Spis treści
Dlaczego warto sadzić w ogrodzie byliny przyjazne pszczołom i motylom?
Sadzenie bylin przyjaznych pszczołom i motylom to korzyść dla każdego właściciela ogrodu. Takie rośliny zwykle kwitną obficie, często ładnie pachną, sprzyjają bioróżnorodności i sprawiają, że rabaty wyglądają naturalnie przez wiele miesięcy. W przeciwieństwie do roślin jednorocznych, byliny nie wymagają corocznego wysiewania. Raz posadzone, wracają po każdej zimie, często mocno się rozrastając w efektowne kępy.
Ogród przyjazny zapylaczom nie musi przypominać dzikiej łąki, choć zazwyczaj ma swobodny, naturalny charakter. Byliny można sadzić na klasycznych rabatach, przy ścieżkach, pod płotem, a nawet w dużych donicach na tarasie. Ważne, by wybierać gatunki o pojedynczych lub półpełnych kwiatach, ponieważ owady mają wtedy łatwiejszy dostęp do nektaru. Dobrze jest też zadbać o różne terminy kwitnienia, aby pszczoły, trzmiele i motyle znajdowały pokarm od wiosny aż do jesieni.
Oto 7 byli, które warto posadzić w ogrodzie, by tętnił życiem.
Przeczytaj też: Jak stworzyć ogród przyjazny motylom?
Jeżówka purpurowa
Jedną z najlepszych roślin dla zapylaczy jest jeżówka purpurowa. To bylina, która zachwyca dużymi kwiatami z wypukłym środkiem i kolorowymi płatkami, najczęściej w odcieniach różu, purpury, bieli lub pomarańczu. Jeżówka kwitnie latem i często utrzymuje kwiaty aż do wczesnej jesieni, dlatego stanowi cenne źródło pokarmu wtedy, gdy część roślin już przekwitła.
Jeżówka jest ceniona za odporność na suszę i małe wymagania. Najlepiej rośnie w miejscu słonecznym, w przepuszczalnej glebie. Po przekwitnięciu warto pozostawić część kwiatostanów, ponieważ ich nasiona mogą być pożywieniem dla ptaków.
Lawenda wąskolistna
Kolejną byliną, którą warto mieć w ogrodzie, jest lawenda wąskolistna. Jej fioletowe kwiaty o intensywnym zapachu przyciągają pszczoły, trzmiele oraz motyle, a jednocześnie wprowadzają do ogrodu śródziemnomorski klimat.
Lawenda najlepiej czuje się w pełnym słońcu, na glebie lekkiej, suchej i przepuszczalnej. Nie lubi nadmiaru wody, dlatego świetnie sprawdza się na rabatach żwirowych, skarpach oraz posadzona przy ścieżkach. Kwitnie zwykle od czerwca do sierpnia, a po przycięciu może zachować ładny, zwarty pokrój przez wiele lat.
Kocimiętka Faassena
Chętnie odwiedzaną przez owady jest także kocimiętka Faassena. Tworzy rozłożyste kępy pędów, na których osadzone są drobne, fioletowoniebieskie kwiaty. To jedna z tych bylin, które wyglądają lekko i naturalnie, a przy tym są niezwykle pożyteczne.
Kocimiętka przyciąga pszczoły i motyle, kwitnie bardzo długo, a po przycięciu często powtarza kwitnienie. Lubi stanowiska słoneczne i przepuszczalne podłoże. Jest odporna i nie wymaga szczególnej pielęgnacji.
Szałwia omszona
Na listę bylin przyjaznych zapylaczom można tez wpisać szałwie omszoną. Jej smukłe, pionowe kwiatostany w odcieniach fioletu, granatu, różu lub bieli są prawdziwym magnesem dla pszczół. Szałwia kwitnie obficie na przełomie wiosny i lata, a po przycięciu przekwitłych pędów potrafi zakwitnąć ponownie. Najładniej wygląda posadzona w większych grupach na słonecznych rabatach. Jest rośliną odporną, mało wymagającą, dobrze znosi upały.
Przegorzan kulisty
Efektowną byliną, chętnie odwiedzaną przez pszczoły i motyle, jest przegorzan kulisty - roślina o oryginalnych, kulistych kwiatostanach w niebieskawych lub stalowofioletowych odcieniach, które pojawiają się latem i długo zdobią rabaty. Przegorzan najlepiej rośnie w pełnym słońcu, na glebie przepuszczalnej. Jest odporny na suszę, dlatego dobrze sprawdza się w ogrodach naturalistycznych, preriowych i żwirowych. Pszczoły, trzmiele i motyle potrafią licznie obsiadać kwiatostany przegorzanu podczas kwitnienia. Po przekwitnięciu zaschnięte kule nadal wyglądają dekoracyjnie i mogą pozostać na rabacie także jesienią.
Krwawnik pospolity
Dobrym wyborem do ogrodu przyjaznego owadom jest również krwawnik pospolity i jego odmiany ozdobne o kwiatach w kolorach białym, żółtym, różowym, czerwonym i morelowym. To bylina o płaskich kwiatostanach, które są łatwo dostępne dla pszczół i motyli. Kwitnie długo, dobrze znosi suszę i świetnie pasuje do ogrodów naturalistycznych, wiejskich oraz preriowych. Krwawnik najlepiej sadzić w pełnym słońcu, w glebie umiarkowanie żyznej i przepuszczalnej.
Rozchodnik okazały
Ostatnią propozycją jest rozchodnik okazały, który szczególnie przydaje się pod koniec lata i jesienią. Właśnie wtedy wiele roślin kończy już kwitnienie, a rozchodnik dopiero pokazuje pełnię urody. Jego mięsiste liście i duże, płaskie kwiatostany w odcieniach różu, czerwieni lub bieli przyciągają pszczoły, trzmiele i motyle. Roślina doskonale znosi suszę, lubi słońce i nie potrzebuje częstego podlewania. Kwiatostany rozchodnika warto zostawić na zimę, ponieważ zaschnięte wyglądają dekoracyjnie, zwłaszcza pokryte szronem.
Przeczytaj też: Byliny dla leniwych ogrodników: 5 gatunków, które prawie nie potrzebują pielęgnacji!