Spis treści
Nornice, żyjące w rozbudowanych systemach płytkich, podziemnych korytarzy, stanowią poważne zagrożenie dla ogrodu. Żywią się m.in. korzeniami, nasionami, młodymi pędami, a także bulwami i cebulami niektórych roślin. Szczególnie narażone mogą być świeżo posadzone cebulki. Problem nasila się jesienią i zimą, gdy brakuje innego pokarmu, a gryzonie intensywnie poszukują pożywienia w glebie.
Nawet starannie przygotowana rabata z tulipanami czy innymi kwiatami cebulowymi może więc wiosną okazać się niemal pusta. O zabezpieczeniu cebul przed nornicami najlepiej pomyśleć już podczas jesiennego sadzenia.
Sadź cebulki w specjalnych koszyczkach
Jednym z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów ochrony cebul jest sadzenie ich w specjalnych ażurowych koszyczkach z plastiku lub gęstej, metalowej siatki. Mają one liczne otwory pozwalające korzeniom i pędom swobodnie rosnąć, jednocześnie tworząc fizyczną barierę, której nornice nie mogą sforsować od dołu i z boków. Dodatkową zaletą jest ułatwienie podczas wykopywania cebul po sezonie – zamiast szukać ich pojedynczo w ziemi, wyjmujemy cały koszyk.
Aby prawidłowo posadzić cebule, należy umieścić koszyczek na odpowiedniej głębokości, wsypać na dno warstwę żyznego podłoża, ułożyć na nim cebulki (pamiętając o zachowaniu między nimi zalecanych odstępów), a następnie całkowicie przysypać ziemią. Trzeba mieć na uwadze, że koszyczek jest otwarty od góry i nie stanowi całkowitego zabezpieczenia. Nornice potrafią bowiem dokopać się do niego od góry. Aby temu zapobiec, można dodatkowo przykryć koszyk od góry kawałkiem metalowej siatki, zanim zasypiemy go ziemią.
Posadź rośliny cebulowe, których nornice unikają
Dobrym sposobem na ograniczenie ryzyka strat jest sadzenie gatunków, których nornice zwykle unikają. Należą do nich m.in. narcyzy, szachownice cesarskie i czosnki ozdobne. Można sadzić je w sąsiedztwie tulipanów czy krokusów, ale nie należy traktować ich jako niezawodnej bariery przed gryzoniami.
Zapachowe odstraszacze na nornice
W ogrodach często stosuje się różnego rodzaju zapachowe środki odstraszające. Popularne są gotowe preparaty dostępne w sklepach ogrodniczych. W poradnikach ogrodniczych można spotkać również domowe sposoby polegające na umieszczaniu w pobliżu korytarzy intensywnie pachnących roślin, np. czosnku, pędów żywotnika czy bzu czarnego. Ich skuteczność jest jednak trudna do przewidzenia i zwykle krótkotrwała, dlatego nie powinny zastępować zabezpieczeń mechanicznych. Intensywny aromat może chwilowo zniechęcić gryzonia do przebywania w danym miejscu, jednak zapach z czasem słabnie, a zwierzę może ominąć przeszkodę i wykopać nowy korytarz obok. Dlatego odstraszacze najlepiej traktować jako metodę wspomagającą, a nie jako główne zabezpieczenie.
Przeczytaj też: Czy odstraszacze ultradźwiękowe są skuteczne? Czy odstraszą myszy, krety, kuny, szczury?
Nie twórz kryjówek dla nornic
Posadzone cebulki kwiatowe możemy chronić także utrzymując porządek na rabatach. Nornice nie lubią otwartej przestrzeni, gdzie są łatwym celem dla drapieżników. Dlatego szukają schronienia pod gęstą pokrywą chwastów, w stertach gałęzi czy pod grubą warstwą liści. Jeśli zlikwidujemy te kryjówki, ogród stanie się dla nich mniej atrakcyjny. Warto więc jesienią poświęcić czas na dokładne odchwaszczenie rabat i usunięcie resztek roślinnych.
Zaproś do ogrodu naturalnych wrogów nornic
Nornice mają wielu naturalnych wrogów. Polują na nie m.in. sowy, pustułki i myszołowy, a także łasice, kuny czy koty. Warto więc stworzyć w ogrodzie warunki sprzyjające ich obecności. Jeśli okolica jest odpowiednim siedliskiem dla sów, można również rozważyć montaż właściwie dobranej budki lęgowej, np. przeznaczonej dla sowy pójdźki. Możesz też ustawić wysoką tyczkę, czyli czatownię, z której ptaki drapieżne będą wypatrywać zdobyczy. To rozwiązanie nie zadziała natychmiast, ale w dłuższej perspektywie może pomóc ograniczyć populację nornic w ogrodzie.
Przeczytaj też: Ptaki w twoim ogrodzie – poznaj 12 najczęściej spotykanych gatunków
Zobacz galerię zdjęć: Remont domu z lat 30. i wiejski ogród
Karina i Mariusz, poszukując idealnego miejsca dla swojej sześcioosobowej rodziny, zdecydowali się na remont starego budynku z lat 30. Z zewnętrznej ściany zrobili wewnętrzną, a ogród mają jak u babci. Przeczytaj, jak przebiegała metamorfoza tego domu.