Spis treści
Pismo z uwagami dotyczącymi propozycji nowych przepisów zostało opublikowane na stronie Biura RPO 16 marca 2026 r. z nadzieją, że uwagi zostaną uwzględnione w dalszych pracach parlamentarnych. W przeciwnym razie – ostrzega RPO – tysiące polskich rodzin może stracić dach nad głową w wyniku niedopełnienia zwykłej formalności.
Pismo zastępcy RPO Stanisława Trociuka z 6 marca 2026 r. do Ministra Finansów i Gospodarki zawiera apel o uwzględnienie tych zastrzeżeń w dalszych pracach legislacyjnych.
Obecne przepisy – ponad stuletnia ochrona lokatorów
Obowiązujące od okresu międzywojennego przepisy (art. 691 Kodeksu cywilnego) gwarantują, że po śmierci najemcy lokalu komunalnego jego bliscy (małżonek, dzieci, osoby zobowiązane do alimentów, partnerzy w wspólnym pożyciu) automatycznie „wstępują” w stosunek najmu. Jest to rozwiązanie bezwzględnie obowiązujące, niezależne od woli właściciela (gminy), które zapewnia stabilność i ciągłość zamieszkiwania. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie potwierdzał, że instytucja ta ma charakter ochronny i wyjątkowy. RPO podkreśla, że jest ona „ponadczasowa i ponadustrojowa” i funkcjonuje podobnie w większości krajów europejskich (Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania).
Proponowane zmiany – koniec automatycznej ochrony
Projekt ustawy (nr UD313) wprowadza nowe artykuły 18a i 18b. Po śmierci najemcy stosunek najmu wygasa. Osoby zamieszkujące lokal (niebędące współnajemcami) muszą go opuścić w ciągu 6 miesięcy – chyba że w ciągu zaledwie 3 miesięcy zgłoszą roszczenie o zawarcie nowej umowy najmu tego samego lokalu. Gmina ma wtedy 6 miesięcy na złożenie oferty, a uprawnieni – dowolny (ustalany przez gminę) termin na odpowiedź. Brak reakcji lub odmowa równa się z koniecznością wyprowadzki. Zdaniem projektodawcy ma to umożliwić lepsze gospodarowanie zasobem komunalnym i skierowanie mieszkań do osób najbardziej potrzebujących.
Główne obawy RPO – destabilizacja sytuacji najsłabszych
Rzecznik wskazuje, że zmiany całkowicie przerzucają ciężar działania na lokatorów w najtrudniejszej sytuacji życiowej. Kluczowe zastrzeżenia to:
- zbyt krótki 3-miesięczny termin na zgłoszenie roszczenia – biegnie w okresie żałoby, gdy osoby starsze, schorowane lub pogrążone w traumie mogą nie być w stanie podjąć żadnych kroków,
- brak jakiejkolwiek ochrony dla osób niezdolnych do czynności prawnych – małoletni bez opiekuna, ubezwłasnowolnieni całkowicie lub częściowo bez kuratora automatycznie tracą prawo do mieszkania,
- stan niepewności – nawet po zgłoszeniu roszczenia lokatorzy mogą czekać pół roku na ofertę, a termin odpowiedzi ustala gmina dowolnie,
- niejasności dotyczące współnajemców – projekt nie precyzuje, jakie jest postępowanie, gdy zmarły miał współnajemcę (np. małżonka),
- ryzyko utraty mieszkania przez całe rodziny – osoby spełniające kryteria pomocy społecznej, beneficjenci dodatków mieszkaniowych czy niepełnosprawni mogą stracić dach nad głową tylko dlatego, że nie zdążyli z formalnościami.
RPO podkreśla, że w świadomości mieszkańców lokali komunalnych od dziesięcioleci funkcjonuje przekonanie: „śmierć najemcy nie wpływa na moje prawo do mieszkania”. Nowe przepisy burzą to zaufanie i mogą prowadzić do dramatów społecznych.
Stanowisko RPO - wskazane zmiany w przepisach
RPO uznaje sam kierunek zmian, które mają efektywniej gospodarować zasobami za słuszny w kontekście art. 75 Konstytucji RP (obowiązek polityki mieszkaniowej). Jednocześnie stanowczo podkreśla, że proponowane rozwiązania są nieproporcjonalne i zagrażają prawom obywatelskim, zwłaszcza osób najbardziej wrażliwych. Apeluje o przywrócenie mechanizmów automatycznej ochrony lub wprowadzenie realnych gwarancji w formie dłuższych terminów, zastępczej ochrony dla osób zajmujących mieszkanie w chwili śmierci głównego najemcy (dotyczy m.in. dzieci, osób niepełnosprawnych, seniorów), jasne regulacje dla współnajemców.
Zobacz także: Dolne Miasto - remonty kamienic komunalnych ulica Wróbla i Ułańska