
Od zawsze zajmuje się ogrodami. Prowadzi firmę budującą stawy i ogrody w stylu naturalistycznym.
Witam Po dwóch ubiegłych mokrych letnich sezonach i suchej jesieni trwającej do 15 stycznia 2012 roku bez przymrozków hamujących wegetację, a następnie po 35-stopniowych mrozach wszystko jest możliwe. Takie anomalia pogodowe wykańczają w Polsce nawet zagajniki brzozowe, plantacje zwykłych polskich grabów. Oznaka, że tuje umarły, a nie zbrązowiały można interpretować tak: uschły lub przemarzły zimą i teraz jest kwestią czasu, kiedy padną następne. Ratunek jest jeden: ciągła kontrola wilgoci w ziemi - powinna być umiarkowana, bez stojącej wody oraz obserwowanie czy kolejne rośliny puszczają młode przyrosty. Jeśli nie mają oznak życia, można jeszcze spróbować przycinania. Nożycami do żywopłotu skracamy po 30-40 cm z różnych stron po obwodzie korony. Inną przyczyną usychania może być pochodzenie roślin. Jeśli tuje rosną w tym miejscu powiedzmy od 2 lat, a były sadzone jako marny materiał z supermarketu lub "wyrywane" z ziemi przez nieudolnych ogrodników, to czasem tak skrzywdzone tuje będą rosły w nowym miejscu jeszcze 2-3 lata a potem i tak uschną. Pozdrawiam Przemek Sochańśki
Inne porady tego eksperta