Spis treści
Chata podcieniowa: historia na nowo
Wizualizacje Małopolskiej Chaty Podcieniowej pokazywaliśmy na łamach Architektury-murator 10 lat temu, w 2016 roku, kiedy odniesienia do rodzimej historycznej architektury ograniczały się raczej do dworków polskich i stodoły. Pracownia BXB Bugusława Barnasia na warsztat wzięła dom podcieniowy i zaprojektowała jego współczesną wersję, tworząc nowoczesną chatę mocno osadzoną w lokalnym kontekście i dumnie polską.
Bardzo lubię formy dynamiczne, ponieważ budują emocje przez dialog z kontekstem historycznym, który zazwyczaj jest bardzo statyczny ze względu na osadzenie w zupełnie innej epoce. Polskie chałupy, chaty są statyczne, bo gdy powstawały, inna była technologia, inne możliwości. Teraz te ostatnie są większe i architekci mogą poszukiwać nowych form. Dobrze, gdy są one zakorzenione w tradycji, w kontekście miejsca. Wtedy mają ponadczasową wartość
— mówił Barnaś podczas wywiadu z Anną Okołowską dla Muratora.
Przeczytaj całość: O architekturze z duszą - rozmowa z Bogusławem Barnasiem
Miesięcznik Murator uwzględnił dom w rankingu 10 najlepszych domów roku 2019. Dwa lata później nagrody zaczęły się sypać garściami, a podczas Architecture & Design Awards w 2021 roku dom ogłoszono najpiękniejszym domem świata.
Leciwe domy podcieniowe na szerszą skalę odkrywamy dopiero dziś za sprawą ruinersów i ich opieki nad architektonicznym dziedzictwem w Polsce.
i
Lanckorońskie inspiracje
Chata podcieniowa. Dawniej stały element krajobrazu. Wysunięte do przodu zadaszenie w słoneczne dni dawało cień, w deszczowe - ochronę przed zmoknięciem. Dawało przestrzeń na codzienne prace przed domem. Rzędy chat w całej Polsce porządkowały przestrzeń, tworząc przyjazne pierzeje ulic - wciąż zobaczymy to np. w Lanckoronie oddalonej od domu o 40 kilometrów.
To właśnie te lanckorońskie chaty służyły za główną inspirację dla projektu, ale zwrot w stronę dwuspadowego dachu wymusiły najpierw zapisy planu miejscowego, narzucające też liczbę kondygnacji - dwie. I choć dom rzeczywiście jest piętrowy, by wpisać dom w naturalne ukształtowanie działki, architekt Bogusław Barnaś zaprojektował wnętrza na pięciu poziomach podłogi. Od wejścia i garażu z poziomu terenu, przez jadalnię i kuchnię, schodzi się do salonu - przez trzy poziomy po paru schodkach. Na piętrze, z wysokiego poddasza można przejść jeszcze na antresolę w dwupoziomowym pomieszczeniu, gdzie wydzielono przestrzeń do pracy.
Zobacz także: Rozebrany do gołej ziemi i postawiony od nowa. Historia domu podcieniowego na Żuławach
i
Na dolną część domu, podłużną bryłę obłożoną drewnem, Barnaś położył ciemny graniastosłup trójkątny dachu. — Tu dach jest formą optycznie oderwaną od niższej kondygnacji, swobodnie na nią nałożoną. Choć jest minimalistyczny, przez takie zestawienie staje się bardzo dynamiczny — mówił nam w 2021 roku architekt. Drewno na elewacji to modrzew syberyjski. Z wiekiem będzie się pokrywać patyną, a dolna bryła domu zacznie przybliżać się do górnej. Zachowają jednak swoją odrębność.
Dom mały nie jest. Parter ma powierzchnię 225,3 m², piętro 130,1 m². Co ciekawe, pierwotnie miał być jeszcze większy - zgodnie z oczekiwaniami klientów, o całe 100 m². Po wykonaniu kosztorysów inwestorzy uznali, że koszt jest dla nich zbyt duży. BXB skurczyło więc dom, zachowując przy tym wszystkie proporcje.
Nachylona działka opadająca w stronę południową gwarantuje widoki ze wszystkich poziomów.
Zobacz także: Luksusowy bunkier. Dom ze schronem Scorpio House pracowni BXB zaprojektowany na każdy wypadek
Projekt w koszu
Zanim jednak udało się wypracować ostateczną wizję na dom, trwały poszukiwania. Najpierw poszukiwali inwestorzy, umawiając się na spotkania z kolejnymi architektami. Później, już od pierwszego spotkania, poszukiwał też Bogusław Barnaś. Jedna rozmowa wystarczyła - inwestorzy i architekt wiedzieli już, że drogę do tego domu przejdą razem.
Najpierw powstała koncepcja Domu Fotografika, podpisano nawet umowę i rozpoczęto prace. Architekt czuł jednak, że to nie to i zaczął pracę nad alternatywą - Małopolską Chatą Podcieniową - następnie pokazał ją klientom Dalej akcja potoczyła się już bardzo szybko. Uznali projekt za idealny i przyjęli go bez żadnych zmian. Dokumentacja Domu Fotografika - do kosza. Projekt budowlany - od nowa. Pozornie trudne doświadczenie na linii architekt - klient w tym przypadku dało początek bliskiej współpracy i znajomości, która trwa do dziś.
i
Równie nowoczesne wnętrza
Wnętrza zaprojektowała pracownia Grycaj Design. Na parterze do zagospodarowania były: kuchnia z jadalnią i spiżarnią, pokój dzienny, siłownia, łazienka, pralnia i komunikacja. Do tego garaż, kotłownia i wiatrołap. Na piętrze natomiast pięć pokoi, dwie łazienki, garderoba i komunikacja, a na obu kondygnacjach dodatkowo trzy tarasy.
Wnętrze jest na wskroś nowoczesne, a surowe elementy, jak odkryty betonowy sufit, równoważy zieleń za oknem, cegła i ciepło ognia - dosłownie, bo w centralnym punkcie salonu znalazł się wiszący kominek. Uskok poziomu oddzielający strefy służy za siedzenie, zamykając nieco wizualnie wielką otwartą przestrzeń i tworząc przytulną przestrzeń. Na loftowym wnętrzu bardzo zależało właścicielom, rodzicom trójki dzieci. Architekt proponował jasne, beżowe i minimalistyczne rozwiązania.
Lepiej czujemy się w klimatach loftowo-industrialno-knajpowych. Dlatego we wnętrzach jest sporo starej cegły, są przetarta farba i stal. Projekt z naszym udziałem wykonywał nieżyjący już architekt Jacek Grycaj, znany twórca wnętrz krakowskich restauracji
— mówił inwestor Annie Okołowskiej, która historię powstawania domu opisywała w Miesięczniku Murator w 2021 roku.
Tak wyglądała Małopolska Chata Podcieniowa na wizualizacjach w 2016 roku: