte”.
Czy poszkodowani w Czystym Powietrzu mogą liczyć na wsparcie państwa?
W sprawie poszkodowanych beneficjentów w Ministerstwie Klimatu i Środowiska interweniował w grudniu Rzecznik Praw Obywatelskich. W jego ocenie kwestią wysoce problematyczną i krzywdzącą dla obywateli jest dochodzenie przez Fundusz zwrotu kwot dofinansowań – wypłaconych bezpośrednio wykonawcom – od samych beneficjentów. Ci nie rozumieją, dlaczego mają ponosić koszty błędów osób trzecich. Zostają z cudzym długiem i bez inwestycji poprawiającej warunki mieszkaniowe.
Rzecznik zauważył, że dochodzone kwoty przekraczają możliwości poszkodowanych. Wsparcia państwa potrzebowali oni właśnie z powodu braku środków na wymianę kotła czy termomodernizację, więc tym bardziej nie stać ich na zwrot pieniędzy wypłaconych nieuczciwym wykonawcom.
Kiedy pomoc dla poszkodowanych w Czystym Powietrzu?
Ministerstwo Klimatu potwierdza: „Analiza zgłoszeń oraz kontrole przeprowadzone przez NFOŚiGW oraz WFOŚiGW wskazują, że część wykonawców realizujących przedsięwzięcia w ramach Programu mogła działać na szkodę beneficjentów. Wykonawcy składali wnioski w imieniu beneficjentów, poświadczając nieprawdę, a także dopuszczali się oszustw, wyłudzeń oraz fałszowania dokumentów”.
Na razie jednak pomoc poszkodowanym ogranicza się do działań informacyjnych i udzielania porad.
W MKiŚ przygotowano też projekt ustawy o pomocy beneficjentom – poszkodowanym osobom fizycznym. Znajduje się on w wykazie prac legislacyjnych rządu pod numerem UD346.
Po wprowadzeniu tych przepisów WFOŚiGW będą wstrzymywać ściąganie z poszkodowanych zaliczek z odsetkami, o ile ci złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury albo na policję.
Jak informował PAP wiceszef NFOŚiGW Robert Gajda, „W sytuacji, kiedy mamy do czynienia z oszustwem i beneficjent złoży zawiadomienie do prokuratury czy na policję, miałby on szansę być objęty tym mechanizmem, czyli de facto wstrzymaniem egzekucji. Jeśli potwierdziłoby się, że doszło do oszustwa, to wówczas odpowiedzialność finansową brać będzie na siebie Skarb Państwa, który potem będzie dochodzić zwrotu pieniędzy od firmy, która nie wywiązała się ze swoich zobowiązań”.
Planowany termin przyjęcia projektu ustawy przez rząd to pierwszy kwartał tego roku. Jeśli przepisy wejdą w życie, poszkodowani skorzystają z nich najwcześniej w drugim półroczu.
- Przejdź do galerii: Kontrowersyjne budowy domów w Polsce