Spis treści
Czy bobry stanowią zagrożenie dla domów?
Bobry to chronione i bardzo pożyteczne zwierzęta, a ich działalność jest potrzebna właściwemu funkcjonowaniu przyrody. Pod tym względem są jak pszczoły - jeżeli znikną, odczujemy to na wielu płaszczyznach życia i bardzo dotkliwie. Kolejne podobieństwo? Kiedy pszczoły osiedlą się na naszej działce lub w jej pobliżu, a ich obecność zacznie stanowić zagrożenie, zaleca się sprawne działanie zgodnie z ustalonymi zasadami. Podobnie jest w przypadku bobrów, bo ich działalność niedaleko domów może okazać się problematyczna. Może - ale nie musi.
Zobacz także: Co zrobić z rojem pszczół na działce? Podpowiadamy, jak poradzić sobie z rojem na drzewie
Czego możemy się obawiać? Przede wszystkim zalania. Jednak jak podaje badacz bobrów, Andrzej Czech, według długoletnich badań naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego, tylko 3 proc. siedlisk bobrów powoduje w Polsce szkody.
Jeżeli widzimy, że w związku z wybudowaną przez bobry tamą woda zaczyna się przedostawać w stronę posesji i wiemy, że może spowodować szkody w uprawach czy hodowli zwierząt u nas lub u sąsiadów, powinniśmy niezwłocznie zareagować, by ograniczyć szkody. Należy jednak pamiętać o dwóch sprawach: po pierwsze, bóbr europejski jest gatunkiem pod ochroną, a więc na wszelkie działania przy tamach musimy mieć pozwolenie. Po drugie, przy tamach znajdują się żeremie, czyli domy bobrów - w okresach rozrodczych ingerencja w konstrukcje jest zabroniona nawet z pozwoleniem.
Żeremie to konstrukcja lęgowa bobrów przypominająca kopiec ułożony z gałązek. Zwykle znajdziemy je obok tamy. W większości znajdują się pod wodą i tam również bobry tworzą wejścia do środka. Żeremie mogą mieć nawet 3 metry wysokości i 12 szerokości, a wewnątrz może mieszkać nawet 8 osobników. Żeremie są czyste wewnątrz, bobry stale je ulepszają i izolują, dzięki czemu zimą panuje w nich temperatura powyżej zera. W czasie mrozów nad żeremiami-domkami może unosić się "dym" niczym z bobrowego komina. To oznacza, że są w domu.
i
Czy tamę bobrów można zlikwidować?
Jeżeli woda zalewa naszą działkę, a zwłaszcza grunty rolne, tamę można zlikwidować, a wraz z nimi żeremie. W tym celu należy złożyć wniosek z uzasadnieniem do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i uiścić opłatę skarbową. Co istotne, prace można wykonywać wyłącznie między 1 marca a 15 kwietnia i następnie między 1 sierpnia a 31 października. Poza tymi terminami trwa okres rozrodczy bobrów.
Osoba wnioskująca nie musi być właścicielem terenu, na którym znajduje się tama.
Zobacz także: Czy twojej działce grozi zalanie? To sprawdź koniecznie, zanim kupisz grunt
Co jednak istotne, badacze bobrów uznają likwidację tam i żeremi za jedną z mniej skutecznych metod. Dlaczego? Bobry to bardzo sprawni budowniczowie. Tamę są w stanie odbudować nawet w jedną noc. Bardziej drastyczne metody, np. eliminacja osobników to również rozwiązanie tylko tymczasowe. Jeżeli w okolicy bobrów jest więcej, w miejsce jednych przyjdą kolejne.
Czego wymaga od nas prawo przed likwidacją tamy?
Jakie formalności są potrzebne, by zlikwidować tamę?
Do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska wnioskujemy nie tyle o pozwolenie na likwidację tamy, co o "zezwolenie na odstępstwa od zakazów w stosunku do gatunków dziko występujących zwierząt objętych ochroną". Do dokładnie wypełnionego wniosku należy dołączyć oryginał potwierdzenia uiszczenia opłaty skarbowej w wysokości 82 zł.
Podstawą prawną jest Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody. Nazwa wniosku: Wniosek o wydanie zezwolenia na czynności podlegające zakazom w stosunku do gatunków dziko występujących zwierząt podlegających ochronie. We wniosku znajduje się również rubryka poświęcona odławianiu bobrów.
Grzywna za likwidację tamy bez pozwolenia
Bez zgody RDOŚ, a więc uprawomocnienia się zezwolenia nie mamy prawa ingerować w tamę i żeremie - za to wykroczenie (na podstawie art. 131 pkt 14 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody) grozi grzywna do 5 tysięcy złotych lub areszt.
Należy pamiętać, że raz przepędzone bobry mogą wrócić. Na karę narażamy się zatem wielokrotnie.
i
Odszkodowania z tytułu strat
Jeżeli działalność bobrów wygenerowała straty na naszym terenie, możemy ubiegać się o odszkodowanie - w tym wypadku musimy wnioskować do RDOŚ o oszacowanie strat. Nazwa wniosku: Wniosek dot. szacowania szkód wyrządzonych przez bobry. Odszkodowanie otrzymamy wyłącznie wtedy, gdy mamy prawo do uszkodzonego gruntu, mienia itd.
Czas, jaki mamy na złożenie wniosku zależy od tego, jakie mienie ucierpiało. Np. w przypadku zwierząt to 2 dni, w przypadku pasieki lub stawu rybnego - 7 dni (w tych przypadkach możemy zgłosić szkodę telefonicznie). 2 miesiące w przypadku szkód nieodnoszących się do uprawy i hodowli.
Jak zniechęcać bobry do osiedlenia się w sąsiedztwie?
Co zatem pomoże, jeżeli nie likwidacja siedlisk? Zapobieganie. Działania o szerszym zasięgu leżą poza sprawstwem właściciela nieruchomości i wymagają działań odgórnych, jednak można wprowadzić na działce zagrożonej działalnością bobrów kilka rozwiązań zniechęcających, np. zabezpieczanie drzew atrakcyjnych dla bobrów (topole, osiki, wierzby, drzewa owocowe) poprzez otoczenie ich siatką, malowanie klejem z piaskiem. Sprawdzą się też repelenty stosowane do odstraszania saren i jeleni.
Jeżeli zagrożenie zalaniem jest duże, a potencjalne straty bardzo dotkliwe, przy zbiornikach wodnych można posadzić drzewa iglaste i olchy, których bobry nie lubią; jeśli natomiast rosną tam gatunki przez nie lubiane, można rozważyć ich wycinkę. Wyciętych drzew nie należy składować przy zbiornikach wodnych.
Przed każdym podjętym w tym celu warto skontaktować się z gminą lub miastem w celach doradczych lub pozyskania pomocy.
Czy z bobrami można żyć?
Odpowiedź brzmi: tak i nie ma skuteczniejszego sposobu na ograniczenie szkód.
Nie każda tama spowoduje szkody, nie każdy dom znajduje się w "zasięgu rażenia" wody, nie każdy prowadzi gospodarstwo rolne. Współistnienie człowieka i bobra jest możliwe, jeżeli jesteśmy gotowi pogodzić się z lekką zmianą otoczenia - bywa, że to współistnienie może być dla nas korzystne. Działalność bobrów może ograniczyć szkody spowodowane przez pożar, zmniejsza dotkliwość suszy. W tym wypadku zamiast syzyfowej pracy przepędzania bobrów, możemy obserwować, czy zmiany nie wymykają się spod kontroli i/lub ograniczać szkody.
Zobacz także: Działalność architektów bywa szkodliwa dla przyrody. Powinniśmy szukać sposobu na minimalizację tych strat
Jedną z podstawowych form ograniczania szkód jest kontrola poziomu wód w stanowiskach bobrowych poprzez ochranianie przepustów i montaż urządzeń przelewowych. W te działania powinniśmy zaangażować gminę. Dlaczego? Wraz ze wzrostem populacji bobrów w Polsce i słabym planowaniem wsi i miast, konfliktów na linii człowiek - bóbr będzie tylko więcej. Skuteczne działanie wymaga rozwiązań systemowych zmierzających do przeciwdziałania występowaniu szkód i do współistnienia człowieka z przyrodą.
Źródła: Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, Miesięcznik Dzikie Życie, karolinawierzbicka.pl, krytykapolityczna.pl